Andrzej Duda (strona 121 z 380)

Komorowski o dyplomatycznej ofensywie Dudy: jeździ dużo, ale nie wiem z czym
2
6:57

Komorowski o dyplomatycznej ofensywie Dudy: jeździ dużo, ale nie wiem z czym

- Szczerze mówiąc, ja nie bardzo wiem, z czym pan prezydent Andrzej Duda jeździ. Jedno wiem, że jeździ bardzo dużo i stara się być aktywny, ale ta aktywność nie wiąże się chyba z upowszechnieniem jakiejś koncepcji, jakiegoś pomysłu na wsparcie Ukrainy. Dobrze, że pan prezydent pokazuje się na salonach świata zachodniego i dobrze, że świat zachodni chce go przyjmować. Ale jeszcze z tego nie wynika, w najmniejszym nawet stopniu, możliwość odgrywania roli sprawczej - stwierdzi w programie "Newsroom" w WP były prezydent Bronisław Komorowski, oceniając ostatnią dyplomatyczną działalność prezydenta Andrzeja Dudy ws. Ukrainy. Komorowski zwrócił też uwagę, że prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych i powinien zadbać również o nasze bezpieczeństwo. - Proszę zwrócić uwagę na to, co tu się dzieje. Tu nie chodzi już tylko o Ukrainę, tu jest również perspektywa zagrożenia dla krajów nadbałtyckich i dla Polski - dodał. - Nie możemy czuć się bezpiecznie, bo to jest niebezpieczne miejsce świata - podkreślił były prezydent. Dodał, że obecnie na Ukrainie mówi się, że największym zagrożeniem jest atak rakietowy i lotniczy. - Ukraina nie ma efektywnego systemu obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej i to jest jej najsłabszy punkt. Warto, byśmy dostrzegli to, że Polska również nie ma efektywnego systemu obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej, między innymi dlatego, że rząd PiS skasował, opóźnił, wszystkie projekty i programy, program Wisła, program Narew, te które miały dać Polsce obronę przed atakiem z powietrza - tłumaczył Bronisław Komorowski.
Walki w Zjednoczonej Prawicy. Ekspert komentuje
3:55

Walki w Zjednoczonej Prawicy. Ekspert komentuje

Prof. Sławomir Sowiński, politolog z UKSW, było gościem programu "Newsroom". Zapytano go najpierw o ocenę zachowania Patryka Jakiego z Solidarnej Polski, który mocno skrytykował inicjatywę prezydenta Andrzeja Dudy, czyli projekt ustawy o Sądzie Najwyższym. Badacz stwierdził, że to kolejny przykład walki o eurosceptycznego wyborcę w obozie Zjednoczonej Prawicy - pomiędzy PiS a Solidarną Polską. Zwrócił jednak uwagę, że cała sprawa została ostatecznie załagodzona. - Gdyby ją zaogniono, trudno byłoby sobie wyobrazić dalsza współpracę Zjednoczonej Prawicy z prezydentem - ocenił. Poza tym Sowiński zwrócił uwagę, że rząd - po porażce Polskiego Ładu - znalazł w "politycznym dryfie" i intensywnie szuka jakieś "nowej dynamiki". Jedną z nich są próby zakończenia sporu z Komisją Europejską w sprawie Komisji Dyscyplinarnej SN – vide projekty ustaw prezydenta i posłów PiS w tej sprawie - i odblokowania środków z Krajowego Planu Odbudowy. - Rząd idzie do politycznej Kanossy - ocenił Sowiński - Jeszcze w zeszłym roku słyszeliśmy, że nie będziemy uznawać wyroków TSUE, a teraz padają słowa, że jednak będą one uznawane. PiS wyraźnie chce poprawy stosunków z instytucjami unijnymi. - Teraz Ziobro musi sobie odpowiedzieć pytanie, czy poprzeć ten ugodowy kurs, czy dalej walczyć o eurosceptycznego, konserwatywnego wyborcę i wyjść z koalicji. Wtedy PiS będzie musiał szukać sojuszników do rozwiązania sporu z KE w opozycji - ocenił.
Wrzawa po słowach Patryka Jakiego o Andrzeju Dudzie. Jest reakcja z Solidarnej Polski
4:39

Wrzawa po słowach Patryka Jakiego o Andrzeju Dudzie. Jest reakcja z Solidarnej Polski

"Jest mi wstyd, że głosowałem na prezydenta Andrzeja Dudę, mimo że widziałem jego słabości. Proponowane przez niego rozwiązania dotyczące zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym spowodują niewidziany w Polsce od dekad chaos" - oznajmił europoseł Patryk Jaki (Solidarna Polska). Jego słowa komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister sprawiedliwości Michał Woś, również z Solidarnej Polski. - Ja wstydziłbym się głosować na Trzaskowskiego - podkreślił. - To opinia Patryka Jakiego, a nie Solidarnej Polski, choć są głosy w Solidarnej Polsce, które bardzo mocno tę opinię wspierają - kontynuował Woś. - Jaka jest alternatywa? Jeśli nie prezydent Duda, to alternatywą był Trzaskowski? Mówienie, że się żałuje, że się głosowało na Dudę, to znaczy, że co? Że Trzaskowski byłby lepszy? No, nie - mówił wiceminister. - Największy problem to słowo "zdradził". Przy nim Patryk Jaki postawił znak zapytania. W mediach się pojawiło, jakoby stwierdził, że zdradził, natomiast on dopytuje, czy to czasem nie jest zdrada - tłumaczył. Polityk Solidarnej Polski podkreślił, że "mówienie tak ostrych słów wobec głowy państwa to nie jego estetyka". - Natomiast fakty są takie, że rzeczywiście działania pana prezydenta, zwłaszcza co do ustaw sądowych, cała sekwencja - w 2017 roku weta, później ustawy, które zostały zakwestionowane przez UE, w końcu przedkładanie kolejnych kompromisowych rozwiązań i nowelizacji, no i teraz to - pod względem sądowym rzeczywiście jest tutaj duży problem - oznajmił Woś. W jego ocenie jednak, słowa Jakiego były "absolutnie niepotrzebne i szkodliwe w tej sytuacji, w której jesteśmy".
Natalia Durman Natalia Durman
Rząd poprze projekt prezydenta o SN? "To jest dylemat"
2:18

Rząd poprze projekt prezydenta o SN? "To jest dylemat"

Czy polski rząd i Zjednoczona Prawica powinny poprzeć projekt ustawy prezydenta Andrzeja Dudy o Sądzie Najwyższy? – No to jest dylemat. Uważam, że w ogóle nie powinniśmy rozmawiać z komisją. Dlatego, że wymiar sprawiedliwości jest wewnętrznym aspektem każdego państwa-członka UE. On nigdzie nie jest zdefiniowany w żadnym prawnie żyjącym dokumencie, ani tym bardziej w traktacie, więc żadna komisja, żaden Trybunał Sprawiedliwości UE, żadna inna instytucja UE nie ma prawa się wtrącać – odparł w programie "Newsroom" WP były szef MSZ Witold Waszczykowski. – Prezydent ryzykuje. Uwiarygadnia w ten sposób komisję, daje prawo do tego, żeby oceniała, rozstrzygała. Myślę, że komisji się tym nie zaspokoi i będzie dążyła do tego, żeby było jak było. Aby wrócić do 2015 roku i wycofać wszystkie reformy, a co więcej – obalić rząd – dodawał. – To jest rozgrywka ideologiczna. Tu nie chodzi o jakąś poprawę wymiaru sprawiedliwości, tu chodzi o to, żeby zaszkodzić temu rządowi i żeby ten rząd upadł – stwierdził. Przekonywał też, że "w Europie dominuje w dyskursie politycznym lewicowo-liberalny przekaz". – Proszę sobie wyobrazić, że teraz z Parlamentu Europejskiego chce pojechać do Polski komisja, która rzekomo chce badać kwestię Pegasusa (…). To jest hiszpański polityk (delegat UE, Gonzalez Pons – red.), który mówi, że on chce pomóc Polakom obalić ten rząd, zmienić ten rząd. To jest absurd, to jest jakiś wybryk polityczny – mówił gość WP.