święta (strona 6 z 53)

Spór na bazarze tuż przed świętami. Zwolenniczka PiS: "Boże kochany"
WIDEO

Spór na bazarze tuż przed świętami. Zwolenniczka PiS: "Boże kochany"

Cebula droga jak nigdy, ceny mięsa biją rekordy. Tematem numer 1 na bazarach jest drożyzna na święta. Na bazarze Szembeka w Warszawie zapytaliśmy Polaków, co sądzą o cenach produktów na Wielkanoc. - Wszystko drogie. I mięso, i wędliny, i warzywa - skarżą się nasi rozmówcy. - Za schab, karkówkę i wołowinę zapłaciłem 170 zł - wymienia mężczyzna. - Za jajka wczoraj płaciłam 1,30 zł - dodaje kobieta. - Salceson 20 zł. Jak szynka - porównuje kolejna. - 27 zł za kilo boczku. Kupowałam przed chwilą - to następny głos w naszej sondzie. Kupujący zwracają też uwagę na drogie pomidory czy dorsza. Kogo obwiniają za tak wysokie ceny? - To rząd PiS-u doprowadził nas do ruiny - słyszymy na bazarze. - Jak to czyja wina? Rządu - odpowiadają kolejne osoby. - Boże kochany - komentuje te słowa zwolenniczka rządu. - Ci, co tak mówią, to platformiarze. Rząd nam dał parę złotych, takie zabezpieczenie. Cieszymy się z tego, bo jak przyjdzie Tusk, to będzie gorzej - twierdzi para emerytów popierających PiS. - Ja nie czuję tej drożyzny, dostałam 13-tkę i rewaloryzację - wtóruje im kolejna nasza rozmówczyni. - Te "trzynastki" to idą na spłatę długów i zaległych opłat - twierdzi z kolei następna kobieta. - To, co oni nam dali, to nam zabierają. A ci, co mają małe emerytury, to jest bardzo ciężko - próbuje wytłumaczyć zwolenniczce PiS-u inna emerytka. - Zobaczcie, jakie tam są kolejki. Jak za komuny. Kosze wypchane do pełna. Szynki kupują po 30 złotych - zauważa mężczyzna. Jego słowa słyszy kobieta, która odpowiada: - Ja tak nie kupuję, szukam, gdzie jest najtaniej, nie mam pieniędzy.
Mateusz Dolak Mateusz Dolak
Będą białe święta? Synoptyk o wstępnych prognozach
WIDEO

Będą białe święta? Synoptyk o wstępnych prognozach

Najbliższy weekend będzie pochmurny - mówił w programie "Newsroom WP" Mateusz Barczyk, synoptyk z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Temperatura będzie bliska 0 st. C. Kierowcy powinni uważać na możliwe silne zamglenia. Nie będą one dominować. Drogi mogą być śliskie, a widoczność ograniczona do kilku tysięcy metrów. - Może to sprawiać wrażenie senności, mniejszej koncentracji i powinniśmy się przed tym bronić - mówił Mateusz Barczyk. - Raczej zachęcamy, by aktywizować nasz organizm w taką pogodę. Wychodzimy spod kocyka i staramy się w ciągu dnia wyjść na spacer i się przewentylować. Pogoda nie pomaga nam w dobrej aktywności. Starajmy się wyjść, nabrać świeżego powietrza. To pomoże nam przetrwać te pochmurne dni. Nowy tydzień zacznie się podobnie. Zima będzie trochę walczyć z jesienią, ale to będą podchody. Coś widać na horyzoncie w połowie przyszłego tygodnia. Mamy dwa scenariusze: wejście dużego chłodu, który może zwiastować zimową aurę lub wersja alternatywna czyli utrzymywanie się ciepłego powietrza z południa, który będzie nam przypominał o pogodzie październikowo-listopadowej niż grudniowej. Większe szanse ma w tej chwili ta wersja z nadejściem zimowej aury. Przewidywania na grudzień są takie, że będzie to grudzień w normie termicznej - ocenił synoptyk. Agnieszka Kopacz-Domańska dopytywała, czy czekają nas białe święta. - Niestety mróz nie zawsze idzie w parze ze śniegiem. Mogą pojawiać się zmiany pogody. W tych okolicznościach chłodu przyjdzie jedna i druga śnieżyca i trochę nam to wszystko zabieli. Na tę chwilę wygląda na to, że nie cała Polska będzie uprószona śniegiem. Mogą zdarzyć się przejściowe ocieplenia, więc tego śniegu nie gwarantowałbym na grudzień za dużo. Mogą być miejsca, które się wybielą. Północna połowa kraju może mieć więcej tego śniegu niż południe. Nie liczę tu gór - dodał.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki