Trwa ładowanie...
d465pke

Prezydent uhonorował Edwarda Mosberga. 93-latek przeszedł piekło Holokaustu

Edward Mosberg, obywatel USA urodzony w Krakowie, zostanie odznaczony przez Andrzeja Dudę. 93-letni były więzień nazistowskich obozów koncentracyjnych w Płaszowie i Mauthausen otrzyma Krzyż Komandorski Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
2018 rok, Oświęcim. Edward Mosberg na Marszu Żywych wraz ze swoją wnuczką.
2018 rok, Oświęcim. Edward Mosberg na Marszu Żywych wraz ze swoją wnuczką. (East News, Fot: Damian Klamka)
d465pke

Uroczystość odbędzie się dzisiaj w Krakowie, a w imieniu prezydenta odznaczenie wręczy minister Wojciech Kolarski. Jak podano na stronie internetowej Andrzeja Dudy, Mosberg został uhonorowany "za wybitne zasługi w rozwijaniu polsko-żydowskiego dialogu, za upowszechnianie wiedzy o roli Polaków w ratowaniu Żydów".

- W wieku 93 lat wrócić do miasta, w którym się urodziłem i otrzymać takie odznaczenie jest dla mnie okolicznością niesamowicie poruszającą. Przyjmuję tę nagrodę w imieniu siebie, mojej żony, moich dzieci i wnuków, a co najważniejsze, na cześć mojej matki, ojca, rodzeństwa oraz 6 milionów Żydów, brutalnie zamordowanych przez niemieckich nazistów podczas Holokaustu - powiedział Edward Mosberg, cytowany przez portal wpolityce.pl

d465pke

Zobacz także: Borys Budka o napięciu na linii Izrael-Polska: kolejna porażka polskiej dyplomacji

Mosberg jest jednym z ostatnich żyjących więźniów obozów w Płaszowie i Mauthausen. Podczas II wojny światowej miał 13 lat. Zesłano go wraz z rodzeństwem do Płaszowa, a stamtąd do licznych nazistowskich obozów koncentracyjnych.

- Niemieccy strażnicy bili mnie gumową pałką, gdy miałem kilkanaście lat. Padałem na ziemię, a oni nadal bili. Takiego bólu nie da się zrozumieć, dopóki się go nie poczuje. Dlatego wszystko, co dzisiaj robię, traktuję jako obowiązek wobec tych, którzy nie mieli mojego szczęścia. Jeżdżę po świecie i daję świadectwo za miliony zamordowanych Żydów i Polaków. Bo pomiędzy ich śmiercią, między śmiercią każdego człowieka, nie ma różnicy. Widziałem to na własne oczy w Płaszowie - mówił w wywiadzie dla "Dziennika. Gazety Prawnej".

Po wojnie, w 1951 r. wraz z narzeczoną przybył do Nowego Jorku; obecnie mieszka w New Jersey. Do Polski przyjeżdża co roku, by uczestniczyć w Marszu Żywych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d465pke

Podziel się opinią

Share
d465pke
d465pke
Więcej tematów