Trwa ładowanie...
d163q6r
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Niemiecka prasa: Putin odbudowuje imperium, korzysta ze słabości Zachodu

Dwie największe niemieckie gazety, "Suedeutsche Zeitung" i "Frankfurter Allgemeine Zeitung", krytykują prezydenta Rosji Władimira Putina za jego interwencję w Syrii. Zdaniem komentatorów, wspierając Asada, Kreml korzysta z błędów Zachodu i odbudowuje swoje imperium.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Niemiecka prasa: Putin odbudowuje imperium, korzysta ze słabości Zachodu
(PAP/EPA, Fot: Yuri Kochetkov)
d163q6r

Chociaż decyzja o przyznaniu Pokojowej Nagrody Nobla zapadnie dopiero w piątek, już dzisiaj można z pewnością przewidzieć, że nie dostanie jej Władimir Putin - pisze z ironią "Sueddeutsche Zeitung". Prezydent Rosji wcale się tym jednak nie zmartwi - uważa komentator Tomas Avenarius.

Jego zdaniem przykład Baracka Obamy, który jako noblista musi się ciągle usprawiedliwiać z bombardowania Iraku, Syrii i Afganistanu, działa na Putina odstraszająco. Szef Kremla woli w spokoju wdrażać w życie swoją "mieszankę z dyplomacji, propagandy i militarnej przemocy" na Krymie, Ukrainie i na Bliskim Wschodzie.

Putin odnosi sukcesy - przyznaje komentator. "Były agent jest realistą - nie dąży do pokoju jako takiego, lecz do pokoju służącego Rosji" - czytamy w "SZ". "Wielkorus majsterkuje przy odbudowie moskiewskiego imperium, chce, by traktowano go poważnie jako wódz mocarstwa, których interesami nie mogą zachwiać ani USA, ani Europa. Jak w czasach Sowietów, jak w czasach carów" - czytamy w "SZ".

d163q6r

Zdaniem komentatora Putinowi nie zależy na pokoju, a wręcz przeciwnie - "chaos na Bliskim Wschodzie, za który odpowiadają po części USA i Europejczycy, pozwala mu na przeprowadzanie jego własnych manewrów".

Baszar al-Asad zostanie usunięty przez rosyjskich przyjaciół, gdy stanie się niepotrzebny - przepowiada Avenarius. "Moskiewski wywiad wojskowy GRU zna się na tym rzemiośle" - stwierdza komentator i przypomina, że po wkroczeniu w 1979 r. ZSRR do Afganistanu pierwszą ofiarą stał się szef państwa uduszony we własnym łóżku.

"Wojna Asada staje się wojną Putina" - pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung" i dodaje: "Putin stwarza fakty dokonane".

Autor komentarza Klaus-Dieter Frankenberger ocenia, że rosyjska interwencja "służy geostrategicznym interesom Kremla i stabilizuje tym samym władzę Asada". Po raz pierwszy od czasów "tragicznej interwencji" Związku Radzieckiego w Afganistanie Moskwa wtargnęła wykorzystując środki wojskowe na obszar, który nie można nazwać "postsowieckim".

d163q6r

Putin wypełnia pustkę, która powstała w wyniku prowadzonej bez przekonania przez zmęczone interwencjami USA polityki wobec Syrii. "Waszyngton atakuje stanowiska dżihadystów z taką intensywnością, że należy mieć wątpliwości, czy akcje te prowadzone są na poważnie" - zauważa komentator. Próby zmontowania przez Waszyngton oddziału syryjskich rebeliantów też zakończyły się fiaskiem.

Putin cementuje tymczasem strategiczną oś sięgającą od Teheranu, poprzez Bagdad i Damaszek do Libanu. Asad jest ważnym filarem tego sojuszu.

"FAZ" ostrzega, że taka sytuacja grozi zaostrzeniem konfliktu między sunnitami a szyitami i może doprowadzić do dalszej radykalizacji sunnitów. Autor komentarza zwraca uwagę, że religijne konflikty mogą się zemścić na Rosji. "Dla terrorystów nie istnieją granice" - podkreśla Frankenberger.

Rosyjskie bomby i rakiety zwiększą jeszcze liczbę uchodźców z Syrii - zaznacza na zakończenie komentator "FAZ".

d163q6r

Podziel się opinią

Share

d163q6r

d163q6r
Więcej tematów