Trwa ładowanie...
d2286ya

Michaił Chodorkowski przerywa polityczne milczenie i rzuca wyzwanie Putinowi

Michaił Chodorkowski przerywa polityczne milczenie i rzuca wyzwanie Władimirowi Putinowi. Jak informuje AFP, były oligarcha i zawzięty krytyk Kremla wystartował w sieci z platformą "Otwarta Rosja", której misją jest zjednoczenie wszystkich proeuropejsko nastawionych Rosjan w celu odsunięcia Putina od władzy. W wywiadzie dla niemieckiego tygodnika "Der Spiegel" Chodorkowski stwierdził nawet, że im dłużej Putin pozostaje u władzy w Rosji, tym bardziej prawdopodobne jest powstanie narodowe grożące rozlewem krwi.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Michaił Chodorkowski
Michaił Chodorkowski (AFP, Fot: Sergei Supinsky)
d2286ya

- Mniejszość będzie wpływowa jeśli zostanie zorganizowana - powiedział Chodorkowski podczas transmitowanego przez internet startu nowej inicjatywy. Podkreślił, że nowy ruch nie jest partią polityczną, ale projektem skupiającym podobnie myślących ludzi.

Według AFP wygląda na to, że tym samym były oligarcha złamał obietnicę złożoną w grudniu tuż po ułaskawieniu go przez gospodarza Kremla, iż nie będzie angażował się politycznie. Choć twierdzi, cytowany przez francuski dziennik "Le Monde", że prezydentura go nie interesuje, podkreśla, że jest gotowy wziąć udział w koniecznym "przezwyciężeniu kryzysu i przeprowadzeniu konstytucyjnych reform, których esencją będzie redystrybucja prezydenckiej władzy na rzecz wymiaru sprawiedliwości, parlamentu i społeczeństwa obywatelskiego".

Poparcie Rosjan "na wygnaniu"

d2286ya

Inicjatywę Chodorkowskiego wsparli inni znani Rosjanie "na wygnaniu", którzy musieli uciekać na Zachód pod presją służb bezpieczeństwa. M.in. Siergiej Guriew, ekonomista i były doradca premiera Dmitrija Miedwiediewa, zaliczany do liberałów, który wyjechał po tym, jak przez Komitet Śledczy był przesłuchiwany w sprawie afery Jukosu. A także Jewgienij Cziczwarkin, multimilioner, który w przeciwieństwie do większości rosyjskich oligarchów dorobił się nie na prywatyzacji państwowego majątku, ale na handlu telefonami komórkowymi. Musiał uciekać z Rosji, gdy zadarł z układem urzędników i służb, nie chcąc płacić im łapówek.

Zwolennicy "Otwartej Rosji" wyrazili nadzieję, że projekt podniesie świadomość Rosjan i pomoże im przejrzeć kłamstwa kremlowskiej propagandy. - Pora otworzyć nasze usta - powiedział Cziczwarkin, cytowany przez AFP.

Francuska agencja informacyjna pisze, że sam Chodorkowski jest świadomy tego, że jego pomysł nie spodoba się Putinowi. - Spodziewam się, że będzie zdenerwowany - oświadczył były oligarcha.

"Aż do gorzkiego końca"

d2286ya

- Putin będzie kroczył aż do gorzkiego końca drogą rządów autorytarnych. (...) Zmiana władzy w sposób demokratyczny jest mało prawdopodobna - powiedział Chodorkowski w rozmowie ze "Spieglem".

- Im dłużej Putin pozostaje u władzy, tym bardziej prawdopodobny staje się wielki rozlew krwi - uważa były szef koncernu Jukos. Jak zaznaczył, obawia się wybuchu narodowego powstania. - Moim zadaniem jest przyśpieszenie procesu zmiany władzy i zabezpieczenie go w taki sposób, by jak najmniej ludzi ucierpiało - wyjaśnił Chodorkowski.

W jego ocenie Putin popełnił wielki błąd w stosunku do Ukrainy. Jak wyjaśnił, Putin widzi w Ukrainie część "świata rosyjskiego" i usiłuje nie dopuścić do tego, by Kijów "zdryfował" na Zachód. Były oligarcha zarzucił Zachodowi, że uprawiając tzw. realpolitik wobec Rosji, ośmieliła Putina, który uważa, że "wszystko mu wolno".

Poparcie Rosjan dla polityki Kremla Chodorkowski tłumaczy "stanem histerii", w jakim obecnie znajduje się rosyjskie społeczeństwo. By utrzymać ten nastrój Putin musi stosować coraz większe dawki narkotyku, którym jest narodowy szowinizm. Historia pokazuje, że to się zawsze źle kończy - zauważył.

d2286ya

Chodorkowski zastrzegł, że nie uważa Putina za wroga i nie nienawidzi go. - Putin jest moim politycznym przeciwnikiem - stwierdził.

Niegdyś najbogatszy Rosjanin

Michaił Chodorkowski w grudniu 2013 roku, po odsiedzeniu 10 lat w kolonii karnej, został ułaskawiony przez prezydenta Putina. Kreml tłumaczył wówczas swą decyzję względami humanitarnymi. O jego uwolnienie zabiegali kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz były minister spraw zagranicznych Hans-Dietrich Genscher. Natychmiast po uwolnieniu Chodorkowski wyjechał do Niemiec, gdzie wkrótce potem dotarli jego rodzice. Były oligarcha i były szef koncernu Jukos otrzymał roczne odnawialne prawo pobytu w Szwajcarii.

Niegdyś najbogatszy Rosjanin, 51-letni obecnie Chodorkowski był skazany na 10 lat i 10 miesięcy kolonii karnej za domniemane przestępstwa gospodarcze, w tym pranie brudnych pieniędzy. Biznesmen twierdzi, że stawiane mu zarzuty były politycznie umotywowane.

Źródło: AFP, PAP, WP.PL

d2286ya

Podziel się opinią

Share
d2286ya
d2286ya