Jest mapa ataku zimy. Warszawa uratowana, pod Krakowem spadnie pół metra śniegu

A jednak zaczyna się sprawdzać najgorszy scenariusz pogodowy. Arktyczne powietrze rozpoczęło swoją drogę na południe, czyli do Polski. To koniec wiosennego epizodu. Zaczyna się zima - ze śniegiem, mrozem i silnym wiatrem.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Atak zimy ze śniegiem obejmie głównie południe kraju
Atak zimy ze śniegiem obejmie głównie południe kraju (Meteoprognoza.pl, Fot: Twitter.com)
WP

- Śnieg i mróz pojawią się w Polsce w piątek. Niestety, na południowym wschodzie spadnie sporo śniegu, do tego przy dość silnym wietrze i spadkach temperatury poniżej -10 stopni C - donosi serwis Meteoprognoza.pl. Jego autorzy już we wtorek ostrzegali, że skandynawski wyż zacznie wysyłać nad Polskę mroźne powietrze.

Kolejne dni potwierdzają ich prognozy. Tyle, że główne uderzenie śniegu nastąpi na południu Polski. Pod Krakowem (patrz mapa) spadnie nawet pół metra śniegu. Sypnie też w Kielcach, Rzeszowie, Tarnowie i Zamościu - wynika z opracowanych map pogodowych. To wszystko przy bardzo nieprzyjemnych porywach wiatru od około 54 do 72 km na godzinę. W takich warunkach w piątek wieczorem grozi nam zamieć.

WP

Podobne przewidywania publikuje również ICM Meteo: - Koniec epizodu wiosennego. Wracamy do zimowych warunków pogodowych - pisze meteorolog Ryszard Olędzki. - Powoli odcinani jesteśmy od ciepłego powietrza zaciągniętego przez aktywny niż z rodowodem atlantyckim, a jego miejsce zajmować będzie chłodne powietrze ściągane z sektora północnego - prognozuje.

Meteorolodzy zgodnie ostrzegają, że główne uderzenie zimna przyjdzie w piątek. W Warszawie śnieg zacznie padać tego dnia już po godzinie 15. Weekend będzie niezwykle mroźny. Nocą temperatura spadnie do - 10 stopni C. Mimo że do ataku zimy pozostało zaledwie około 50 godzin, prognozy nie są zgodne, gdzie sypnie najwięcej śniegu. Na przykład jednym z zagrożonych opadami miast jest Wrocław. Z kolei prognoza z serwisu Meteomodel.pl wskazuje, że za wschód od Warszawy spadnie 30 cm śniegu.

Według matematycznych modeli prognozowania, ochłodzenie potrwa zaledwie kilka dni. Już 22 marca temperatury ponownie miałyby przekroczyć 10°C. Jednak alternatywa prognoza (ECMWF) wskazuje na ścieranie się nad Polską ciepłych i chłodnych mas powietrza aż do końca swojej 10-dniowej prognozy, czyli 24 marca.

WP
Polub WP Wiadomości
WP
WP