Ewa Kopacz: nie chcę zwalniać górników i zamykać kopalń
- Naszym celem nie jest zwalnianie ludzi z pracy, ale zapewnienie im stabilnej i bezpiecznej przyszłości. Proponuję utrzymanie wszystkich miejsc pracy górników dołowych, proponuję dobry program osłonowy - mówiła premier Ewa Kopacz w telewizyjnym wystąpieniu.
15.01.2015 | aktual.: 15.01.2015 20:26
- Kompania Węglowa jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej i lada moment całkowicie straci płynność finansową. To wynik spadającej ceny węgla i wysokich kosztów wydobycia. Dlatego albo naprawimy 4 z 14 kopalń, albo cała Kompania Węglowa upadnie - mówiła Kopacz w orędziu, które wyemitowało TVP1. Przypomniała sytuację kopalni Kazimierz Juliusz, która dzięki restrukturyzacji zaczęła przynosić dochód. - Proponuję taki sam scenariusz dla Kompanii Węglowej - mówiła.
Jak podkreślała premier, "działania podejmowane przez rząd muszą być zgodne z zasadami obowiązującymi w UE". - Nie mogę tych zasad złamać, bo naraziłabym nas na utratę ogromnych środków z unijnego budżetu - podkreślała.
Jak zaznaczyła, "jedynym dopuszczalnym środkiem, dzięki któremu będziemy mogli pomóc czterem kopalniom jest spółka restrukturyzacyjna". - Celem spółki restrukturyzacyjnej nie jest likwidacja, ale naprawa kopalni - mówiła premier.
Podkreśliła, że jej "celem nie jest zwalnianie ludzi z pracy, ale zapewnienie im stabilnej i bezpiecznej przyszłości". - Proponuję utrzymanie wszystkich miejsc pracy górników dołowych, proponuję dobry program osłonowy - dodała.
- Ja i strona związkowa mamy jeden cel, jest nim dobro polskiego górnictwa i utrzymanie miejsc pracy - zaznaczyła.
- Wiem, że przed polskim górnictwem jest dobra przyszłość - zakończyła Ewa Kopacz.