Trwa ładowanie...
d1vdjw9
d1vdjw9
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Czeski rząd przeciwny powszechnej demokracji bezpośredniej

Nie będzie demokracji bezpośredniej w Czechach. Rząd odrzuca propozycję opozycyjnego Ruchu Świt Bezpośredniej Demokracji wprowadzenia powszechnych referendów dotyczących większości państwowych spraw. Zdaniem rządu to zagrożenie dla obecnego systemu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d1vdjw9

O tym, że Ruch Świt (UPD) chce wprowadzić powszechne referenda w praktycznie wszystkich sprawach jego szef - Tomio Okamura - mówił jeszcze w jesiennej kampanii wyborczej. Populistyczna partia domaga się, aby obywatele mogli osobiście decydować o losach państwa w bezpośrednich głosowaniach, tak jak dzieje się to na przykład w Szwajcarii.

Jednak zdaniem rządu, opozycyjna propozycja stoi w sprzeczności z zasadami panującej w Czechach demokracji przedstawicielskiej. Poinformował o tym rzecznik premiera Bohuslava Sobotki Martin Ayrer, który w rozmowie z portalem iDNES.cz powiedział, że "rząd negatywnie ustosunkował się do przedłożonej propozycji".

Tymczasem w rozmowie z dziennikarzami wicepremier, szef ludowców Pavel Belobradek zapowiedział, że rząd ma autorski pomysł na zwiększenie udziału społeczeństwa w rządzeniu. - W ciągu kilku najbliższych tygodni zaprezentujemy własny projekt ustawy dotyczącej referendum - powiedział Belobradek. Jednocześnie dodał, że rządowi w projekcie Okamury najbardziej przeszkadza to, iż nie zakłada on minimalnej frekwencji, co może doprowadzić do tego, że o istotnych sprawach decydować będzie wyraźna mniejszość.

d1vdjw9

Podobnego zdania jest minister i szef rady praw człowieka Jiri Dienstbier, który w rozmowie z mediami ostrzegł: "Nie możemy wywrócić do górny nogami naszego porządku konstytucyjnego".

W rozmowie z portalem iDNES.cz swojego pomysłu broni Tomio Okamura, który mówi, że "kto nie głosuje, ten mówi, że jest mu wszystko jedno, jaki będzie wynik". W jego ocenie obywatele powinni mieć możliwość decydowania w sprawach dotyczącej wewnętrznej i zewnętrznej polityki państwa. Jednocześnie przytacza on rozdział 2. czeskiej ustawy zasadniczej, który jasno ustala, że w Czechach możliwe jest sprawowanie przez naród władzy bezpośredniej.

- Proponowana przez nas ustawa po długich dwudziestu latach wypełni ducha i literę naszej konstytucji, która od początku mówiła i nadal mówi o referendach - dodaje Okamura.

Mimo negatywnej opinii rządu propozycją Ruchu Świt zajmie się teraz czeski parlament. Jednak stanowisko rządu znacznie ogranicza szansę na powodzenie projektu w Izbie Poselskiej. Tym bardziej, że jego przyjęcie będzie wiązać się z koniecznością zmiany konstytucji, a do tego potrzebna jest większość 3/5 posłów i senatorów.

d1vdjw9

Zgodnie z propozycją Okamury referendum mogłoby zainicjować 100 tysięcy obywateli, rząd, 50 posłów lub 33 senatorów. Ogłaszałby je prezydent, a odbywałoby się ono w terminie do roku, jednak nie wcześniej niż po sześciu miesiącach, co miałoby dać czas na publiczną debatę. Jednocześnie Trybunał Konstytucyjny miałby prawo sprawdzić, czy referendalne pytanie nie stoi w sprzeczności z ustawą zasadniczą. Jeśliby się tak stało, miałby prawo je anulować. Zdaniem Tomio Okamury byłoby to zabezpieczenie na przykład przed zmianą lub usunięciem praw obywatelskich.

Wprawdzie obecna koalicja rządowa CzSSD, ANO i KDU-CzSL popiera samą ideę referendum, to jednak na zupełnie innych zasadach niż Ruch Świt. Szczegóły ma zaprezentować w najbliższym czasie. Z pomysłem zgadzają się również komuniści, którzy chcieliby to narzędzie wykorzystać na przykład w kwestii restytucji mienia kościelnego. Z kolei opozycyjna ODS nie jest zwolenniczką referendów, choć stoi na stanowisku, że głosowanie bezpośrednie powinno być przeprowadzone w sprawie przyjęcia euro.

d1vdjw9

Podziel się opinią

Share

d1vdjw9

d1vdjw9
Więcej tematów