Trwa ładowanie...
ycipk-14eh48

Camp Bucca - jak amerykańskie więzienie stało się wylęgarnią terrorystów

"Uniwersytet terrorystów", "szkoła Al-Kaidy" - tak właśnie media nazywają... byłe amerykańskie więzienie w Iraku, przez które przewinęli się m.in. późniejsi czołowi dowódcy Państwa Islamskiego. Jak to się stało, że pod okiem Wuja Sama powstała wylęgarnia ekstremistów?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Camp Bucca 2008 r.
Camp Bucca 2008 r. (AFP, Fot: David Furst)
ycipk-14eh48

Camp Bucca było swego czasu największym amerykańskim więzieniem w Iraku. Jego nazwa pochodzi od nazwiska nowojorskiego strażaka, który zginął 11 września 2001 r. Więzienie otworzono krótko po rozpoczęciu inwazji przeciwko reżimowi Saddama Husajna w 2003 r., a zamknięto w 2009 r. Przez znajdujący się na pustyni na południu kraju ośrodek przewinęły się przez te lata tysiące więźniów - w szczytowym momencie znajdowało się tam 26 tys. osadzonych - islamskich radykałów, bojowników religijnych milicji, dawnych oficerów Husajna, a także osób, które po prostu "wyglądały podejrzanie". Gdy więzienie zamykano, wielu z osadzonych wypuszczono na wolność, innych przekazano irackim władzom.

Według amerykańskich mediów, w Camp Bucca przebywał m.in. Abu Bakr al-Baghdadi, dzisiejszy lider Państwa Islamskiego, organizacji sunnickich ekstremistów, która kilka miesięcy temu zajęła znaczne obszary na północy Iraku, a wcześniej opanowała także tereny w Syrii. PI ogłosiło powstanie na tych ziemiach kalifatu, brutalnie rozprawiając się z każdym "niewiernym". Islamiści stali się tak wielkim zagrożeniem dla cywilów, którzy nie podzielali ich poglądów, że powstała międzynarodowa koalicja pod wodzą USA walcząca z ich armią.

Zobacz również wideo: Walki z Państwem Islamskim w Kobane.

ycipk-14eh48

Zdaniem "New York Times", choć al-Bagdhadi już wcześniej był zaciętym wrogiem USA, to właśnie pobyt w Camp Bucca miał pogłębić jego radykalne poglądy. Autorzy artykułu dla nowojorskiego dziennika, z których jeden jest weteranem operacji "Iracka Wolność", twierdzą, że to właśnie amerykańskie więzienie było "uniwersytetem dla terrorystów", gdzie islamscy radykałowie szukali nowych rekrutów i uczyli ich śmiertelnego fachu.

Al-Baghdadi nie jest więc jedynym groźnym islamistą, który wcześniej spędził czas w Camp Bucca. W amerykańskim więzieniu siedzieli też inni, późniejsi ważni dowódcy PI, którzy - co ciekawe - wcześniej służyli w armii Husajna. "Washington Post" zauważa, że to właśnie w Camp Bucca islamiści nawiązali kontakty z dawnymi członkami partii Baas. Jak wybuchowa jest mieszanka radykalnej ideologii i wojskowego doświadczenia, widać po obecnej sytuacji w Iraku i Syrii.

Waszyngtońska gazeta podkreśla, że nie jest niczym nowym, iż w czasie walki z groźnymi radykałami, więzienia stają się "zbieraniną wybuchowych ekstremistów, czekających na iskrę". Gazeta podaje jako przykład sytuację w Wielkiej Brytanii w latach 70. ubiegłego wieku, gdy do więzień trafiali członkowie IRA, a także radykalizację białych rasistów w amerykańskich zakładach karnych.

ycipk-14eh48

Tymczasem bejrucki serwis gazety "Al-Akhbar" zastanawia się, na ile wiarygodne mogą być teorie o możliwych powiązaniach amerykańskiego wywiadu z Państwem Islamskim? Arabski serwis zauważa, że PI, dawniej powiązane z Al-Kaidą, usunęło w końcu w cień starą "Bazę".

Źródła: "New York Times", "Washington Post", "Al-Akhbar".

Podziel się opinią

Share

Bądź z nami na bieżąco

tick Lubię to

na Facebooku


ycipk-14eh48

ycipk-14eh48
ycipk-14eh48
Bądź na bieżąco:
Więcej tematów