Trwa ładowanie...
d1s71px

Babcia Ewa ma "problem". Niezwykła reakcja internautów przyprawia o zawrót głowy

- Pomoc płynie z całej Polski, a nawet z zagranicy - przyznają osoby, które nagłośniły sprawę 99-latki z Bielska-Białej. "Babcia Ewa" została oszukana i brutalnie okradziona. Teraz internauci odpłacają jej po stokroć. Kobieta ma więc nowy "problem", co zrobić z pieniędzmi?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Babcia Ewa" może zrealizować marzenie. Internauci spisali się na medal.
"Babcia Ewa" może zrealizować marzenie. Internauci spisali się na medal. (Fundacja Serce dla Maluszka)
d1s71px

"Babcia Ewa", bo tak piszą już o niej tysiące internautów, padła ofiarą złodziei. Młodzi sprawcy wdarli się do mieszkania staruszki pod pretekstem remontu, który rzekomo zaplanowała spółdzielnia i okradli ją ze wszystkich oszczędności.

- Mężczyzna stanął tam, w tych drzwiach pierwszych, co się do mnie wchodzi, dziewczyna usiadła na brzegu wanny, a ja siedziałam na muszli klozetowej. Gęba im się nie zamykała - opowiada pani Ewa w rozmowie z TVN24. Wizyta trwała ok. pół godziny. Splądrowali mieszkanie i zdołali ukraść 4 tys. zł. - Zabrali wszystko. 30 lat pracowałam w zieleni, 30 lat oszczędzałam - powiedziała 99-latka.

Remont mieszkania? A może altanka?

d1s71px

Sprawą zainteresowali się przedstawiciele fundacji "Serce dla Maluszka". We wtorek historię nagłośniły media, a już w środę na różnych zbiórkach są potężne kwoty. Tylko na jednej z nich uzbierano ponad 100 tys. zł. Pojawia się więc kolejny "problem", co zrobić z pieniędzmi? Kobieta podkreśla, że ma najniższą emeryturę i przez lata nauczyła się żyć skromnie.

Fundacja zaproponowała pani Ewie remont mieszkania, ponieważ kobieta żyje w bardzo skromnych warunkach. - Żeby tu mieszkało młode małżeństwo, dzieci, ale po co mnie na chwilę? Jeszcze rok i będę miała sto lat. Nie można żyć ponad stówkę. A mnie to dobija, to co mnie spotkało i nie wiem, czy jutro się obudzę - zareagowała w rozmowie z TVN24 pani Ewa.

Zobacz też: Morawiecki dobrym wyborem. "Kaczyński jest z niego ekstremalnie dumny"

d1s71px

"Babcia Ewa" przyjaźni się z rodziną pana Janusza, którego teściowie przygarnęli ją po wojnie. Mężczyzna podkreśla, że 99-latka musi najpierw otrząsnąć się po całym zdarzeniu, a dopiero potem przyjdzie czas na myślenie, co zrobić z pieniędzmi.

- Ona nigdy nie myślała o remoncie mieszkania, bo wiedziała, że jej na to nie stać. Myślała, że nie stać jej na nowe zęby, na aparat słuchowy. Przestała chodzić do kościoła, bo nie słyszy księdza. Jedyne o czym marzyła, to nowa altanka na działce, bo stara się zawaliła. To na tę altankę odkładała pieniądze, które jej zrabowali - zdradza mężczyzna.

Jeszcze nie wiadomo, jak po akcji internautów zmieni się życie "babci Ewy". Fundacja informuje jednak, że będą jej opłacać czynsz, media oraz zakupy.

d1s71px

Źródło: TVN24, fundacjasercadlamaluszka.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Podziel się opinią

Share

d1s71px

d1s71px
d1s71px
Więcej tematów