ycipk-1rou4z
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Atak na hotel w Mali. Nie żyje co najmniej 8 osób

Co najmniej 8 osób zginęło w ataku islamskich ekstremistów na uczęszczany przez cudzoziemców hotel w Sevare w Mali. Jak podały władze, napastnicy przetrzymują ok. 10 zakładników. Nie potwierdziły się doniesienia, że wśród zakładników są rosyjscy piloci.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Atak na hotel w Mali. Nie żyje co najmniej 8 osób
(PAP/EPA, Fot: STR)
ycipk-1rou4z

Władze Mali poinformowały ambasadę Rosji w Bamako, że nie ma potwierdzenia wcześniejszych doniesień o uprowadzeniu rosyjskich pilotów podczas ataku na hotel "Byblos".

- Całkiem niedawno połączyliśmy się z władzami Mali. Powiedziano nam, że informacja o porwaniu rosyjskich pilotów nie potwierdziła się. Sam incydent w hotelu miał miejsce. Jak zrozumieliśmy, wśród zakładników mogą być obywatele Mali i Ukrainy - powiedział agencji TASS dyplomata z rosyjskiej ambasady w stolicy Mali.

Jak podaje AP, według płk. Diarra Kone, doradcy malijskiego ministra obrony, dżihadyści mieszkali w hotelu "Debo", z którego przenieśli się do położonego obok hotelu "Byblos". Tam wzięli około dziesięciu zakładników.

ycipk-1rou4z

Według AFP, która powołuje się na armię, podczas ataku zginęło osiem osób, w tym trzech żołnierzy i dwóch terrorystów. - Trzy ciała leżą też przed hotelem w pobliżu spalonego minibusu - podały źródła wojskowe.

Agencja Reutera z kolei informuje o zabitych pięciu żołnierzach i trzech napastnikach.

Według wojska celem ataku uzbrojonych ludzi na hotel "Byblos" było "wzięcie zakładników".

Wcześniej rzecznik malijskiej armii Sulejman Maiga podał informację o prawdopodobnym uprowadzeniu trzech rosyjskich pilotów. Ambasada Federacji Rosyjskiej w Bamako zaprzeczyła tym doniesieniom.

ycipk-1rou4z

Rzecznik prasowy rosyjskiej ambasady Wiktor Gorełow powiedział, że trzej obywatele Rosji "są zdrowi i cali". Dodał, że inny Rosjanin, pracownik towarzystwa lotniczego UTair, mógł znajdować się w hotelu "Byblos" w czasie ataku. Później informację tym, że jest on zakładnikiem, potwierdziła rosyjska placówka dyplomatyczna.

Według malijskich źródeł wojskowych przed atakiem w hotelu mieszkało co najmniej pięciu cudzoziemców - trzech obywateli RPA, Francuz i Ukrainiec.

Rzeczniczka ukraińskiego MSZ Mariana Betsa potwierdziła, że wśród zakładników był obywatel Ukrainy. "Wśród zakładników jest Ukrainiec. Z naszymi zagranicznymi partnerami podejmujemy pilne działania w celu uwolnienia naszego obywatela" - napisała na Twitterze.

Tymczasem wieczorem malijskie źródła wojskowe podały, że obywatelowi Ukrainy udało się uciec z hotelu.

ycipk-1rou4z

MSZ RPA pytane przez AFP przekazało: "Jesteśmy na bieżąco co do sytuacji w Mali. Ambasada RPA jest w kontakcie z miejscowymi władzami. Nie mamy na tym etapie żadnych szczegółów".

W marcu ekstremiści z organizacji Ruch na rzecz jedności i dżihadu w Afryce Zachodniej (MUJAO) napadli na konwój humanitarny Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża (MKCK). W tym samym miesiącu przeprowadzili atak na bazę ONZ w mieście Kidal na północnym wschodzie Mali.

Mali pogrążyło się w chaosie w 2012 roku, kiedy powiązani z Al-Kaidą islamiści wykorzystali wojskowy zamach stanu w Bamako do zawłaszczenia separatystycznej rebelii Tuaregów i zajęcia pustynnej północy kraju.

Interwencja militarna pod wodzą Francji wyparła ich stamtąd dwa lata temu, ale rebelianci, którzy dążą do oderwania północy od reszty kraju, nadal dokonują ataków.

ycipk-1rou4z

Siły ONZ zostały skierowane do Mali latem 2013 roku, aby pomóc w normalizacji sytuacji na północy kraju.

Polub WP Wiadomości
ycipk-1rou4z
ycipk-1rou4z