więcej

Gronkiewicz-Waltz: zakup 16 aut zaplanował Marcinkiewicz.

PAP | dodane 2007-09-25 (19:10)

fot. PAP

opinie
drukuj

Prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz oświadczyła, że zakup 16 nowych samochodów dla miejskich urzędników, co warszawski PiS nazwał "niestosownym wydawaniem pieniędzy", został zaplanowany jeszcze przez Kazimierza Marcinkiewicza.

Gronkiewicz-Waltz podkreśliła w rozmowie z dziennikarzami, że przetarg na zakup 16 samochodów został ogłoszony w lipcu, a jego rozstrzygnięcie nastąpiło 13 września. Jak dodała, wybrano najtańszą ofertę chevroletów (ponad 984 tys. zł).

Czy to nie jest niestosowne wydawanie publicznych pieniędzy? - pytał szef klubu radnych PiS w Radzie Warszawy Marek Makuch na wtorkowej konferencji prasowej.

Dla każdego normalnego warszawiaka taki samochód jest swoistym marzeniem. Oto jednak okazuje się, że dla szesnastu urzędników miasta stołecznego Warszawy ten samochód przestaje być marzeniem, będzie stosownym dodatkiem do uposażenia oferowanego im przez Hannę Gronkiewicz-Waltz - mówił Makuch, prezentując jednocześnie zdjęcia kilku aut.

To jest zakup zaplanowany przez pana komisarza Marcinkiewicza. Żaden samochód nie jest dla mnie, ja pozostaję w dziesięcioletnim volvo - odpowiadała na zarzuty PiS prezydent Warszawy.

Dodała, iż koszt napraw samochodów używanych do tej pory przez urzędników wyniósł w ostatnim roku ponad 121 tys. zł.

Przy okazji naszego zamówienia wykryliśmy, że w latach 2004 i 2005 za prezydentury Lecha Kaczyńskiego zakupiono samochody za ponad 7 mln zł. Mamy przekonanie, że naruszono procedurę prawa zamówień publicznych ponieważ była to wymiana w ramach zaległości podatkowych, tego właściwie miastu nie wolno robić. My jeszcze to badamy - zaznaczyła Gronkiewicz-Waltz.

Odniosła się też do zarzutu szefa warszawskiego PiS Macieja Więckowskiego, który wytknął jej, że przeznaczyła około 80 tys. zł z publicznych pieniędzy na pomoc prawną, kiedy walczyła o zachowanie mandatu samorządowego.

Gronkiewicz-Waltz podkreśliła, że według szefa państwowej komisji wyborczej przedterminowe wybory prezydenta Warszawy oznaczałyby wydatek rzędu 2,5 do 3 mln zł. Uratowałam państwo polskie przed kosztem wyborów - powiedziała.

Politycy warszawskiego PiS zarzucili też prezydent stolicy, że w czasie, w którym powinna pracować w Ratuszu, wykłada na dwóch uczelniach: Uniwersytecie Warszawskim i Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW).

To jest kuriozalny zarzut. Mam sześć godzin zajęć tygodniowo. Myślę, że z korzyścią dla mnie i studentów - powiedziała prezydent stolicy. Dodała, że zajęcia akademickie nie kolidują z jej pracą w Ratuszu.

(kiga)

oceń
0
0
Podziel się

Przeczytaj też

Czekamy na Twoje zgłoszenie

Masz ciekawy pomysł na artykuł? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Napisz do nas, wyślij zdjęcie lub film! Opublikujemy Twój materiał!

Szukaj w serwisie

reporter wp24 chcę wyslać

Zrobiłeś unikalne zdjęcie,
napisałeś ciekawą
wiadomość?

Wyślij je do nas lub załóż
własne konto, na którym
je opublikujesz.

Najlepsze materiały
publikujemy na stronie głównej serwisu.

Sonda

Czy uważasz, że powinny być przedterminowe wybory do parlamentu?

liczba oddanych głosów: 3690
Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska