Strona główna serwisu
"Wprost": Zet idzie do pracy

"Wprost": Zet idzie do pracy

W dorosłość wchodzi pokolenie, które socjologowie nazwali generacją Z. Mało o nim wiemy, ale jedno jest pewne: czeka nas rewolucja na rynku pracy.
Gdy rodzice Szymona Zdanowskiego, 20-letniego studenta medycyny z Gdańska, byli w tym wieku co on teraz, mieli po kilkudziesięciu znajomych, ale stały kontakt utrzymywali może z kilkunastoma. Szymon ma kilkuset na samym Facebooku. Kiedy chce z kimś porozmawiać, pisze coś i od razu ma odzew. – Można prowadzić komunikację na zasadzie monologu, wrzucić swoje zdjęcie – i już, kciuki w górę i serduszka. Świat w internecie jest prostszy, bo łatwiej jest tu być wyjątkowym niż wtedy, kiedy się stoi face to face – tłumaczy. – Nie jest tak, że siedzę cały dzień w piwnicy przy komputerze – zastrzega Szymon. Ale przyznaje, że jego świat jest inny niż rodziców. Atrakcyjniejszy. – W internecie jestem wszędzie, to szansa, której starsi nie mieli. Jak się uprę, mogę coś napisać na TT u prezydenta Andrzeja Dudy. Kiedyś można było wysłać do władzy list, ale i tak nikt nie czytał. Teraz mogę zostać kumplem celebryty, pisząc mu coś na Facebooku. Zresztą, sam mogę być celebrytą na YouTubie, to nic trudnego.

Na żywo nie da się tak wymiernie sprawdzić popularności jak za pomocą liczby lajków, a to, jak mówi Szymon, zaspokaja potrzebę bycia lubianym, kochanym, akceptowanym. Jest przyjemne. Dla jego pokolenia internet to jednak nie tylko narzędzie zdobywania popularności, to narzędzie do życia. Nie pamięta ono czasów, gdy sieć nie istniała. Dla ludzi urodzonych w latach 1990-1997 utrata dostępu do internetu jest dramatem.

Zamknięci w smartfonach


Oczywiście sieć potrzebna jest każdej grupie wiekowej, ale im kto młodszy, tym trudniej wyobraża sobie życie bez niej. Ludzi wychowanych w erze internetowej badacze społeczni nazywają pokoleniem Z albo pomillenialsami, czyli następcami millenialsów, pokolenia Y, dzisiejszych 30-35-latków. – Jesteśmy sprawniejsi technologicznie niż poprzednie pokolenie, ale nie jest tak, że tylko korzystamy na tym, w jakich czasach się urodziliśmy – mówi Andrzej Janecki, student politologii z Zielonej Góry. – Zostaliśmy wychowani w czasach, gdy wszystko jest dostępne, i uważamy to za naturalne, ale nie potrafimy tego docenić, bo nie żyliśmy w PRL. Nie mamy takiej zaradności, jak starsi od nas. Nie mamy też takiego systemu wartości. Wcześniejsze pokolenia walczyły o wolną Polskę, późniejsze uczyło się kapitalizmu, a my nie mamy wspólnego kodu światopoglądowego. Jesteśmy zamknięci w smartfonach. „Zetki” utrzymują przyjaźnie w internecie, a że sieć nie zna granic, to i oni ich nie znają. Mają znajomych na całym globie, pod warunkiem że jest tam Wi-Fi. Obsługują kilka aplikacji naraz, nie znają bezczynności i nudy. Szary krajobraz za oknem, plama na suficie, która przyciąga wzrok – to zjawiska im nieznane, bo nigdy nie musieli skupiać na nich uwagi. – Odpoczywam w ten sposób, że przesuwam palcem po ekranie i oglądam filmiki – opowiada Szymon Zdanowski. – Gdy wsiadam do pociągu, mogę prowadzić gadkę szmatkę z panią z Tarnobrzega, która wraca od córki, albo przewijać obrazki na YouTubie czy Facebooku. Wolę to drugie, bo jest ciekawsze, ale pani szuka kontaktu z innym pasażerem, bo nie ma smartfona z LTE.

Krach systemu korporacji

I właśnie to pokolenie Z, powoli wchodzi w dorosłość. Zaczyna szukać pracy, być widoczne w życiu społecznym. Wkrótce trafi do firm, szkół i urzędów. Firmy badawcze i doradcze od lat zajmują się obserwowaniem kolejnych roczników młodych. – To dla firm niezwykle cenne źródło informacji – mówi Ewa Zmysłowska, dyrektor ds. kapitału ludzkiego w firmie doradczej PWC. – Dzięki nim można zrozumieć potrzeby konsumenta, poznać nawyki i sprawdzić, co wpływa na jego decyzje zakupowe, a z drugiej strony badania te pokazują nam preferencje tego pokolenia w kontekście zatrudnienia w czasach walki o talenty. W badaniu „YouthSpeak 2015”, przeprowadzonym przez PWC i organizację studencką AIESEC, wzięło udział 42 tys. młodych ludzi z całego świata urodzonych w latach 1990-1997, w tym 1600 osób z Polski.– Badania pokazują, że dla tego młodego pokolenia rozwój osobisty jest ważniejszy niż wysokość zarobków – mówi Ewa Zmysłowska. – Nie chodzi już tylko o to, aby mieć jakąkolwiek pracę, ale aby praca ta była dopasowana do osobowości. Najatrakcyjniejsze będą więc dla nich firmy, które stworzą takie warunki. To pokolenie wymaga innego podejścia niż generacja starsza, dla której praca jest wartością nadrzędną.


Przeczytaj również: Czy Unia Europejska przetrwa rok 2016

„Zetki” nie będą więc marzyć o tym, by zostać partnerem w firmie, dla nich to nie jest szczyt zawodowego awansu. Chcą zbierać ciekawe doświadczenia i mieć satysfakcję z pracy poprzez realizację ciekawych projektów. To ważna wiadomość dla firm dbających o employer branding. – Aby mieć zaangażowanych pracowników, firmy muszą zmodyfikować dotychczasowe procesy i praktyki – mówi Zmysłowska. Chodzi o komunikację wewnętrzną, organizację pracy, politykę wynagrodzeń. Pytanie brzmi, czy w czasach bezrobocia wśród absolwentów firmom będzie się chciało starać o taki wizerunek. Z drugiej strony „Zetki” nie planują zabiegać o karierę w korporacji, tylko o własny start-up. Wolą elastyczne zatrudnienie, niechętnie myślą o pokoju z biurkiem i spędzonych przy nim ośmiu godzinach. – Każdy chciałby być freelancerem, blogerem, projektantem – mówi Szymon Zdanowski. – Dwa lata temu modnie było wpisać sobie na Facebooku w rubryce praca: „Szlachta nie pracuje”. Ja osobiście wyrobiłem sobie szacunek do pracy, pracowałem jako fizyczny w galeriach, żeby dorobić, choć nie musiałem. Ale nie wyobrażam sobie kariery w korporacji.

Multiludzie

Firmy badawcze żonglują celnymi określeniami – „Cyfrowi Tubylcy”, „Generacja C” (connected). Chodzi o to, że real to świat cyfrowy, a nie fizyczny. – Można ich analizować z perspektywy dnia codziennego, pod kątem targetu, który tworzą, i to robią firmy badawcze, ale można też patrzeć na nich z punktu widzenia socjologicznego, pedagogicznego – mówi prof. Jacek Kurzępa z Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu. On obserwuje „Z” właśnie pod tym drugim kątem. – Dzięki byciu w sieci i znajomości języków dwudziestolatki mogą równie dobrze funkcjonować w obiegu Barcelony, Gdańska czy Londynu. Polskość rozumiana jako tu i teraz nie jest dla nich kulą u nogi. Oni są wielobytni, mentalnie mobilni. Andrzej Janecki dostrzega w tym jednak zagrożenie. – Ta szeroko rozumiana mobilność sprawia, że odrywamy się od rzeczywistości – mówi. – Jesteśmy otwarci w sieci, ale zamknięci w mieszkaniach. To jest złe korzystanie z globalizacji, zamykanie umysłu na swój dom. Ja bym wolał chodzić do biura i mieć kontakt z ludźmi na żywo. Ludzie z generacji Connected są też wieloobecni. W tym samym czasie prowadzą rozmowę na różnych komunikatorach z różnymi ludźmi, przeglądają kilka stron naraz, nie czekają, przewijają. Starsi tak nie umieją. Ale młodsi nie umieją patrzeć w oczy, gdy mówią, ani koncentrować się tylko na jednej czynności. Są przebodźcowani. – Wytrzymam, jeśli trzeba, ale trudno mi się skupić – przyznaje Szymon Zdanowski. – My jesteśmy uzależnieni od bodźców, przyjmujemy więcej, więcej, wciąż jesteśmy gdzieś między sygnałami z portali, Pudelka, Facebooka, TT. Według prof. Kurzępy to uzależnienie niesie konsekwencje biosomatyczne. Człowiek, który wciąż ma wysoko ustawiony próg reaktywności wobec bodźców, po prostu nie odpoczywa. – Nie uwzględniają tego, że ich organizm potrzebuje czasami wyłączenia, relaksu – mówi profesor. – Dlatego głuchną, są pobudzeni, mają kłopoty z opanowaniem emocji, są podminowani, mają natręctwa ruchowe, nie wiedzą, co zrobić z rękami, trudno im się skoncentrować. Wszystko, co do nich dociera, odbierają, ale naskórkowo. Jeśli ktoś komunikuje się wyłącznie masowo, a tak właśnie wygląda kontakt z ludźmi na portalach społecznościowych, ponosi konsekwencje psychologiczne. – Nie zdzierży dłuższej rozmowy, dłuższej tyrady nie zniesie, dłuższego tekstu nie przeczyta – mówi prof. Kurzępa. – Wszystko musi się dziać szybko, łatwo, w zdaniach orzekających. Bodźcowanie zewnętrzne zagłusza też to wewnętrzne. Starsi zapadają się w sobie, zamyślają, wyłączają, dzięki temu o coś im chodzi, spierają się, debatują. Młodzi nie rozmawiają, nawet kiedy są razem, siedzą w smartfonach, Nie umieją też być sami, zagłuszają ciszę. Bo wyrośli w kolorowym hałasie technologii. Szymon Zdanowski zauważa jednak coś, co umyka nauce. – Owszem, przeglądamy obrazki, ale szukamy w ten sposób wspólnego języka, publikujemy memy, które są naszym wspólnym kodem. A jeśli chodzi o bodźce, to przecież starsi siedzą przed telewizorem, tam też przesuwają się obrazki. Każde pokolenie miało ten przywilej, że było inne niż poprzednie. – Szanujmy to, bądźmy empatyczni i nauczmy się czegoś od nich – zachęca prof. Kurzępa.

Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin


Przeczytaj również: Ile Paryż zapłaci za zamachy
Wprost

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (141)
Nie zgadzam się z opinią
5
Zgadzam się z opinią
188
~oki 2015-12-31 (05:25) 20 godzin i 53 minut temu

To się nazywa upadek cywilizacji. Rośnie pokolenie samotnych ludzi, bo życie w sieci to fikcja. Dla nich zderzenie z normalnym życiem jest traumą, bo są słabi psychicznie. W normalnym życiu nie ma lajkow, jest być albo nie być. Najgorsze jest to, że zapominają o Bogu, Internet zastępuje im rodzinę, przyjaciół, miłość...smutne...

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
6
Zgadzam się z opinią
163
~Taka prawda 2015-12-31 (03:12) 23 godzin i 6 minut temu

Nazwijmy rzecz po imieniu. To generacja niedorobionych zjebow, którzy siedzą całymi dniami na fejsiczku. Nie potrafią przybic gwoździa, o obsłudze śrubokręta w ogóle nie mówiąc. Chyba, ze ktoś jest biedny i nie ma internetu. Tacy ludzie jeszcze sa normalni... Ale jak widzę na fejsiczku post dnia 25 grudnia, gdzie jakas młoda dziewczyna rodem z pokolenia "Z" pyta, ktora pizzeria jest dziś otwarta to mam ochotę wyrzucic lapka przez okno. To samo tyczy sie innych kwesti. Pytania "gdzie dziś kupie świeży chleb" sa na porządku dziennym. Ulomnosc nowego pokolenia jest przerażająca. Większość z nich bez fejsiczka wysrac sie nie może....

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
3
Zgadzam się z opinią
139
~Neron 2015-12-31 (06:58) 19 godzin i 20 minut temu

A moje zdanie jest takie: zatrudniam studentki w wieku ok. 20-23 i jedno po nich widzę, są ograniczone jak mało kto kiedykolwiek. Glupoty w necie znajdą ale w kompie coś zrobić konstruktywnego to nie potrafią. Pismo napisać, tekst porządnie sformatować lub zmienić ustawienia to dla nich czarna magia. Mam blisko 40 lat i nie spotkałem jeszcze do tąd studentki, która byłaby informatycznie lepsza ode mnie. Ale pokolenie Z ma jedną zasadniczą cechę - jest leniwe tak jak żadne pokolenie do tąd...

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
6
Zgadzam się z opinią
138
~grzegorz 2015-12-31 (04:46) 21 godzin i 32 minut temu

W artykule przejawia sie postac 20-to letniego students. Jego wypowiedzi. Jego wola ogladania YT czy FB zamiast realnego kontaktu z fizycznie i duchowo obecna osoba. Jest to niepokojace i nawet straszne. To jest student medycyny, jak jest napisane w artykule. Wyglada na to ze to bedzie taki ''cyber doktor". Cos Ci dolega, jestes chory? Ok, napisz mi na FB, TT albo zapraszam na Skype. Zobacze co Ci jest i wysle Ci linka do Wikipedii. Sam dasz rade. 500 zlotych za konsultacje poprosze. Ot, taka medycyna przyszlosci. Ludzie, opamietajcie sie z ta technologia!!!! Pozdro.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
6
Zgadzam się z opinią
118
~Nicka 2015-12-31 (03:40) 22 godzin i 38 minut temu

Już od kilku lat mówią o tym pokoleniu "Z". Roszczeniowym.Wszystko im dać, bo im się należy. Ale od siebie- nic.Bez internetu nie umieją żyć. Wszystko , nawet miłość, ojczyzna, to dla nich pojecia abstrakcyjne. Żyją , bo im dają jeść inni. Nie przynosza żadnego pożytku. To są te wasze dzieci za 500zł.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
4
Zgadzam się z opinią
108
~Salomon 2015-12-31 (06:21) 19 godzin i 57 minut temu

Bzdura, znajomych to Ty na tym facebooku mozesz miec tysiac ale przyjaciela zadnego. Wirtualna rzeczywistosc, wirtualna przyjazn

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
3
Zgadzam się z opinią
84
~tomasz.rze 2015-12-31 (06:30) 19 godzin i 48 minut temu

Pokolenie Z to ostatnie pokolenie, które ma kontakt z rzeczywistością, nawet za pomocą smartfona. Następne pokolenia (ur. 2010 wzwyż) to będą zupełni kosmici, pozbawieni chęci na normalne kontakty. Śpieszmy się rozmawiać z ludźmi, tak szybko odchodzą... do sieci.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
2
Zgadzam się z opinią
82
~Anty Z 2015-12-31 (03:26) 22 godzin i 52 minut temu

Według tego artykułu, jestem z pokolenia Z... Wygląda na to, że jestem wyjątkiem. Mam gdzieś Fb, nie kręci mnie TT, nie zamykam się na innych, w realu. Nie piszemy z dziewczyną sms non stop, żeby pokazać wszystkim jak się kochamy, kiedy siedzimy razem ,telefony są wyciszone i schowane... Do jednego się zgodzę, nie chcę pracować w korpo, jestem na etapie zbierania pieniędzy na własny biznes, jeśli jest się upartym i na się cel, który rzeczywiście chce się osiągnąć, to w momencie, gdy zabraknie mi internetu, nie zwrócę napewno na to uwagi... A jeśli ktoś jest na tyle nieporadny, że sobie bez niego nie poradzi (a niestety zakładam, że to 90 % pokolenia Z), to ich problem. Bardzo nad tym ubolewam, że świat idzie w tym kierunku.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 2

Nie zgadzam się z opinią
4
Zgadzam się z opinią
63
~Terminus 2015-12-31 (05:02) 21 godzin i 16 minut temu

Nie ma żadnych "generacji" są jeno wyniki medialnych działań. Człowiek w swej naturze jest przepiękny. Posiada moc przymiotów. Szybko się uczy a jego ciało stosunkowo szybko regeneruje się. Nie będę jednak wymieniał wszystkich plusów a i minusów istoty jako człowieka. Chodzi o to że te brednie o generacjach są uwłaczające. Masy są sterowane m.in. dzięki takim portalom jak ten. Sterowane w dość specyficzny sposób. Jak gdyby teorie spiskowe nie były żadnymi teoriami. Pcha się do głowy ludziom zupełny brak wartości i pustkę dzięki czemu obiekty są jeszcze bardziej podatne na kolejne "głano". Następnie upychane jest im do głów już stosowny, odpowiednio spreparowany materiał. Wynikiem końcowym jest stosowny "miot". Pozbawiony pewnych cech natomiast z naprodukowanymi innymi. Zwiecie to generacjami? Portal pokroju WP winien raczej milczeć w tych tematach. Żadnego problemu wszak rozwiązać nie chcecie a spełniacie jeno rolę fast fudu dla mózgu. Zapychacie świadomość użytkowników aby uczynić przepełnienie bufora i wypełniacie wypłukane z rozsądku rozumy zupełnie niepotrzebnymi danymi. Nie twierdzę że wszyscy pracujący w WP to czynią świadomie. Że mają złe intencje. Ci jednak którzy mają serce i wierzą w jego siłę winni jednak pomyśleć nad zmianą roboty. Zmiana zaczyna się od świadomości. Zmiana zaczyna się od jednostki.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
3
Zgadzam się z opinią
59
~Arek 2015-12-31 (03:55) 22 godzin i 23 minut temu

Co wyrośnie z tego pokolenia ? Ja wam powiem co, nikomu się robić nie będzie chciało. Takie pokolenie autopromocji i cwaniactwa. A Ci najbardziej cwani wezmą wszystko a reszta będzie zamknięta w iluzji, aby było na chleb i internet w domu, najlepiej jakieś zasiłki i powrót komuny lub wysokich socjali.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
2
Zgadzam się z opinią
53
~ABC 2015-12-31 (06:36) 19 godzin i 42 minut temu

są to ludzie bez kultury osobistej, HR w mojej firmie stwierdził, że w wymaganiach trzeba bedzie dodac taki wymóg bo niestety nie jest to już standardem

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
49
~Ble 2015-12-31 (05:56) 20 godzin i 22 minut temu

Z jak co? bo z tego co obserwuję z roku na rok jest coraz gorzej... "wykształconych" przybywa a coś potrafiący odchodzą na emerytury...

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
45
~Arawia 2015-12-31 (06:56) 19 godzin i 22 minut temu

a potem taki nie wie jak się przy stole zachować , jak znajdzie łyżkę będzie chciał lajka dostać z rodzicami zza ściany też rozmawiają przez FB,chociaż zdjęcie sobie wyślijcie , aby wiedzieć jak z upływem czasu wygląd się zmienia

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
41
~,., 2015-12-31 (07:44) 18 godzin i 34 minut temu

Ludzie rośliny, którzy w większości w życiu sobie nie poradzą.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
3
Zgadzam się z opinią
17
~Ronia 2015-12-31 (07:44) 18 godzin i 34 minut temu

Fajnie rozwijac osobowosc i nie dbac o zarobki, siedziec u rodzicow na grzbieci. Lodowka pod reka, majty wyprane. Pensja jest jaka jest ale na kompa , ekstra telefon i wypad do klubu na intelektualne pogaduchy starczy . Reszte egzystencji ogarna przeciez rodzice, ktorzy zawsze to robili, wiec po co to zmieniac. A co z usamodzielnieniem i odciazeniem wreszcie rodzicow. Moze oni rowniez, wreszcie bez balastu zajma sie swoim rozwojem i podarujecie im komputer w najnowszej technologi? A znacie marzeni rodzicow? Ale po co , przeciez WASI rodzice tylko prca, dom, praca , czesto 'jakas' , bo pokolenie Z ma potrzeby. No coz dla wielu Z SAMODZIELNOSC oznacz samodzielne wyjscie z domu i mozliwosc siedzenia do rana przed kompem najnowszej technologii bez marudzenia rodzicow. Milego dnia i Powodzenia wszystkim w Nowym Roku.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
14
~Beton 2015-12-31 (08:03) 18 godzin i 15 minut temu

Rodzice mieli kilkudziesięciu znajomych, Szymon ma kilka tysięcy, tylko jacy to są znajomi? :-))))) Rodzice mieli życie mniej atrakcyjne, ale prawie na pewno lepsze niż syn. Kiedy Szymon skończy 70 lat, zauważy że życie przeleciało mu na fejsbuku i innych takich. Że prawie nigdzie nie był, a miejsca które odwiedził mieszają mu się bo z każdego z tych miejsc pamięta przede wszystkim to że godzinami grzebał w internecie. Kiedy Szymon będzie umierał stwierdzi wreszcie że padł ofiarą gigantycznego oszustwa, bo stracił to wszystko co mieli jego rodzice, co mógł mieć ale nie chciał bo wydawało mu się za mało atrakcyjne. Generacja ZET musi się porządnie zastanowić co naprawdę jest dla niej najważniejsze, czy to co ATRAKCYJNE czy to co DOBRE.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
2
Zgadzam się z opinią
14
~pj 2015-12-31 (07:55) 18 godzin i 23 minut temu

Polskie realia bardzo szybko naprostują pokolenie ZET, będzie pokolenie roboli za 10 zeta

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
13
~Smutne 2015-12-31 (06:45) 19 godzin i 33 minut temu

No i co z tego, ze w tempie lawinowym idziemy z postepem... Nie jestesmy maszynami, a ten swiat, w ktorym teraz przyszlo nam zyc jest po prostu coraz bardziej chory. I nigdy jeszcze chyba w dziejach ludzkosci czlowiek nie byl tak bardzo oderwany od swojego zrodla, korzeni, nazwijcie to sami. To nie rak toczy wspolczesnego czlowieka i nie rak jest najwiekszym naszym zagrozeniem. To zupelnie inna choroba - niewyobrazalna ludzka samotnosc, nie spotykana do tej pory az na taka skale. Tym wieksza, im wieksza ilosc "friendow" w kontaktach na fejsie. I to ona wlasnie zabija wspolczesnego czlowieka o wiele skuteczniej niz najbardziej zlosliwy rak.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
2
Zgadzam się z opinią
13
aproxx 2015-12-31 (08:04) 18 godzin i 14 minut temu

Wali mnie jakies pomylone pokolenie Zedkow. Serce peka jak widze tych pokemonow w marketach. Zaobserwowalem pewien obrazek tuz przed swietami gdy babcia ze swoimi wnukami siedziala w jakiejs sieci czekajac za jedzeniem i widac bylo jak serce jej peka bo chciala porozmawiac ze swoimi wnukami o wszystkim i o niczym niewiadomo ile jeszcze czasu zostalo jej na ziemii, a te pokekomy wolaly gapic sie jak jakies rosliny w te swoje telefony ... Nie mam szacunku dla tych robotow i nigdy miec nie bede ... Stracone pokolenia ...

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
12
~Baca 2015-12-31 (07:35) 18 godzin i 43 minut temu

W tym kraju jedna rewolucja mniej czy więcej nic nie zmieni=Temu krajowi jest potrzeba ludzi uczciwych i sprawiedliwych bo oszustów już mamy dosyć.

odpowiedz

zgłoś do moderacji