Jednolite stroje szkolne będą obowiązywać w szkołach podstawowych i w gimnazjach, natomiast w szkołach ponadgimnazjalnych o wprowadzeniu mundurków może zdecydować dyrektor placówki po zasięgnięciu opinii rady rodziców - zdecydował Sejm przyjmując poprawkę Senatu do nowelizacji ustawy o systemie oświaty.
Za odrzuceniem poprawki głosowało 180 posłów, 237 było przeciw
odrzuceniu, 6 osób wstrzymało się od głosu.
Poprawkę dotyczącą obligatoryjnego wprowadzenia jednolitych
strojów w szkołach podstawowych i gimnazjach złożyła w Senacie
LPR. Zgłoszenie poprawki zapowiedział wicepremier, minister
edukacji Roman Giertych już na początku marca, zaraz po przyjęciu
nowelizacji przez Sejm. Wcześniej identycznej treści poprawkę
autorstwa LPR posłowie odrzucili, m.in. głosami PiS-u. Premier
Jarosław Kaczyński tłumaczył później, że to była "klasyczna
pomyłka".
Kluby koalicyjne: PiS,
LPR i
Samoobrona poparły poprawkę Senatu do nowelizacji ustawy o systemie oświaty, zgodnie z którą w szkołach podstawowych i gimnazjach jednolite stroje szkolne będą obowiązkowe. Opozycja: PO, SLD i PSL głosowały przeciw.
Poprzemy poprawkę, aczkolwiek nie wszyscy członkowie klubu się z
tym zgadzają - mówiła Izabela Kloc (
PiS) podczas debaty
w Sejmie. Podkreśliła jednak, że wprowadzenie jednolitych strojów
szkolnych może budzić poczucie wspólnoty uczniów, identyfikacji ze
szkołą oraz tworzyć szkolną tradycję.
Posłowie
PO,
SLD i
PSL zaznaczyli, że nie są przeciwni możliwości
wprowadzenia jednolitych strojów szkolnych, ale są przeciwni
obligatoryjnym mundurkom.
Giertych: i dobrze, i źle
Zdaniem ministra edukacji
Romana Giertycha dobrze, że
Sejm przyjął poprawkę Senatu do ustawy
o systemie oświaty, zgodnie z którą
mundurki będą obowiązkowe w
szkołach podstawowych i gimnazjach; ale źle, że posłowie poparli poprawkę dotyczącą liczby podręczników,
jakie mogą wybrać szkoły.
Jak powiedział Giertych, przyjęcie poprawki to "de facto koniec programu 'Tani podręcznik'".
Według niego, ograniczenie wyboru podręczników do trzech oznacza,
że na rynku podręczników nic nie zmieni. Minister edukacji
tłumaczył że, obecnie rzadko która
szkoła używa więcej niż trzech
podręczników, tymczasem - jak zaznaczył - ograniczenie wyboru do
jednego spowodowałoby większy obrót podręcznikami używanymi, a
więc stałyby się one tańsze.
Szumilas: mundurki - tak, ale na wniosek rodziców
Mundurki mogą być wprowadzone, ale na wniosek rodziców, bo to
oni decydują o wychowaniu dzieci i to oni będą za mundurki płacić
- powiedziała Krystyna Szumilas (PO). Zwróciła na uwagę na
możliwość uznania przez Trybunał Konstytucyjny przepisu za
sprzeczny z ustawą zasadniczą.
Z kolei Tadeusz Sławecki (PSL) mówił, że nie można robić "nic na
siłę".
Trzeba przekonać do (strojów jednolitych) rodziców i
uczniów, gdyż skutek może być odwrotny niż zamierzony - uważa
poseł PSL.