więcej

Galerie

Tajemnica Filomeny Lee

aktualizacja 2014-03-03 (09:12) 2 lata 9 miesięcy 7 dni 17 godzin i 57 minut temu

następna. 1 / 10

Zakonnice handlowały dziećmi. Tysiące matek w traumie

Filomena Lee, główna bohaterka filmu "Tajemnica Filomeny", to postać prawdziwa. Urodziła się w Irlandii w latach 30. W wieku 18 lat zaszła w ciążę i w 1952 roku urodziła nieślubne dziecko. Trafiła do zakonnego ośrodka "dla upadłych kobiet", gdzie rozdzielono ją z synkiem. Przez 50 lat nikomu o tym nie powiedziała.

Anthony został adoptowany (a raczej kupiony za tysiąc funtów) przez amerykańską rodzinę. Od adopcyjnych rodziców dowiedział się skąd pochodzi i że jego biologiczna matka żyje. Szukał jej, podobnie jak ona jego, przez wiele lat. Siostry zakonne stanęły jednak na wysokości zadania, by nigdy się nie odnaleźli. Tysiące matek w powojennej Irlandii przeszło podobną traumę.

"Po urodzeniu Anthony'ego Filomena miała okazję przekonać się, jak naprawdę wygląda życie w opactwie Sean Ross, a była to bardzo ponura egzystencja. Podobnie jak większość domów samotnej matki w Irlandii, budynek przynależał do starego klasztoru. Imponująca posiadłość w stylu gregoriańskim otoczona wypielęgnowanymi trawnikami i ogrodami została siedzibą sióstr Świętych Serc Jezusa i Maryi w 1931 roku. Na terenie zakonu znajdowały się wciąż ruiny średniowiecznego opactwa oraz mały zadbany cmentarz, miejsce ostatniego spoczynku kilku zakonnic. Matki i dzieci spoczywały w nieoznakowanych mogiłach, których nikt nie doglądał" - czytamy w książce "Tajemnica Filomeny".

"Dom dla matek z dziećmi różnił się od pozostałych klasztornych włości. Była to prosta nieładna konstrukcja z szarego betonu. Kościelni decydenci nie uważali za stosowne umieszczać grzesznych kobiet w ładnym otoczeniu z wygodami. Wnętrze budynku podzielono na jedną wspólną salę dla ciężarnych, drugą dla tych, które dopiero urodziły, trzecią zaś zajmowały kobiety, pracujące na rzecz zakonu. Dla dzieci wychowywanych przez zakonnice przeznaczono oddzielne, zbiorcze sale".

Publikujemy fragmenty poruszającej opowieści o matce i synu rozdzielonych przez bezduszne instytucje. Książka "Tajemnica Filomeny" autorstwa Martina Sixsmitha ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Cała historia ma swój dalszy ciąg w teraźniejszości. Prawdziwa bohaterka kilka tygodni temu spotkała się z papieżem Franciszkiem i opowiedziała mu swoją historię.

Na zdjęciu: Dom Samotnej Matki w Sean Ross Abbey, front budynku.

Zobacz także: Niebezpieczne związki tajemniczej Filomeny

Bądź na bieżąco z wiadomości.wp

oceń
tak 71 25.18%
nie 211 74.82%

Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia

Zakonnice handlowały dziećmi. Tysiące matek w traumie
wstecz wprzĂłd

Opinie (696)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

147
29
~obserwator cyrku 2014-03-02 (15:42) 2 lata 9 miesięcy 8 dni 11 godzin i 27 minut temu

Oto prawdziwe oblicze przepełnionego miłością i miłosierdziem oblicza kościoła katolickiego !

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

147
48
~góralka 2014-03-02 (18:51) 2 lata 9 miesięcy 8 dni 8 godzin i 18 minut temu

statystycznie recz ujmując, nie znam zadnego Świadka Jehowy, który by kradł, zabijal, czy chocby oszukiwał lub kłamał, a Katolików i owszem,zwłaszcza na forach zieją nienawiścią, a nie?

odpowiedz

pokaż 19 ukrytych odpowiedzi

99
15
GallAntonin 2014-03-02 (15:59) 2 lata 9 miesięcy 8 dni 11 godzin i 10 minut temu

Oni na wszystkim zarobią, wszystkich wykorzystają. Ta instytucja tak ma od zarania jej dziejów.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Pokaż więcej komentarzy...