W 65. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego ulicami Warszawy przeszedł "Marsz Mokotowa". Uroczystości rozpoczęły się w warszawskim Parku Dreszera. Wieńce przy pomniku "Mokotów Walczy - 1944" złożyli przedstawiciele władz państwowych, stołecznych, wojewódzkich, reprezentanci kombatantów, harcerze oraz kibice Legii Warszawa. "Marsz Mokotowa" przeszedł ulicą Puławską i ulicą Dworkową pod pomnik upamiętniający śmierć powstańców z Mokotowa.
Byłeś świadkiem lub uczestnikiem ważnego wydarzenia? wyślij nam zdjęcia
Korzystanie z komentarzy FB oznacza akceptację regulaminu
Oddali swoje młode życie, za wartość największą jaką jest ojczyzna-matka
Musimy pamiętać, bo jak nie będziemy pamiętać to niech Bóg zapomni o nas... różni nawiedzeni prawią o powstaniu, ale wielu z nich wozi tyłki w wygodnych limuzynach, grzeje się na plażach w Sharm-el-shake, na Cyprze, Majorce... ci postępowcy mówią o głupich dowódcach powstania, że było niepotrzebne... ale wybuchło, bo ludzie nienawidzili niemieckich morderców, za Wawer, za Palmiry, za Łapanki i publiczne egzekucje, za to jak SS spacyfikowało getto. Nienawiść do Niemców za ich zbrodnie była tak wielka, że myślę, że jak ja byłbym tam z nimi też poszedłbym w bój, też bym walczył tak jak oni śmiejąc się śmierci w oczy każdego dnia. Trzeba pamiętać o ofiarach, o zamordowanym na rozkaz ówczesnego kanclerza Niemiec - Adolfa Hitlera mieście Warszawa, naszej stolicy
I dziś, i jutro
To był ich sierpień już ostatni
czas za ojczyznę umierania
niezłomnych serc
miłości pierwszej
tych
którzy poszli do Powstania
byli tak dumni i odważni
że świat aż zadrżał z lęku o nich
kamienie w bruku zapłakały
spadły owoce z drzew jabłoni
Wisła zamarła i zwolniła
chciała odsłonić bród do Pragi
wróble zaczęły ćwierkać głośniej
prawie tak głośno jak karabin
a oni piękni i naiwni
poszli umierać za ojczyznę
co nam zostało z ich ofiary
kto im otuli krwawą bliznę
zdrajcy są teraz liberalni
ziemię sprzedają razem z krwią
nie ma już prawie polskich fabryk
i nie ma dumy
został swąd
a w niebie rozpacz
razem z Zośką płaczą żołnierze Parasola
teraz nie mogą za nas walczyć
to na nas przyszła teraz pora
lecz nas trzymają jak chochoła
z poczuciem winy
w polski grzech
a Polska ginie
nikt nie woła
niech choć przemówi
krótki wiersz
Kibice Legii powinni...
uczcic Powstanie demolujac sklepy...
modlitwa nieśmiertelnika
nieśmiertelnikiem jestem
przestrzelonym jak polski wrzesień
i imię, które noszę
*
spalonym jak wioski
rozjechanym czołgami jak miasta
rozstrzelanym przy murze
*
wywiezionym na sybir kibitką
w gułagu umierającym
zastygłym na mrozie
*
byli tu dwaj jeźdźcy apokalipsy
imię jednego nazizm
drugiego komunizm
*
Święty Boże! Święty Mocny!
Święty a Nieśmiertelny!
ustrzeż nas przed ich powrotem