Trwa ładowanie...

Do dziesięciu razy sztuka? Sędzia zagroził Trumpowi więzieniem

Sędzia Juan Merchan, prowadzący proces karny Donalda Trumpa, w poniedziałek po raz dziesiąty ukarał grzywną byłego prezydenta USA za złamanie zakazu wypowiedzi na temat ławników i świadków. Merchan zagroził, że dalsze przewinienia Trumpa mogą skutkować więzieniem.

Donald TrumpDonald TrumpŹródło: Getty Images, fot: Michael M Santiago/Getty Images
d3jlgjk
d3jlgjk

Trump został ukarany grzywną w wysokości 1 tys. dolarów za komentarze w wywiadzie telewizyjnym, w którym stwierdził, że "sędzia spieszy się z tym procesem jak szalony", a wybrani ławnicy to wyborcy Demokratów, dodając, że jest to "bardzo niesprawiedliwa sytuacja".

"To ostatnia rzecz, którą chciałbym zrobić"

- Robiąc to, oskarżony nie tylko podał w wątpliwość uczciwość i prawomocność tego procesu, ale ponownie wzbudził widmo strachu o bezpieczeństwo ławników i ich rodzin - ocenił sędzia Merchan. Zagroził, że wymierzona w poniedziałek kara jest ostatnią w formie grzywny i w kolejnych przypadkach rozważy umieszczenie Trumpa w areszcie.

- Wsadzenie pana do aresztu jest ostatnią rzeczą, którą chciałbym zrobić. Jest pan byłym prezydentem Stanów Zjednoczonych i być może również następnym prezydentem - przyznał sędzia, cytowany przez dziennikarzy obserwujących proces na sali.

d3jlgjk

Merchan zauważył, że umieszczenie Trumpa za kratkami stanowiłoby nie lada problem logistyczny m.in. dla chroniących go funkcjonariuszy Secret Service.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kto stoi za decyzją Kongresu? "Odłóżmy na półkę bajki, że Duda"

Proces ws. pieniędzy dla Stormy Daniels

Trump już kilkukrotnie złamał nałożony na niego zakaz wypowiedzi na temat m.in. świadków i sądzących go w procesie ławników. Były prezydent skarży się, że nałożone na niego restrykcje stanowią naruszenie jego konstytucyjnych praw.

d3jlgjk

Toczący się w sądzie stanowym na Manhattanie proces dotyczy 130 tys. dolarów zapłaconych przez Trumpa aktorce porno Stormy Daniels za milczenie na temat ich domniemanych stosunków intymnych przed wyborami prezydenckimi 2016 roku.

Prokuratura zarzuca Trumpowi, że starał się nielegalnie ukryć wydatki jako zapłatę za usługi prawne swojemu ówczesnemu prawnikowi Michaelowi Cohenowi, który pośredniczył w transakcji. Grozi za to kara do 20 lat pozbawienia wolności, choć większość ekspertów nie spodziewa się kary więzienia w razie skazania byłego prezydenta. Sam Cohen został skazany m.in. w tej sprawie w 2018 roku i spędził za kratkami trzy lata.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3jlgjk
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3jlgjk
Więcej tematów