Jak poinformowała PAP rzeczniczka Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej, Krystyna Skarzyńska, Rosjanie uruchomili awaryjny system komputerowy i po blisko 12-godzinnej przerwie, po rosyjskiej stronie pojawiły się pierwsze samochody gotowe do odprawy.
Ten system awaryjny działa wolniej, więc na razie odprawy będą przebiegały wolniej niż zwykle - zaznaczyła rzeczniczka.
Wcześniej polskie służby graniczne otrzymały od Rosjan informację, że awaria może zostać usunięta dopiero w poniedziałek, a także, że możliwe jest uruchomienie przez Rosjan ręcznej ewidencji odpraw.