Wybory prezydenckie (strona 42 z 186)

Kto z Lewicy na prezydenta? Gawkowski: na pewno jest dobrą kandydatką
1:15

Kto z Lewicy na prezydenta? Gawkowski: na pewno jest dobrą kandydatką

- Czy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk będzie według pana kandydatką na prezydenta? - z takim pytaniem Patryk Michalski zwrócił się do gościa programu "Tłit" w Wirtualnej Polsce, wicepremiera, ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego. - Nie wiem, bo te decyzje będziemy podejmowali pod koniec roku - odparł polityk Lewicy. - A jak wybierzecie kandydata? - zapytał prowadzący program. - Wyłonią go gremia partyjne - odparł Gawkowski. Dopytywany, czy wybór kandydata zostanie poprzedzony badaniami opinii publicznej lub prawyborami, odparł, że najpierw będą musieli zgłosić się chętni do kandydowania. - Z tego, co wiem, trzy lub cztery osoby mówiły, że warto... Z panią minister na pewno trzeba porozmawiać, czy ona na pewno chce, ale na pewno jest dobrą kandydatką - dodał gość programu "Tłit". Na pytanie, czy kandydatem Lewicy będzie kobieta, nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. - Być może mężczyzna, być może kobieta. Ministra Dziemianowicz-Bąk, ministra Kotula, mężczyźni, osoby, które wspierają nas jako Lewicę, a które w tym wyścigu chciałyby startować. Pula nazwisk jest otwarta dzisiaj - stwierdził. Gość programu "Tłit" zapewnił jednocześnie, że on nie zamierza startować w wyborach prezydenckich. - Nie czuję dzisiaj, że Krzysztof Gawkowski będzie startował w wyborach. Jutro też nie - powiedział o sobie polityk.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Wybory prezydenckie. Bocheński "o słodkiej tajemnicy ulicy Nowogrodzkiej"
2:10

Wybory prezydenckie. Bocheński "o słodkiej tajemnicy ulicy Nowogrodzkiej"

Na razie nie wiadomo, kto zostanie kandydatem PiS w wyborach prezydenckich, które odbędą się w przyszłym roku. Prezes Jarosław Kaczyński, mówiąc o ewentualnej kandydaturze byłego premiera Mateusza Morawieckiego stwierdził, że jego zwycięstwo byłoby "wynikiem jakiegoś cudu" i tłumaczył, że jest on "obciążony pełnieniem funkcji premiera i podejmowaniem trudnych decyzji". Tobiasz Bocheński, który był gościem programu "Tłit" w Wirtualnej Polsce nie pełnił ministerialnej funkcji w rządzie Morawieckiego, był natomiast wojewodą. - Spełnia więc pan warunki? - dopytywał gościa Patrycjusz Wyżga. - Jestem jedną z osób, która jest brana pod uwagę - przyznał europoseł PiS. Potwierdził, że jego ugrupowanie powołało specjalny zespół, który zajmuje się wyłonieniem kandydata na prezydenta. Zespół ten analizuje wyniki zamówionych przez partię badań i rozmawia z kandydatami. - Jak wyglądają takie przesłuchania? - zapytał gościa prowadzący program. - To musi pozostać słodką tajemnicą ulicy Nowogrodzkiej - odparł z uśmiechem Bocheński. Nie odpowiedział też na pytania, czy był już na takim spotkaniu i czy jest ich więcej niż jedno. - A pamięta pan jak było na studiach, to jest coś podobnego do egzaminu? - drążył Patrycjusz Wyżga. - Na pewno, myślę, że podobne do egzaminu ustnego, albo do obrony doktoratu. Bo to jest duża komisja, kiedy broni się doktorat - stwierdził Bocheński. - I tam też za stołem oprócz Jarosława Kaczyńskiego siedziało więcej osób? - dopytywał prowadzący. - Jak pan zauważył, unikam odpowiedzi na te pytania, ale, jak się broni doktoratu, to siedzi bardzo duża komisja - odparł Bocheński. - A było na tych przesłuchaniach już wielu kandydatów, siedzi tam jakaś kolejka, jeden wchodzi, drugi wychodzi? - dociekał Wyżga. - Jak w "Uchu Prezesa"? - roześmiał się europoseł. - Nie, nie ma czegoś takiego - zapewnił Tobiasz Bocheński.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Violetta Baran Violetta Baran