Wybory prezydenckie 2020. "Docierają posłańcy do Barbary Nowackiej". Leszek Miller ujawnia, co kombinuje Lewica
- Nie ma nazwiska kandydata Lewicy na prezydenta. To zaczyna być trochę niepokojące. Widać, że trójka szefów partii ma z tym kłopoty. Słychać, że docierają posłańcy do pani Barbary Nowackiej, żeby to ona wystartowała i była przedstawicielką całej Lewicy. To by oznaczało, że musiałaby wejść w ostry konflikt z PO, co jest mało prawdopodobne... Widać, że problem istnieje i że nieprędko zostanie rozwiązany - mówił Leszek Miller w programie "Tłit". Zadeklarował, że w II turze zagłosuje na Małgorzatę Kidawę-Błońską, a w I turze "nie wyklucza żadnych możliwości". Podkreślił, że w jego ocenie najlepszym kandydatem jest Adrian Zandberg. - To przypomina sytuację sprzed 5 lat z Magdaleną Ogórek. Też nie mogliśmy nikogo wybrać. Była ostatnią kandydatką w łańcuchu - podsumował Miller.