wybory parlamentarne 2023 (strona 14 z 88)

Gorzka ocena Konfederacji. Wypunktował, co było złe
WIDEO

Gorzka ocena Konfederacji. Wypunktował, co było złe

Prof. Marek Migalski z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach skomentował w studiu Wirtualnej Polski wynik Konfederacji. - Gdyby porównać z wynikiem sprzed czterech lat, można powiedzieć, że wiele się stało, żeby nic się nie zmieniło - powiedział politolog. - Oczywiście to (wynik - red.) jest poniżej oczekiwań - dodał rozmówca Pawła Pawłowskiego. Następnie ekspert zaznaczył, że Konfederacja w tej kampanii zaliczyła niezły wzlot na przełomie wiosny i lata, a także upadek. Prof. Migalski omówił także powody efektu końcowego kampanii. Jak potwierdził, jednym z nich było rozegranie Konfederacji przez PiS i PO. - Wrócili oni po swoich wyborców. PiS podkręcił antyukraińską retorykę i praktykę (...). Platforma i po części Trzecia Droga podkradły liberalny elektorat Konfederacji - kontynuował gość WP. Kolejny powód wskazany przez politologa była postawa liderów Konfederacji podczas kampanii. - Sławomir Mentzen nie udźwignął. Okazał się dzieciakiem z TikToka (...). To odstraszyło poważnych ludzi - mówił prof. Migalski. - Nie można też nie docenić zasług Janusza Korwina-Mikkego w tym słabym wyniku Konfederacji, ale zadziałał też mechanizm tego, kto znalazł się na listach. Mam na myśli nie tylko wariatów, których wychwyciliśmy (...), ale ludzi bez żadnego dorobku, którzy nie przynieśli głosów - dodał.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
PiS chce wcześniejszych wyborów. "Proszenie się o większe lanie"
WIDEO

PiS chce wcześniejszych wyborów. "Proszenie się o większe lanie"

Joanna Kluzik-Rostkowska w powyborczym programie Wirtualnej Polski skomentowała doniesienia dotyczące tego, że PiS chce przyspieszonych wyborów. - To proszenie się o jeszcze większe lanie - wskazała posłanka KO i potwierdziła, że jest to "misja straceńcza". - Jeśli chcą utraty ostatniego narzędzia, czyli prezydenta Andrzeja Dudy, który może różne rzeczy blokować, to rozumiem, że jest to ten scenariusz - dodała rozmówczyni Michała Wróblewskiego. Polityk została zapytana także o to, czy Jarosław Kaczyński jest pogodzony z wynikami wyborów i czy jego partia będzie go rozliczać za końcowy efekt kampanii wyborczej. - Jeżeli jest się szefem partii, przyjmuje się to, co dobre, ale także bierze odpowiedzialność za to, co niedobre - odparła Kluzik-Rostkowska. - Myślę, że on już szuka kto i co zawinił. Tak już ma Jarosław Kaczyński, że szuka współwinnych - dodała. Zdaniem posłanki KO prezes PiS nie odsunie się od polityki. - To tylko są moje dywagacje. Po pierwsze Jarosław Kaczyński nie ma życia poza partią, więc sam nie jest w stanie sobie wyobrazić, co mógłby robić, gdyby nie był szefem partii. Poza tym, jeśli on się odsunie, to PiS się rozsypie - kontynuowała Kluzik-Rostkowska. - Partia jest potrzebna Jarosławowi Kaczyńskiemu, aby żyć, a Jarosław Kaczyński jest potrzebny partii, aby mogła trwać - dodała.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Polska w pigułce. Mieszkańcy Serocka oceniają wynik wyborów
WIDEO

Polska w pigułce. Mieszkańcy Serocka oceniają wynik wyborów

Polska w pigułce - taki przydomek otrzymał Serock po ogłoszeniu wyników wyborów. To właśnie w tym mieście w województwie mazowieckim procentowe poparcie dla komitetów rozłożyło się bardzo podobnie, jak w całej Polsce. Z tą różnicą, że wygrało KO, a PiS zajęło drugie miejsce. Spytaliśmy mieszkańców Serocka o to, jak oceniają wynik wyborów. - Ci młodzi, co nie głosowali na PiS, to nie myślą racjonalnie - uważa jedna z mieszkanek Serocka, która przyznała, że głosowała na partię rządzącą. - Ja się spodziewałam, że przejdzie całkowicie PiS - dodała kolejna kobieta. - Niech pan przestanie z tą głupią Koalicją. Niech oni idą do szkoły się uczyć - stwierdza następna uczestniczka sondy WP. Ale wśród mieszkańców Serocka spotkaliśmy również wiele osób popierających KO i cieszących się z wygranej tego ugrupowania w ich mieście. - Bardzo pozytywnie. Ja też w tą stronę głosowałam. Lepsze życie dla dzieciaków w Polsce mam nadzieję się szykuje. Może i dla nas - mówi jedna z kobiet. - Moim zdaniem to dobra zmiana. Bo to co oni robili, to już była przesada. Ja mówię przesada, ale to pachnie kryminałem w niektórych momentach - uważa kolejny mężczyzna. Mieszkańcy byli też pytani o to, kto teraz powinien zostać premierem. Oprócz odpowiedzi oczywistych, w których padało nazwisko Donalda Tuska, padały także dość zaskakujące. - Najlepiej jakbym był ja. To by był porządek - zażartował jeden z mężczyzn. - Oddałby Polskę Rosji i Niemcom - stwierdziła z kolei wyborczyni PiS mówiąc o szefie PO. - Tusk ma jedną zaletę. Wejścia w Brukseli. I to się powinno w tej chwili liczyć, bo tam kupa kasy leży i czeka - dodał kolejny rozmówca.
Jakub Bujnik Jakub Bujnik