wojna w ukrainie (strona 357 z 380)

Rosyjski Su-30 zestrzelony u wybrzeży Krymu. Moment akcji nad Morzem Czarnym
0:56

Rosyjski Su-30 zestrzelony u wybrzeży Krymu. Moment akcji nad Morzem Czarnym

Ukraińcy przeprowadzili spektakularny atak niedaleko Krymu. Ministerstwo Obrony Ukrainy opublikowało na platformie X fragment nagrania, na którym dochodzi do zestrzelenia rosyjskiego myśliwca Su-30. Cała akcja działa się w okolicach jednej z platform wiertniczych na Morzu Czarnym. W trakcie wtorkowego nalotu Ukraińców, którzy zaatakowali platformę przy użyciu dronów bojowych i morskich, nagle na niebie pojawił się rosyjski myśliwiec. Pilot nie wiedział jednak, że jest na celowniku żołnierzy gen. Syrskiego, którzy tylko czekali, aż znajdzie się w ich zasięgu. W pewnym momencie wystrzelono pocisk z przenośnego przeciwlotniczego zestawu rakietowego, który dopadł maszynę armii Putina. "Podczas operacji na wodach Morza Czarnego żołnierze jednostki specjalnej GUR Ministerstwa Obrony Ukrainy zniszczyli rosyjski samolot bojowy Su-30SM trafieniem z MANPADS. Rosyjska grupa poszukiwawcza zauważyła później charakterystyczną plamę paliwa lotniczego w morzu, niecałe 60 km na północny zachód od Półwyspu Tarchankuckiego, a następnie odkryła wrak samolotu" - przekazało w oświadczeniu ministerstwo. Z oświadczenia wynika, że to pewne, iż rosyjski myśliwiec spadł do morza. Maszyna należała do 43. Oddzielnego Pułku Lotnictwa Morskiego rosyjskich sił zbrojnych, którego żołnierze stacjonują w miejscowości Saki na okupowanym Krymie. Co ciekawe, strącona jednostka Su-30 uznawana jest za jedną z najbardziej zaawansowanych technicznie myśliwców Rosjan.
Gabriel Bielecki

G. Bielecki

Opcje
Ukraińcy uderzą na Moskwę? "Atak ma wywołać panikę"
6:41

Ukraińcy uderzą na Moskwę? "Atak ma wywołać panikę"

- Ukraińcy zrobili bardzo duży progres, jeżeli chodzi o budowę bezpilotowych systemów powietrznych - mówił w programie "Newsroom WP" były szef Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojsk Lądowych generał Jarosław Kraszewski. Według niego Ukraińcy już teraz są w stanie produkować drony o zasięgu od 300 do nawet 1000 kilometrów, które mogą zagrozić celom położonym daleko w głębi Rosji. Pytany, czy Ukraińcy "chcą atakować stolicę Rosji", generał odparł "na pewno tak". - Obecnie mamy już do czynienia z tym, że wyszkolone grupy specjalne działają na terytorium Federacji Rosyjskiej i stamtąd przeprowadzają skrycie ataki na infrastrukturę stolicy Federacji Rosyjskiej - powiedział generał wskazując, że drony mogą być łatwo przenoszone w częściach, a do ich obsługi - w odróżnieniu od dział artyleryjskich - nie są potrzebne zaawansowane systemy. Gość WP ocenił, że częstotliwość ukraińskich ataków wykonywanych za pomocą dronów wzrośnie zimą, gdy używanie ciężkiego sprzętu będzie ograniczone przez warunki atmosferyczne. - Nie będą to zmasowane ataki (…), będą to specjalne wyselekcjonowane obiekty. Wykonanie takiego ataku kilkoma dronami ma wywołać panikę, strach i domaganie się od rosyjskich władz rzetelnej i prawdziwej wiedzy na temat tego, co się naprawdę dzieje - wskazał Kraszewski.
Paweł Pawłowski

P. Pawłowski

Opcje