wojna hybrydowa (strona 5 z 7)

Pokazał życie na granicy z Białorusią. "Poligon Podlasie"
5:48

Pokazał życie na granicy z Białorusią. "Poligon Podlasie"

Napięcie związane z akcją służb Rosji i Białorusi na polskiej granicy nie ustaje. Mieszkańcy mówią o obawach i braku informacji na temat rozwoju sytuacji. - To "poligon Podlasie" - powiedział w programie "Newsroom" WP Tomasz Sajewicz, który odszedł z Polskiego Radia po wieloletniej pracy w roli korespondenta z Chin, a teraz mieszka w pobliżu granicy polsko-białoruskiej. Jak wyjaśnił, nad jego domem w pobliżu Hajnówki regularnie latają śmigłowce, a drogą jeżdżą opancerzone transportery (polskich służb - red.). - Mimo że mur jest, to do przekroczeń dochodzi. Ci ludzie są gdzieś w lesie, pomagają im aktywiści. Staż Graniczna ich szuka - relacjonował dziennikarz. Zaznaczył, że część mieszkańców ma po prostu dość regularnych kontroli samochodów, ale z drugiej strony zdaje sobie sprawę ze skali przemytu ludzi. - Tu się odbywają rajdy przemytników. Rozklekotane samochody jak z rajdu Paryż-Dakar z zamaskowanymi ludźmi - opowiadał Sajewicz. Podkreślał, że zależy mu na bezpieczeństwie państwa i ochronie granic Polski, ale - jak inni - ma obawy o to, co stanie się w najbliższych tygodniach. - Sytuacja wygląda nieciekawie. Wydaje mi się, że jest politycznie podbijana i eskalowana - komentował nasz rozmówca. - Większość mieszkańców żyje w lęku, czy przed wyborami znów nie zostaniemy zamknięci w pasie trzech kilometrów i "radźcie sobie sami" - mówił Tomasz Sajewicz o sytuacji w okolicach Hajnówki. Więcej w materiale wideo.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Zagrożenie dla Polski? Były oficer reaguje na słowa Kaczyńskiego
5:37

Zagrożenie dla Polski? Były oficer reaguje na słowa Kaczyńskiego

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas czwartkowej wizyty przy granicy z Białorusią mówił m.in. że niedaleko ćwiczą wagnerowcy, a rząd robi “wszystko, aby groźne sytuacje odeprzeć”. Analityk Fundacji Stratpoints ppłk rez. Maciej Matysiak (Akademia Nauk Stosowanych w Gnieźnie) podkreślił w programie “Newsroom” WP, że zagrożenie ze strony Grupy Wagnera jest raczej propagandowe niż militarne. - Wagnerowcy - mówiąc kolokwialnie - jadą na opinii okrutników. W naszej głowie rodzi się więc obraz bardzo niebezpiecznych bandytów. Nie wiemy, jak mogą wobec nas działać, więc wyobrażamy sobie bardzo czarne scenariusze - stwierdził były zastępca szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, podkreślając, że to jest właśnie celem propagandy - przede wszystkim Alaksandra Łukaszenki. Dopytywany o słowa prezesa PiS, ekspert zauważył, że działania związane z reakcją na ryzyko ze strony Rosji i Białorusi wpisują się w narrację w krajową politykę. - Sądzę, że nie powinniśmy obawiać się realnego zagrożenia militarnego ze strony Grupy Wagnera - podkreślił ppłk. Rez. Maciej Matysiak. Zaznaczył, że łącznie na białoruskich poligonach jest zaledwie pięć tysięcy najemników, którzy służą jako straszak w wojnie hybrydowej przeciw Polakom. Zdaniem eksperta Polska powinna deprecjonować realność zagrożenia militarnego ze strony wagnerowców. - Odpowiedź powinna być prosta: "Jeśli chcecie się do nas wybrać, to zapraszamy - ciepło was przyjmiemy". "Biuro podróży MON jest gotowe na ciepłe przyjęcie" - stwierdził nasz gość. W jego opinii mieszkańcy z okolic wschodniej granicy powinni zachować spokój, bo zagrożenie jest irracjonalne. - Czego mi brakuje? Właśnie rzetelnej akcji informacyjnej ze strony MON lub MSWiA, zmniejszającej wystraszenie naszych obywateli. Tego najbardziej brakuje: realnej oceny zagrożenia - stwierdził ppłk rez. Maciej Matysiak.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
Polska szykuje się na kolejny kryzys migracyjny. Eksperci nie mają wątpliwości, co się stanie
8:56

Polska szykuje się na kolejny kryzys migracyjny. Eksperci nie mają wątpliwości, co się stanie

Wojna hybrydowa Rosji z Polską trwa w najlepsze i wkracza na kolejny poziom. Wszystko za sprawą informacji, że lotnisko Chrabrowo w obwodzie kaliningradzkim zostało otwarte dla lotów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Oznaczać to może jedno - kolejny kryzys migracyjny przy polskiej granicy. Rządzący dmuchają na zimne i podjęli decyzję o budowie tymczasowej zapory na północy Polski. Obawiają się powtórki sytuacji sprzed roku, gdy tysiące migrantów usiłowało nielegalnie przedostać się na teren Unii Europejskiej od strony Białorusi. Czy Polsce grozi kolejny kryzys migracyjny? - Rosja jest zdolna do wszelkiego rodzaju prowokacji. Musimy to monitorować, ale na razie nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja z 2021 roku mogła się powtórzyć - twierdzi prof. Maciej Duszczyk z Ośrodka Badań nad Migracjami UW. Teoretycznie te słowa powinny uspokajać, ale przecież nikt nie wie, co ma w głowie Władimir Putin, któremu wywołanie kryzysu migracyjnego w tym momencie byłoby na rękę - patrząc na porażki Rosji w wojnie w Ukrainie. Sytuacji cały czas przyglądają się polskie służby, ale i aktywiści. - Żadna zapora nie zatrzyma tych ludzi - mówi Beata Siemaszko z Grupy Granica. Przypomina jednocześnie, że kryzys migracyjny przy granicy polsko-białoruskiej jeszcze się nie skończył. - Mamy ręce pełne roboty - dodaje. O możliwych scenariuszach kolejnej odsłony wojny hybrydowej Rosji z Polską w materiale wideo.
Klaudiusz Michalec Klaudiusz Michalec
Europa ma powody do obaw? "Rosjanie mają niewyczerpany arsenał pomysłów"
2:30

Europa ma powody do obaw? "Rosjanie mają niewyczerpany arsenał pomysłów"

"Putin jest w rozpaczliwym położeniu, nie wiemy jaki będzie jego następny krok. Wojna hybrydowa, którą prowadzi przeciwko Zachodowi, ma szeroki arsenał, łącznie z atakami terrorystycznymi w Europie" - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską prezydent Estonii Alar Karis. Czy Europie grozi niebezpieczeństwo terrorystyczne ze strony Rosji? Agnieszka Kopacz-Domańska pytała o to w programie "Newsroom WP" generała Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcę wojsk lądowych. - Generalnie po Rosjanach trzeba spodziewać się wszystkiego. Estoński prezydent mówił, że Rosjanie mają niewyczerpany arsenał pomysłów na prowadzenie wojny hybrydowej i nie tylko hybrydowej. To pozwala im prowadzić takie działania wszędzie, gdzie mają strefy wpływów i ludzi, którzy funkcjonują w polityce i biznesie. Arsenał sposobów działania przeciwko nam jest bardzo złożony. Powiem więcej: my nie jesteśmy na to przygotowani, ponieważ w tym arsenale są elementy, które dotyczą głównie infrastruktury krytycznej, jak odcięcie nam energii elektrycznej i internetu. To spowoduje poważne zakłócenia w funkcjonowaniu wszystkich systemów, przede wszystkim bezpieczeństwa. Do tego należy się przygotować, bo do tego nie jesteśmy przygotowani - stwierdził generał Skrzypczak. Rosja prowadzi już takie działania w Ukrainie. Czy może rozpocząć je w innych krajach? - Nie należy wykluczyć, że Putin będzie dążył do osłabienia woli wsparcia dla Ukrainy ze strony Zachodu. Podejmie wszystkie dostępne środki. Nie tylko polityczne i dyplomatyczne, ale może dokonać aktów terroru, co spowoduje zmniejszenie poparcia dla Ukrainy, a tym samym osłabienie dostaw sprzętu wojskowego dla Ukrainy, która bez tego sprzętu wojny nie wygra - powiedział gość programu "Newsroom WP".
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki