wojna hybrydowa (strona 5 z 6)

Pokazał życie na granicy z Białorusią. "Poligon Podlasie"
WIDEO

Pokazał życie na granicy z Białorusią. "Poligon Podlasie"

Napięcie związane z akcją służb Rosji i Białorusi na polskiej granicy nie ustaje. Mieszkańcy mówią o obawach i braku informacji na temat rozwoju sytuacji. - To "poligon Podlasie" - powiedział w programie "Newsroom" WP Tomasz Sajewicz, który odszedł z Polskiego Radia po wieloletniej pracy w roli korespondenta z Chin, a teraz mieszka w pobliżu granicy polsko-białoruskiej. Jak wyjaśnił, nad jego domem w pobliżu Hajnówki regularnie latają śmigłowce, a drogą jeżdżą opancerzone transportery (polskich służb - red.). - Mimo że mur jest, to do przekroczeń dochodzi. Ci ludzie są gdzieś w lesie, pomagają im aktywiści. Staż Graniczna ich szuka - relacjonował dziennikarz. Zaznaczył, że część mieszkańców ma po prostu dość regularnych kontroli samochodów, ale z drugiej strony zdaje sobie sprawę ze skali przemytu ludzi. - Tu się odbywają rajdy przemytników. Rozklekotane samochody jak z rajdu Paryż-Dakar z zamaskowanymi ludźmi - opowiadał Sajewicz. Podkreślał, że zależy mu na bezpieczeństwie państwa i ochronie granic Polski, ale - jak inni - ma obawy o to, co stanie się w najbliższych tygodniach. - Sytuacja wygląda nieciekawie. Wydaje mi się, że jest politycznie podbijana i eskalowana - komentował nasz rozmówca. - Większość mieszkańców żyje w lęku, czy przed wyborami znów nie zostaniemy zamknięci w pasie trzech kilometrów i "radźcie sobie sami" - mówił Tomasz Sajewicz o sytuacji w okolicach Hajnówki. Więcej w materiale wideo.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Zagrożenie dla Polski? Były oficer reaguje na słowa Kaczyńskiego
WIDEO

Zagrożenie dla Polski? Były oficer reaguje na słowa Kaczyńskiego

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas czwartkowej wizyty przy granicy z Białorusią mówił m.in. że niedaleko ćwiczą wagnerowcy, a rząd robi “wszystko, aby groźne sytuacje odeprzeć”. Analityk Fundacji Stratpoints ppłk rez. Maciej Matysiak (Akademia Nauk Stosowanych w Gnieźnie) podkreślił w programie “Newsroom” WP, że zagrożenie ze strony Grupy Wagnera jest raczej propagandowe niż militarne. - Wagnerowcy - mówiąc kolokwialnie - jadą na opinii okrutników. W naszej głowie rodzi się więc obraz bardzo niebezpiecznych bandytów. Nie wiemy, jak mogą wobec nas działać, więc wyobrażamy sobie bardzo czarne scenariusze - stwierdził były zastępca szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, podkreślając, że to jest właśnie celem propagandy - przede wszystkim Alaksandra Łukaszenki. Dopytywany o słowa prezesa PiS, ekspert zauważył, że działania związane z reakcją na ryzyko ze strony Rosji i Białorusi wpisują się w narrację w krajową politykę. - Sądzę, że nie powinniśmy obawiać się realnego zagrożenia militarnego ze strony Grupy Wagnera - podkreślił ppłk. Rez. Maciej Matysiak. Zaznaczył, że łącznie na białoruskich poligonach jest zaledwie pięć tysięcy najemników, którzy służą jako straszak w wojnie hybrydowej przeciw Polakom. Zdaniem eksperta Polska powinna deprecjonować realność zagrożenia militarnego ze strony wagnerowców. - Odpowiedź powinna być prosta: "Jeśli chcecie się do nas wybrać, to zapraszamy - ciepło was przyjmiemy". "Biuro podróży MON jest gotowe na ciepłe przyjęcie" - stwierdził nasz gość. W jego opinii mieszkańcy z okolic wschodniej granicy powinni zachować spokój, bo zagrożenie jest irracjonalne. - Czego mi brakuje? Właśnie rzetelnej akcji informacyjnej ze strony MON lub MSWiA, zmniejszającej wystraszenie naszych obywateli. Tego najbardziej brakuje: realnej oceny zagrożenia - stwierdził ppłk rez. Maciej Matysiak.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
Polska szykuje się na kolejny kryzys migracyjny. Eksperci nie mają wątpliwości, co się stanie
WIDEO

Polska szykuje się na kolejny kryzys migracyjny. Eksperci nie mają wątpliwości, co się stanie

Wojna hybrydowa Rosji z Polską trwa w najlepsze i wkracza na kolejny poziom. Wszystko za sprawą informacji, że lotnisko Chrabrowo w obwodzie kaliningradzkim zostało otwarte dla lotów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Oznaczać to może jedno - kolejny kryzys migracyjny przy polskiej granicy. Rządzący dmuchają na zimne i podjęli decyzję o budowie tymczasowej zapory na północy Polski. Obawiają się powtórki sytuacji sprzed roku, gdy tysiące migrantów usiłowało nielegalnie przedostać się na teren Unii Europejskiej od strony Białorusi. Czy Polsce grozi kolejny kryzys migracyjny? - Rosja jest zdolna do wszelkiego rodzaju prowokacji. Musimy to monitorować, ale na razie nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja z 2021 roku mogła się powtórzyć - twierdzi prof. Maciej Duszczyk z Ośrodka Badań nad Migracjami UW. Teoretycznie te słowa powinny uspokajać, ale przecież nikt nie wie, co ma w głowie Władimir Putin, któremu wywołanie kryzysu migracyjnego w tym momencie byłoby na rękę - patrząc na porażki Rosji w wojnie w Ukrainie. Sytuacji cały czas przyglądają się polskie służby, ale i aktywiści. - Żadna zapora nie zatrzyma tych ludzi - mówi Beata Siemaszko z Grupy Granica. Przypomina jednocześnie, że kryzys migracyjny przy granicy polsko-białoruskiej jeszcze się nie skończył. - Mamy ręce pełne roboty - dodaje. O możliwych scenariuszach kolejnej odsłony wojny hybrydowej Rosji z Polską w materiale wideo.
Klaudiusz Michalec Klaudiusz Michalec
Europa ma powody do obaw? "Rosjanie mają niewyczerpany arsenał pomysłów"
WIDEO

Europa ma powody do obaw? "Rosjanie mają niewyczerpany arsenał pomysłów"

"Putin jest w rozpaczliwym położeniu, nie wiemy jaki będzie jego następny krok. Wojna hybrydowa, którą prowadzi przeciwko Zachodowi, ma szeroki arsenał, łącznie z atakami terrorystycznymi w Europie" - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską prezydent Estonii Alar Karis. Czy Europie grozi niebezpieczeństwo terrorystyczne ze strony Rosji? Agnieszka Kopacz-Domańska pytała o to w programie "Newsroom WP" generała Waldemara Skrzypczaka, byłego dowódcę wojsk lądowych. - Generalnie po Rosjanach trzeba spodziewać się wszystkiego. Estoński prezydent mówił, że Rosjanie mają niewyczerpany arsenał pomysłów na prowadzenie wojny hybrydowej i nie tylko hybrydowej. To pozwala im prowadzić takie działania wszędzie, gdzie mają strefy wpływów i ludzi, którzy funkcjonują w polityce i biznesie. Arsenał sposobów działania przeciwko nam jest bardzo złożony. Powiem więcej: my nie jesteśmy na to przygotowani, ponieważ w tym arsenale są elementy, które dotyczą głównie infrastruktury krytycznej, jak odcięcie nam energii elektrycznej i internetu. To spowoduje poważne zakłócenia w funkcjonowaniu wszystkich systemów, przede wszystkim bezpieczeństwa. Do tego należy się przygotować, bo do tego nie jesteśmy przygotowani - stwierdził generał Skrzypczak. Rosja prowadzi już takie działania w Ukrainie. Czy może rozpocząć je w innych krajach? - Nie należy wykluczyć, że Putin będzie dążył do osłabienia woli wsparcia dla Ukrainy ze strony Zachodu. Podejmie wszystkie dostępne środki. Nie tylko polityczne i dyplomatyczne, ale może dokonać aktów terroru, co spowoduje zmniejszenie poparcia dla Ukrainy, a tym samym osłabienie dostaw sprzętu wojskowego dla Ukrainy, która bez tego sprzętu wojny nie wygra - powiedział gość programu "Newsroom WP".
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Biernacki: reżim Putina jest nieobliczalny. ‘’Łapa białego niedźwiedzia’’ może tak uderzyć, że zniszczy pół Europy
WIDEO

Biernacki: reżim Putina jest nieobliczalny. ‘’Łapa białego niedźwiedzia’’ może tak uderzyć, że zniszczy pół Europy

Marek Biernacki - były szef MSW i koordynator służb specjalnych, a dziś poseł - gościł w programie "Newsroom". Mówił o narastającym napięciu wokół Ukrainy. Zwrócił uwagę na fakt, że rosyjska Duma orzekła, że separatystyczne republiki w Donbasie powinny być suwerenne. - Moskwa buduje otoczkę prawną, by zająć co najmniej ten region - ocenił. Ostrzegł też, że rosyjski atak może być skierowany na Charków. - Tam znajduje się spora mniejszość rosyjska. Może zadziałać piąta kolumna, czyli tzw. zielone ludziki - mówił. Zwrócił też uwagę na nasilenie się "wojny informacyjnej", a także uaktywnienie się w mediach pewnych podejrzanych osób, najpewniej oficerów FSB lub GRU. - Mamy do czynienia z klasyczną wojną hybrydową, która ma uzasadnić albo wejście armii rosyjskiej na terytorium Ukrainy, albo pojawienie się “zielonych ludzików” - stwierdził. Biernacki powiedział też, że w tym konflikcie także "jesteśmy na linii frontu". - Sprawa Ukrainy jest dla nas bardzo ważna. Reżim Putina jest nieobliczalny. To jest upadające imperium, ale bardzo niebezpieczne. Ta "łapa białego niedźwiedzia" może tak uderzyć, że zniszczy pół Europy - zaznaczył. Polityk ostrzegał, że póki co możemy się spodziewać zwiększenia aktywności w Polsce rosyjskich agentów wpływu i internetowych "trolli".
Uchodźcy na granicy. Były oficer Agencji Wywiadu: Należy podjąć męskie decyzje
WIDEO

Uchodźcy na granicy. Były oficer Agencji Wywiadu: Należy podjąć męskie decyzje

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej trwa. Sytuacja koczujących uchodźców od kilku dni jest dramatyczna. - Na pewno białoruskie i rosyjskie służby w tym są. Ale daleki byłbym od nazywania tego wojną hybrydową. To są po prostu działania zaczepne - ocenił w programie "Newsroom" WP ppłk Marcin Faliński, były oficer Agencji Wywiadu. - Tych kilkudziesięciu uchodźców nie jest problemem. Więcej jest ich wyłapywanych przez Straż Graniczną na innych odcinkach. To są zupełnie inne proporcje. (...) Polskie służby i nasi partnerzy z NATO prowadzą odpowiednie działania rozpoznawcze i operacyjne o różnym nasileniu. To jest pod jakąś kontrolą - podkreślał były funkcjonariusz. Prowadzący Patrycjusz Wyżga dopytywał, jak powinno się rozwiązać kryzys na granicy w Usnarzu Górnym. - Trzeba go rozwiązać szybko, należy podjąć męskie decyzje, np. wysłać o 3 nad ranem autobus, który to zamknie w 15 minut. Trzeba tych ludzi wpuścić. Tylko jest jeden problem, bo wszyscy o tym zapominają. Co będzie, jeśli połowa z nich nie zostanie zakwalifikowana jako uchodźcy? Co my z nimi zrobimy? (...) To będą kolejne trudne decyzje - oświadczył ppłk Faliński, podkreślając, że polskie służby powinny przygotować się na kolejne kroki ze strony Białorusi. - Nawet jeśli uszczelnimy granice, to nie wiemy, co Łukaszenka wymyśli odnośnie Ukrainy. Na razie ma niezłe relacje z Kijowem. Ale jeśli puści w tamtym kierunku ruch, będzie trudniej - przekazał były oficer AW.
Zbigniew Ziobro się uaktywnia. Pisze o wojnie hybrydowej i zmianie politycznej
WIDEO

Zbigniew Ziobro się uaktywnia. Pisze o wojnie hybrydowej i zmianie politycznej

Słowa wypowiedziane w czwartek przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro zszokowały opinię publiczną. Jak stwierdził, "ataki na reformę sądownictwa to element wojny hybrydowej ze strony UE, wymierzony w polski system prawny". Dodał też, że "jeśli dojdzie do zmiany politycznej i największa partia prawicy da zielone światło do zmian w sądownictwie" to przyjmie to "z zadowoleniem". Czy Zbigniew Ziobro sugeruje wcześniejsze wybory parlamentarne? - W zasadzie obóz władzy jakoś szczególnie tej sytuacji nie instrumentalizuje. Natomiast tu chyba ten przykład byłby taką granicą, za którą jednak pewnego rodzaju jakaś próba rozgrywania tej sytuacji się zaczyna – stwierdził w odniesieniu do czwartkowych wypowiedzi ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro gość programu "Newsroom" WP prof. Sławomir Sowiński, politolog Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. - To wydaje się dosyć zrozumiałe. Zbigniew Ziobro próbuje jakoś wywalczyć swoją podmiotowość w takim lektoracie, dla którego właśnie kwestia bezpieczeństwa i suwerenności jest bardzo ważna - dodał profesor UKSW. - Potrzebujemy dzisiaj partnerów w Berlinie, Brukseli czy w Paryżu i w sytuacji, kiedy mamy realne zagrożenie ze Wschodu, tworzenie konfliktu z Zachodem moim zdaniem jest i nierozsądne i też politycznie nieprzekonujące - powiedział w WP prof. Sowiński.