Władimir Putin (strona 313 z 380)

Putin sięgnie po kraje bałtyckie? "Mało prawdopodobne"
6:07

Putin sięgnie po kraje bałtyckie? "Mało prawdopodobne"

W jakim świetle Władimir Putin, który kilka dni temu dopuścił się inwazji na Ukrainę, ukazuje Polskę – sojusznika Ukrainy? – Polska jest wrogiem, była wrogiem i będzie wrogiem (Rosji – red.) – powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Daniel Boćkowski. – Natomiast nie jesteśmy w tym głównym nurcie. Jesteśmy symbolicznym kraje, który cały czas wspiera Ukrainę, który działa na rzecz Ukrainy, który jest antyrosyjski, ma gigantyczne antyrosyjskie fobie – kontynuował. – Wszystkie kraje, które należały do bratniego sojuszu Związku Radzieckiego plus wchodziły w skład ZSRR, nagle po rozpadzie Związku Radzieckiego stały się wrogami, stały się antyrosyjskie. A więc i my jesteśmy w tej antyrosyjskości zapiekli i tak naprawdę nie wiadomo, co robić i jak działać – dodawał. Zapytany o to, czy w świetle ostatnich wydarzeń można podejrzewać, że kraje bałtyckie będą następnym celem Putina, odparł iż Putin rzeczywiście sądzi, że Rosja została "ograbiona" przy rozpadzie ZSRR. – Tutaj nie ulega wątpliwości, że jest to pewna teza, która będzie teraz mocno realizowana. Nie sądzę, by Rosja odpuściła sobie poprzez Ługańsk i Donieck Ukrainę. Teraz będzie właśnie grała na całe obwody, a tak naprawdę celem de facto jest wchłonięcie Ukrainy w tej czy innej formie – oznajmił ekspert dodając, że może mieć to miejsce "w taki sposób, jak Białoruś". – Bo tylko z Ukrainą (…) Rosja będzie mogła grać w tej lidze światowej. Na razie jest takim kieszonkowym pancernikiem. Natomiast czy sięgnie po państwa bałtyckie? Mało prawdopodobne, bo mimo wszystko myślę, że tutaj ogromną rolę gra jednak to, że sojusz jest silny, zwarty i tutaj Rosja nie może sobie pozwolić na takie same działania, jak w przypadku Ukrainy. Co nie oznacza, że cały czas będzie nie będzie działać na osłabienie tych państw czy na ewentualne siły wewnętrzne, które zmieniałyby np. wektory polityki. Czyli taka hungaryzacja państw bałtyckich, żeby tam też nastroje były takie, jak na Węgrzech, żeby pozyskać takiego Orbana bis – podsumował prof. Boćkowski.
Szokujące słowa Terleckiego o Putinie. "Czy nasi politycy wreszcie otrzeźwieją?!"
1
1:58

Szokujące słowa Terleckiego o Putinie. "Czy nasi politycy wreszcie otrzeźwieją?!"

- Wydaje się, że Putin znalazł wyjście jakby z twarzą z tego kryzysu. Uznał niepodległość tych republik (Donieckiej i Ługańskiej - przyp. red.), wprowadzi tam wojsko, może zostawi trochę wojska na Białorusi i tyle - powiedział wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) na antenie Polskiego Radia 24. Jego słowa komentował w programie "Newsroom" WP prof. Daniel Boćkowski, kierownik Zakładu Bezpieczeństwa Międzynarodowego Uniwersytetu w Białymstoku. - Jakie wyjście?! Putin kontroluje Białoruś! Czy nasi politycy wreszcie otrzeźwieją?! Białoruś jest pod całkowitą kontrolą Federacji Rosyjskiej, a więc Federacja Rosyjska znajduje się na granicy z Polską. Realnie - podkreślił. - To nie jest kwestia, że Putin coś sobie zyskał. Putin wchłonął Białoruś przy całkowicie biernej postawie świata zachodniego, który skupił się na Ukrainie. Putin w ramach pokazania: sprawdzam i rzucenia rękawicy dla NATO, dla UE, dla USA podpisał ostentacyjnie umowy o uznaniu republik, w których automatycznie znalazły się informacje o współpracy militarnej. Parę godzin później oficjalnie wprowadził wojska rosyjskie na teren obu republik, a właśnie z Dumy wyszła informacja, że te republiki istnieją w granicach obwodów ługańskiego i donieckiego, więc de facto jest to początek działań zmierzających do oderwania całych tych obwodów - kontynuował Boćkowski. - Więc to nie jest jakieś tam drobne zwycięstwo Putina, tylko określone działania, które pozycjonują Rosję na najbliższe lata. Jeżeli tego nie zrozumiemy, będzie z nami bardzo kiepsko - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman