Władimir Putin (strona 308 z 380)

"Dziwna" wypowiedź Władimira Putina. Były oficer przedstawił teorię
5:50

"Dziwna" wypowiedź Władimira Putina. Były oficer przedstawił teorię

- Rozważam użycie środków wcześniej niestosowanych - oznajmił prezydent Rosji Władimir Putin. Czy to groźba użycia broni jądrowej? - On to tak powiedział, żeby cały świat tak to rozumiał. Tak Putin funkcjonuje, takiej retoryki używa. To są dwuznaczności, podteksty, które zawsze można w różny sposób interpretować. To sposób narracji, który jest prowadzony od pewnego czasu. Wiele osób obserwuje pewne zmiany w sposobie zachowania Putina. Trudno powiedzieć, czym są spowodowane. Niektórzy mówią, że różnymi środkami farmakologicznymi. Putin się w dziwny sposób czasem zachowuje. Te wypowiedzi są dziwne - komentował w wydaniu specjalnym programu "Newsroom" ppłk Marcin Faliński, były oficer Agencji Wywiadu. Gość WP przekazał też najnowsze informacje ws. wybuchów koło lotniska Boryspol w Kijowie. - Okazało się, że celem były zakłady, które m.in. produkują rakiety przeciwlotnicze, czyli możemy się spodziewać, że atak idzie na kompleks przemysłowo-zbrojeniowy Ukrainy - wskazał Faliński. Były oficer przekazał, że - jak wynika z jego informacji - morale wśród Ukraińców jest bardzo wysokie. - Są bardzo solidarni, są zjednoczeni, są nastroje bardzo bojowe, są zdeterminowani. Ukraińcy zrozumieli, co to jest wolność, co to jest Zachód. Przez kilka lat od ostatniego konfliktu wiele się zmieniło w Ukrainie. Nie trzeba żadnego Ukraińca przekonywać, jaka jest droga Ukrainy. Przy tej całej tragicznej sytuacji Ukraińcy stoją w tej chwili zjednoczeni i nieugięci - podkreślił Faliński.
Natalia Durman Natalia Durman
Zachód zaskoczył Putina? Były szef MON nie ma wątpliwości
5:25

Zachód zaskoczył Putina? Były szef MON nie ma wątpliwości

Joe Biden poinformował o sankcjach, jakie USA nakładają na Rosję. To odpowiedź na uznanie przez Władimira Putina dwóch separatystycznych republik w Donbasie. Biden stwierdził, że to "początek rosyjskiej inwazji na Ukrainę". Zapowiedział, że USA będą kontynuować zwiększanie sankcji, jeśli Rosja będzie eskalować konflikt. Co na to były szef MON, poseł Koalicji Obywatelskiej Tomasz Siemoniak? - To nie jest pierwsze oświadczenie prezydenta Bidena. Od kilku tygodni mamy do czynienia z bardzo konsekwentną linią, która wcześniej w historii nie była stosowana przez USA - napominania, wskazywania, że wiemy, zapowiadania reakcji. Myślę, że Putin zdaje sobie sprawę z tego, że liczył na słaby Zachód, a jednak USA, prezydent Biden, potrafili skonsolidować Zachód i pokazać, że Ukraina jest tematem nr 1, jest w tym momencie priorytetem dla Zachodu i że w cieniu różnych innych rzeczy, konfliktów, napięć na świecie, Putin nie jest w stanie ukryć swojej agresji - komentował w programie "Newsroom" WP. - Nie wiadomo, jakie scenariusze w przyszłości będą się rozwijały, natomiast determinacja Zachodu jest tutaj bardzo wyraźna. Sądzę, że Putin się tego w ogóle nie spodziewał. (...) Udało się, to wielkie osiągnięcie Bidena - podkreślił Siemoniak. - Cokolwiek mówi Putin czy jego ludzie, te sankcje są dotkliwe. One uderzają w rodziny, w system finansowy Rosji i przede wszystkim stawiają Rosję w rzędzie krajów, które nie dotrzymują słowa, z którymi nie robi się interesów. To ogromny sygnał dla światowego biznesu, że to państwo nieobliczalne - dodał poseł KO.
Natalia Durman Natalia Durman