Władimir Putin (strona 292 z 380)

Putin jak Hitler? "Napisał wyraźnie, jakie ma wizje Rosji"
4:14

Putin jak Hitler? "Napisał wyraźnie, jakie ma wizje Rosji"

- Środowiska polityczne, społeczeństwa państw zachodnich, w tym społeczeństwo polskie, chce zakończenia wojny. W jakimś sensie personifikujemy tę wojnę z osobą przywódcy rosyjskiego. Wydaję mi się, że jest to niesłuszne. Decyzja o wojnie z Ukrainą jest popierana przez ogromną większość społeczeństwa rosyjskiego - powiedział w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski płk Andrzej Derlatka, były szef Agencji Wywiadu i były ambasador RP w Korei Płd. - To oczywiście jest przygotowane przez propagandę rosyjską, przez system edukacji rosyjskiej, przez to jak Rosjanie postrzegają świat - powiedział płk Derlatka i przypomniał o tym, że Rosja jest państwem imperialnym. - Ta imperialność wynika z dążeń społeczeństwa rosyjskiego, a nie przywódcy tego, czy innego - oznajmił gość WP. Były szef Agencji Wywiadu odniósł się również do dymisjonowania doradców Władimira Putina. - Jest to naturalne. Ci ludzie się nie sprawdzili. Wprowadzili go w błąd - przekazał gość WP i przypomniał, że Rosja oczekiwała zwycięstwa w ciągu trzech dni. - Przecież to pokazuje całkowite oderwanie od rzeczywistości - wyjaśnił rozmówca Patrycjusza Wyżgi. Zdaniem eksperta służby mówiły Putinowi to, co on chciał usłyszeć. - W służbach uhierarchizowanych informacje wywiadowcze docierają przefiltrowane - wyjaśnił płk Derlatka. - Niektórzy szefowie służb z jego (Putina - przyp. red.) otoczenia, którzy mieli do niego dostęp, chcieli się przypodobać po prostu i mówili to, co chciał usłyszeć - dodał ekspert. - Jak Stalin był nazywany wielkim geografem, tak Putin chce przejść do historii jako wielki historyk, ponieważ on kompletnie przekształcił historię Europy Wschodniej, historię Rosji w duchu szowinizmu rosyjskiego. (...) To jest w jakiś sposób podobne do "Mein Kampfu" Hitlera - powiedział były ambasador RP w Korei Płd. - Hitler wyraźnie napisał to, co zamierza zrobić. Także Putin napisał wyraźnie, jakie ma wizje Rosji - dodał gość WP.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Rosyjski imperializm. "Polska jest państwem zagrożonym". Ekspert o możliwym scenariuszu
6:35

Rosyjski imperializm. "Polska jest państwem zagrożonym". Ekspert o możliwym scenariuszu

- Polska jest państwem zagrożonym. Rosja chce się odbudowywać jako imperialne mocarstwo. Dominującą ideologią rosyjską jest nacjonalizm, także i szowinizm. To nie jest tylko sam Putin. To cała grupa ludzi, którzy są naszymi wrogami. Oni uważają, że imperium trzeba odbudować, co najmniej w granicach obejmujących również ziemie Polski z Częstochową, Łodzią i Warszawą - powiedział w programie WP Newsroom płk Andrzej Derlatka, były szef Agencji Wywiadu, były ambasador RP w Korei Płd. Ekspert odniósł się także do kondycji naszego wojska i planów rozbudowy armii, przestrzegając jednocześnie przed armią Putina. - Rosja nie zatrzyma się. To jest program na dziesięciolecia. Musimy się przygotować do możliwej konfrontacji z Rosją. Polska jest za słaba, by samodzielnie przechodzić do ofensywy. Jedyne, co możemy zrobić obecnie, to wzmocnić swoją armię – tłumaczył płk Derlatka. - Rządowy program rozbudowy armii jest bardzo dobry, ale może być niewystarczający. Siły ukraińskie w tej chwili liczą 350 tys. żołnierzy i nie są w stanie odzyskać terenów, które Ukraina utraciła na rzecz Rosji – podkreślił ekspert. Płk Derlatka przyznał, że to, co powstrzymuje Rosję przed dalszymi działaniami, to fakt, że Polska jest członkiem NATO. Gość programu odniósł się także do kwestii Kaliningradu i możliwego porozumienia z Rosją. - Polska jest silna dzięki obecności w Sojuszu i w Unii Europejskiej. Sprawa okręgu kaliningradzkiego powinna być ostatecznie rozwiązana. Polska nie może żyć w zagrożeniu przed rosyjskimi rakietami. Konieczne jest tu porozumienie na linii Rosja-NATO. Oczywiście nie chcemy wojny, ale jeśli ten konflikt do nas przyjdzie – musimy być przygotowani – podsumował były szef Agencji Wywiadu i były ambasador RP w Korei Płd.