tvp (strona 48 z 135)

PO wściekłe na TVP. Jednoznaczne oskarżenie
WIDEO

PO wściekłe na TVP. Jednoznaczne oskarżenie

Donald Tusk otrzymał ochronę z SOP. Doszło do tego po kolejnych groźbach, jakie otrzymał w ostatnim czasie. Służby mówią wprost o realnym zagrożeniu zamachem, potencjalnie wymierzonym w byłego premiera. Zdaniem polityków PO, do atmosfery nagonki na Tuska, swoimi agresywnymi materiałami w "Wiadomościach", szczególnie przysłużyła się TVP. Sam przewodniczący PO zapowiedział pozew sądowy przeciwko temu medium. W programie "Tłit" Wirtualnej Polski więcej o sprawie mówił europoseł PO Bartosz Arłukowicz. - Każdy, kto ogląda ten ściek hejtu, który pojawia się każdego dnia o 19:30, widzi kilka razy dziennie atak na Tuska, opowiadanie jakichś kompletnie absurdalnych historii, z jakimiś niemieckimi hasłami. To wszystko powoduje, że emocje społeczne narastają. Ci ludzie są winni atmosfery, która buduje się wokół Donalda Tuska, której skutkiem jest to, że człowiek, który jest niespełna rozumu, planuje zamach. Jeden prezydent zginął. Jeżeli giną ludzie, w wyniku złych emocji, które są budowane przez telewizję, przez niektórych nazywaną publiczną, to te emocje powodują eskalację emocji społecznych. I wszyscy ci ludzie, którzy hejt budowali, hejt kreowali, stwarzali zagrożenie, wcześniej czy później, poniosą odpowiedzialność. W mojej ocenie karną, ale już na pewno zawodową. To nie są żadni dziennikarze. To są zawodowi hejterzy - powiedział Arłukowicz.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
"To jest kolejny skandal". Leszek Miller o ruchu PiS
WIDEO

"To jest kolejny skandal". Leszek Miller o ruchu PiS

- Zbliżają się wybory, nic dziwnego, że ekipa rządząca postanowiła dorzucić środków do partyjnej telewizji - tak europoseł i były premier Leszek Miller komentował w programie "Newsroom WP" pomysł zwiększenia finansowania mediów publicznych o 700 mln zł. - To jest kolejny skandal. Trudno w cywilizowanych i dyplomatycznych słowach określić to, co władza robi z naszymi pieniędzmi, bo rząd nie ma swoich pieniędzy. Rząd ma pieniądze z naszych podatków - komentował Leszek Miller. Patrycjusz Wyżga przytoczył argument o "putinflacji" podnoszony przez polityków PiS. - To nie jest "putinflacja". Owszem, czynniki zewnętrzne wpływają w pewnym stopniu na poziom inflacji, ale główne źródła tkwią w polityce rządu. To głównie wynika z beztroskiego rozdawania pieniędzy na różny sposób i na różne cele. Z jednej strony mam sytuację, w której Narodowy Bank Polski przez wiele miesięcy podnosił stopy procentowe, a z drugiej strony politykę rządu, który wydawał pieniądze na prawo i lewo - oceniał były premier. Pytany o projekt zmian, w wyniku których pierwszymi kanałami na dekoderach cyfrowych byłyby kanały telewizji publicznej, odpowiedział: - Dla mnie to nie jest problem, bo nie oglądam telewizji publicznej, ani nie słucham radia publicznego. Dla mnie to szczujnia propagandowa, wobec której czuję obrzydzenie. Dla ludzi, którzy mają mniejsze obycie z telewizorem, być może będzie to problem. Widać do czego gotów jest uciec się obóz władzy, by zmusić Polaków do czerpania wiedzy tylko z jednego źródła - dodał Leszek Miller.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki