WAŻNE
TERAZ

MAEA potwierdza. Irański obiekt nuklearny uszkodzony ponownie

tomasz trela (strona 3 z 4)

Dostaniemy pieniądze z KPO? "Kaczyński położył na tym krzyżyk"
WIDEO

Dostaniemy pieniądze z KPO? "Kaczyński położył na tym krzyżyk"

Unia Europejska dąży do ograniczenia zużycia gazu ziemnego od 1 sierpnia do 31 marca 2023 o 5 proc. Polski rząd się z tym nie zgadza. – Przez 7 lat PiS zablokowało wszystkie poważne inwestycje w odnawialne źródła energii. Proszę sobie wyobrazić, co by było w naszym kraju, gdyby skrupulatnie i sumiennie przez 7 lat inwestowano w farmy fotowoltaiczne, farmy wiatrowe, farmy wiatrowe na Bałtyku, dawano ludziom dodatkowe możliwości ubiegania się o dotacje, niskooprocentowane pożyczki? Dzisiaj bylibyśmy w innej sytuacji – mówił w programie "Tłit" WP Tomasz Trela z Nowej Lewicy. – Rozumiem, że PiS znowu podjęło taką decyzję, że będą stroszyć piórka na potrzeby polityki wewnętrznej, czyli w Polsce będą mówić, że nigdy się na to nie zgodzą, a pojadą do UE – tak jak to mają w zwyczaju – tam jak potulne baranki powiedzą: skoro jest taka decyzja, to my się z nią nie zgadzamy, ale specjalnie jej blokować nie będziemy – kontynuował. Jak twierdzi Trela, przez postawę PiS "jesteśmy brzydkim kaczątkiem w UE". – Ze względu na harcownika Ziobrę, ze względu na słowa Morawieckiego, który mówi jedno w Brukseli, a w Polsce zupełnie co innego – dodawał. – W UE jesteśmy pod drzwiami, niewpuszczeni do tego najważniejszego stolika, żeby negocjować, pertraktować i wydobywać jak największe pieniądze dla Polski – wskazywał. Jako przykład podał brak funduszy z KPO. – Gdzie my mamy te pieniądze? Nie mamy ich – zauważył. Pytany o to, czy je dostaniemy, stwierdził: - Na pewno te pieniądze dostaniemy, tylko dostaniemy je wtedy, kiedy dzisiejsza opozycja wygra wybory – mówił Trela. (…) – Żaden Ziobro i żaden Kaczyński tych pieniędzy nam nie zabierze – przekonywał. Pytany o możliwą reakcję PiS na ostatnią wypowiedź szefowej KE ws. gwarancji otrzymania środków z KPO odparł, że jego zdaniem "niestety będzie okopywanie się obozu władzy i twarde nie". – Dlatego, że Kaczyński dokonał wyboru. Dla niego ważniejszy jest Zbigniew Ziobro niż rozwój Polski, dla niego ważniejszy jest Zbigniew Ziobro i stabilizacja koalicji niż pieniądze dla Polski – podkreślił. – Myślę, że Kaczyński położył na tym krzyżyk. Dlatego pójdzie do wyborów z narracją, że UE jest zła, a my – jako obóz zjednoczonej, popękanej prawicy – jesteśmy gwarantem suwerenności i polskości – ocenił gość WP.
WIDEO

Pomysł Lewicy ws. ustawy węglowej. Chodzi o próg dochodowy 4 tys. netto

Lewica zaprezentowała swój projekt ustawy węglowej, rozszerzony nie tylko o dodatek węglowy, ale również energetyczny. – Nasza propozycja jest bardzo prosta, bardzo racjonalna i bardzo uczciwa – przekonywał w programie "Tłit" WP Tomasz Trela, poseł Nowej Lewicy. - Nie możemy krzywdzić ludzi, którzy w ostatnich latach byli namawiani, korzystali z unijnych dotacji, z pieniędzy samorządowych na zmianę źródła ciepła (…). Ludzie zmienili źródło ciepła z węglowego na gazowe, olejowe i dzisiaj mówią, że dodatku nie dostaną – wyjaśniał. Doprecyzował, że Lewica chce przyznać dodatek energetyczny dla tych, którzy mają również inne źródło ciepła niż węglowe oraz dla tych, którzy są w trudniejszej sytuacji finansowej. To oznacza wprowadzenie progu dochodowego. – Próg to będzie 4 tysiące złotych netto na jednego członka rodziny. Łatwo policzyć, że jeżeli jest 4-osobowa rodzina, to jest to 16 tys. złotych netto. Mniej niż 16 tys. – jest dodatek, więcej niż 16 tys. – dodatku nie ma – tłumaczył. Jak dodał, koszt całościowy wprowadzenia takiego rozwiązania waha się „w granicach 25-28 mld złotych”. Skąd wziąć te pieniądze? – Z budżetu naszego państwa. Dlatego, że budżet państwa dzisiaj pasie się na inflacji, budżet państwa osiąga rekordowe dochody ze względu na to, że PiS ma dodatkowy podatek, podatek inflacyjny – odpowiedział. Po drugie, jak stwierdził, z dywidendy ze spółek Skarbu Państwa. – Po co ma Obajtek, po co ma PKO BP, po co ma NBP przekazywać dywidendy, które pójdą na rozdawnictwo Jarosława Kaczyńskiego, jak może je przekazać, żeby zaspokoić potrzeby ludzi – mówił. Lukę w projekcie PiS zobrazował na przykładzie dwóch emerytek, otrzymujących emeryturę w wysokości 2 tys. zł. Miesięcznie: jedna ma ogrzewanie węglowe, druga gazowe. – Trzeba skończyć z tym, że są równi i równiejsi (…). W czym jest gorsza ta pani, która ma ogrzewanie gazowe? Tylko dlatego, że Jarosławowi Kaczyńskiemu tak się podoba. My uważamy, że wszyscy powinni być traktowani równo – zaznaczał. Na pytanie o to, czy próg 4 tys. zł nie jest jednak za wysoki, odpowiedział: - To będzie zawsze dyskusyjne. Zapewniał, że jeśli PiS będzie miało w tym zakresie inną propozycję, chętnie usiądą do rozmów nie upierając się, że ich rozwiązanie jest najlepsze. – Nasze rozwiązanie to 6 tys. zł brutto, czyli średnio ok. 4 tys. netto i to jest uczciwe podejście do sprawy – uważa Tomasz Trela.
Tomasz Trela w 7 zespołach sejmowych. "To nie była dobra decyzja"
WIDEO

Tomasz Trela w 7 zespołach sejmowych. "To nie była dobra decyzja"

Jednym z głównych problemów w Polsce jest galopująca drożyzna. Rosną ceny podstawowych produktów, np. cukru. Czy sejmowy zespół ds. polskiego cukrownictwa ma na to jakieś rozwiązanie? Jego członek – Tomasz Trela z Nowej Lewicy był gościem programu "Tłit" . – Zespół niestety się w tej sprawie nie spotykał – powiedział. Na pytanie Patryka Michalskiego o to, czy doszło do chociaż jednego spotkania, Trela odpowiedział: - Nie powiem panu tego, ponieważ, któryś z kolegów posłów poprosił mnie o zapisanie się do tego zespołu i zapisałem się. Natomiast nie pamiętam, ile razy się spotykał, nie będę tutaj kręcił – tłumaczył się poseł. Na pytanie, ilu jeszcze kolegów prosiło go o zapisanie się do poszczególnych zespołów parlamentarnych stwierdził, że "jest posłem pierwszej kadencji" i "na początku była taka praktyka, że parlamentarzyści prosili o zapisywanie się do zespołów, które tworzą". – Ja do 1 czy 2 zespołów się zapisałem i zaniechałem tej praktyki. Jestem w jednym zespole, w którym funkcjonuję i spotykam się. To jest Łódzki Zespół Parlamentarny – mówił. Dopytywany był też o to, ile konkretnie jest zespołów, do których należy. – Jakbym miał policzyć, to wydaje mi się, że jestem w 3-4 zespołach – mówił. Wówczas prowadzący zwrócił mu uwagę, że należy łącznie do 7. – Głupio nie wiedzieć i głupio się do tego nie przyznawać, więc ja się przyznaję (…). To nie była dobra decyzja, żeby zapisywać się do zespołów na prośbę koleżanek i kolegów – ocenił. Trela nie pamiętał również nazw zespołów, których jest członkiem. Kilkanaście minut po programie "Tłit", poseł przekazał Wirtualnej Polsce, że rezygnuje z zasiadania w sześciu sejmowych zespołach. Polityk porzuci funkcję wiceprzewodniczącego Parlamentarnego Zespołu ds. Rozwoju Polskiego Drobiarstwa. Przestanie być też członkiem: Parlamentarnego Zespołu ds. Nauczycieli, Nauczycielek i Osób Pracujących w Oświacie, Parlamentarnego Zespołu ds. Polskiej Branży Cukrowej, Parlamentarnego Zespołu ds. Polskiej Branży Ziemniaczanej, Parlamentarnego Zespołu ds. Samorządności, Zespołu Parlamentarnego ds. Zielonego Ładu dla Polski. – Pozostanę w Łódzkim Zespole Parlamentarnym – przekazał WP poseł Nowej Lewicy.