tomasz trela (strona 2 z 4)

Wieczorek zachowa stanowisko? "Będę trzymał stronę kolegi"
WIDEO

Wieczorek zachowa stanowisko? "Będę trzymał stronę kolegi"

- Znam Darka Wieczorka od kilkunastu lat. Nie uważam, żeby był obciążeniem. Namawiam go do tego, żeby bardzo skrupulatnie wyjaśnił te wszystkie historie związane z jego resortem. W moim przekonaniu jest tam dużo niedomówień - mówił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski poseł Lewicy Tomasz Trela. - Będę trzymał stronę swojego kolegi, ale nie jestem obojętny na to, co słyszę - zapewnił polityk. Poseł dodał, że jeszcze w tym tygodniu klub parlamentarny Lewicy będzie dyskutował o wątpliwościach wokół ministra nauki. W spotkaniu ma wziąć udział również Wieczorek. - Ja uważam, że powinno być jednoznaczne wytłumaczenie tych wszystkich spraw. Nie powinno być dymisji - ocenił Trela. Jak ustalili Paweł Figurski i Patryk Słowik, szefowa związku zawodowego na Uniwersytecie Szczecińskim poinformowała ministra nauki Dariusza Wieczorka o nieprawidłowościach, do których w jej ocenie dochodzi na uczelni. Kobieta chciała pozostać anonimowa. Dziennikarze Wirtualnej Polski ujawnili, że minister osobiście przekazał jej pisma rektorowi. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego poinformowało Gabrielę Fostiak, że nie przysługuje jej status sygnalistki, bo sprawa wykracza poza zakres unijnej dyrektywy o sygnalistach. Wirtualna Polska ujawniła również, że Wieczorek nie wpisał do oświadczenia majątkowego dwuhektarowej działki oraz garażu.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Maciej Zubel Maciej Zubel
Patryk Jaki ruszył do ataku. Był "ustalony z dinozaurami Kaczyńskiego"?
WIDEO

Patryk Jaki ruszył do ataku. Był "ustalony z dinozaurami Kaczyńskiego"?

Do tarć dochodzi nie tylko w łonie koalicji rządowej, ale także w obozie Zjednoczonej Prawicy. W trakcie piątkowego spotkania otwartego w Pabianicach Patryk Jaki publicznie rozliczał polityków PiS m.in. z niewłaściwego jego zdaniem podejścia do Unii Europejskiej. Dostało się m.in. byłemu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu i prezydentowi Andrzejowi Dudzie. - W co gra Patryk Jaki? - z takim pytaniem Patryk Michalski zwrócił się do gościa programu "Tłit" w Wirtualnej Polsce, posła Nowej Lewicy Tomasza Treli. - Słyszę o tym, w kuluarach sejmowych, że ludzie Mateusza Morawieckiego często muszą się tłumaczyć i wstydzić za zachowanie Jarosława Kaczyńskiego, a jest to grono polityków młodego pokolenia, którzy chcieliby jeszcze robić karierę polityczną, a niekoniecznie chcieliby być zamknięci do szafy, z której już nigdy nie wypłyną na szersze wody, więc ja bym się nie zdziwił, gdyby po wyborach do europarlamentu, a przed wyborami prezydenckimi, coś na prawicy się utworzyło. I układa mi się to w jedną całość. Patryk Jaki próbuje się przypodobać Jarosławowi Kaczyńskiemu, żeby prezes go zauważył - dodał Trela. - Nawet bym się nie zdziwił, gdyby ten atak był ustalony z tymi dinozaurami politycznymi od Jarosława Kaczyńskiego, typu Terlecki, Kamiński, Brudziński, żeby wypuścić Jakiego na Morawieckiego i zobaczyć, co się będzie działo - ocenił gość programu "Tłit".
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Spór o aborcję? Mocne słowa o Hołowni. "To on jest kłamcą"
WIDEO

Spór o aborcję? Mocne słowa o Hołowni. "To on jest kłamcą"

Kampania przed wyborami samorządowymi trwa. Tymczasem w koalicji rządowej trwa spór między marszałkiem Sejmu Szymonem Hołownią a politykami Nowej Lewicy o aborcję. - My obnażyliśmy prawdziwe intencje pana marszałka Hołowni - stwierdził gość programu "Tłit" w WP, poseł Nowej Lewicy Tomasz Trela. - Intencje są takie, żeby nie pokazać, co myślę, co czuję, jak zagłosuję przed 7 kwietnia, bo zraziłbym do siebie potencjalnych wyborców. Marszałek Hołownia zachowuje się tutaj bardzo niewłaściwie, bo argumentacja, że nie można dyskutować, że nie można rozpocząć procedury uchwalania przepisów liberalizujących aborcję przed wyborami samorządowymi, bo to podnosi temperaturę, to jest to po prostu bujda na resorach - dodał, dopytywany przez prowadzącego, jakie to intencje. - Bardzo mi się nie podoba, że pan marszałek zarzucił swego czasu kłamstwo marszałkowi Czarzastemu, a tak naprawdę to kłamcą jest on, bo to on ściemnia, on manipuluje, on twierdzi, że nie można tego procedować teraz. Otóż można, ale marszałek nie chce stracić paru punktów procentowych w wyborach. Trzeba to powiedzieć wprost - stwierdził poseł Nowej Lewicy. Gdy prowadzący przypomniał, że Hołownia już podczas wyborów parlamentarnych mówił, jakie jest jego zdanie na temat aborcji i że jest zwolennikiem referendum, poseł odparł, że Lewica "szanuje to, co mówi marszałek Hołownia, ale marszałek Hołownia nie szanuje tego, co ona chce zrobić". - Ja nie mam pretensji o to, że pan marszałek zagłosuje przeciwko naszemu lewicowemu projektowi, tylko o to, że pan marszałek nie chce dopuścić do rozpoczęcia procedury - tłumaczył Trela. Czy ta sprawa podzieli koalicję 15 października? - To do rozłamu nie doprowadzi, to tylko pokazuje, że siła Lewicy w parlamencie powinna być większa i że gdyby dzisiaj Lewica miała 70 czy 80 parlamentarzystów, sytuacja byłaby inna. Myślę, że to jest dobry moment, żeby powiedzieć wszystkim osobom, które wybierają się na wybory 7 kwietnia, żeby poważnie zastanowiły się, co chcą zrobić. Ten respirator i tlen podany panu marszałkowi Hołowni poszedł ze środowiska Lewicy, jak i Koalicji Obwatelskiej przed 15 października - stwierdził poseł Tomasz Trela, oceniając, że dobry wynik Trzeciej Drogi to zasługa wsparcia jej przez oba te grupowania.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Ziobro dostanie wezwanie? "Ta sprawa będzie omawiana na prezydium"
WIDEO

Ziobro dostanie wezwanie? "Ta sprawa będzie omawiana na prezydium"

Jarosław Kaczyński, prezes PiS i były wicepremier ds. bezpieczeństwa zeznawał w piątek przed komisją śledczą ds Pegasusa. Już wiadomo, że nie było to ostatnie przesłuchanie lidera PiS. Wiceprzewodniczący komisji, poseł Nowej Lewicy Tomasz Trela, zapowiada, że jego zeznania będą konfrontowane z zeznaniami innych świadków, m.in. Mariusza Kamińskiego, na którego słowa często powoływał się odpowiadając na pytania zadawane przez członków komisji. - Ja sobie wyobrażam taką konfrontację, że po jednej stronie zasiądzie pan Kaczyński, a po drugiej pan Kamiński - stwierdził w programie "Tłit" Wirtualnej Polski poseł Trela. - Dla mnie jest w tym coś przerażającego, że wicepremier polskiego rządu, który jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo, dostaje informację, że podsłuchiwany był jego oponent polityczny i zamiast to zweryfikować, to on bierze swojego kolegę i pyta; "Mariusz, czy ty słyszałeś coś o tym?". A Mariusz odpowiada: "Tak, tak Jarku, słyszałem. Ale nie przejmuj się tym" i na tym zamyka temat - dodał. Wiceprzewodniczący komisji wyjawił też, że chciałby skonfrontować Jarosława Kaczyńskiego ze Zbigniewem Ziobro, który odpowiadał za Fundusz Sprawiedliwości, z którego środków zakupiono Pegasusa. Dopytywany, czy to oznacza, że komisja planuje wezwać byłego ministra sprawiedliwości na świadka, odparł, że tak. - Będzie wezwanie i będzie zachowana procedura. Jeśli po wezwaniu otrzymamy informacje od lekarzy, potwierdzone przez biegłych sądowych, to oczywiście będziemy czekać na poprawę stanu zdrowia ministra Ziobry. Ja życzę każdemu, kto jest chory, szybkiego powrotu do zdrowia. Można się politycznie różnić, ale zdrowie jest ponad polityką i nie mam powodów, żeby nie wierzyć temu, co pan Ziobro napisał - zapewnił poseł Trela. Dodał, że sprawa wezwania Ziobry będzie omawiana na jednym z najbliższych prezydiów komisji. - Ale jeśli ktokolwiek liczy, że będziemy "czołgać" pana Ziobrę, to się myli. Będziemy postępować zgodnie z procedurami - dodał wiceprzewodniczący komisji ds. Pegasusa Tomasz Trela.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Kaczyński przed komisją. "Panowie z PiS liczyli, że przerwiemy obrady"
WIDEO

Kaczyński przed komisją. "Panowie z PiS liczyli, że przerwiemy obrady"

W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński zeznawał przed komisją śledczą ds. Pegasusa. Nie złożył jednak pełnego przyrzeczenia, zasłaniając się potrzebą uzyskania zgody premiera Donalda Tuska na ujawnianie informacji tajnych. Jakie znaczenie będą miały w tej sytuacji jego zeznania? - Dokładnie takie samo, jakby to przyrzeczenie złożył. Wszystko zostało zaprotokołowane i może być wykorzystane przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu - odparł gość programu "Tłit" w WP Tomasz Trela, poseł Nowej Lewicy i wiceprzewodniczący komisji śledczej ds. Pegasusa. - Taka była taktyka PiS, by zrobić zamieszanie na początku. Panowie z PiS liczyli, że jak Jarosław Kaczyński nie złoży tego przyrzeczenia, to my przerwiemy obrady i Jarosław Kaczyński nie będzie przesłuchiwany - dodał. Na uwagę, że według opinii części prawników przesłuchanie bez przyrzeczenia złożonego przez byłego wicepremiera nie jest ważne, odparł, że "opinie prawników są różne". - Skierowaliśmy do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o ukaranie Kaczyńskiego za tę sytuację. Natomiast nie jest żadną tajemnicą, że Jarosław Kaczyńskie nie będzie raz zeznawał przed tą komisją śledczą. Są na to argumenty. Myślę, że całe przesłuchanie, wszystkie jego wypowiedzi pokazują, że bardzo plątał się, mylił i oprócz żarcików, i tego rechotu Kaczyńskiego, było tam wiele sprzecznych informacji, które będziemy weryfikować - dodał. Dopytywany, kiedy będzie kolejne przesłuchanie prezesa PiS, odparł, że na razie członkowie komisji są na etapie uzyskiwania certyfikatów dostępu do dokumentów ściśle tajnych. - Myślę, że nie będzie to wcześniej niż po uzyskaniu certyfikatów i otrzymaniu tej dokumentacji - odparł. - Nam zależało, żeby Jarosław Kaczyński zeznawał pierwszy, by pokazać, jaki był obraz funkcjonowania państwa pod rządami PiS, i to się udało - ocenił gość programu "Tłit". Na uwagę, że opinie na temat działania komisji są mało pochlebne, stwierdził, że rozumie, iż oczekiwania były bardzo duże. Przyznał też, że początek obrad nie wypadł najlepiej. - Można to było lepiej przeprowadzić, można było być bardziej stanowczym i my jako prezydium wyciągniemy z tego wnioski. Nie chciałbym jednak sprowadzić komisji śledczej, szczególnie tej komisji śledczej, do show politycznego, które ma pokazać, kto komu bardziej dopiekł. Gdybym ja chciał wejść w retorykę Jarosława Kaczyńskiego, to zacząłbym cytować słowa jego świętej pamięci brata o podsłuchach i wtedy byłoby show - dodał poseł Tomasz Trela.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Kto z PiS przed komisją śledczą? Przyszły wicepremier podaje nazwiska
WIDEO

Kto z PiS przed komisją śledczą? Przyszły wicepremier podaje nazwiska

Donald Tusk zapowiedział, że w najbliższym czasie powstaną trzy komisje śledcze: ds. wyborów kopertowych, Pegasusa i afery wizowej. Czy będzie ich więcej? - To pewna informacja. Na zespole koalicyjnym rozmawialiśmy, że komisji śledczych powinno być więcej. Uznaliśmy, że zaczniemy od tych trzech, bo mają charakterystykę najbardziej wskazującą na to, co mogłoby być przewinieniem państwowym. Kolejne kroki będą dotyczyć pieniędzy covidowych, które były władowane na różnego rodzaju fundusze. Ile tych komisji będzie? Nie wiem. Kiedy wejdziemy do ministerstw, dowiemy się, co było robione z pieniędzmi. W jednej z tych komisji widzę Tomasza Trelę. On chce być w takiej komisji. Wykazywał wielkie zaangażowanie w wyjaśnianiu tych spraw, składając zawiadomienia do prokuratury - mówił w programie "Tłit" WP szef klubu Lewicy i przyszły wicepremier Krzysztof Gawkowski. - Będzie komisja ds. Pegasusa. Widziałbym przed nią pana Morawieckiego, pana Wąsika, pana Kamińskiego i pewnie pana Kaczyńskiego. Kamiński był koordynatorem służb i to on wiedział, kogo się podsłuchuje. Wąsik miał tendencje do podsłuchiwania. Kaczyński był wicepremierem ds. bezpieczeństwa, a Morawiecki to klepał. Poseł Horała mówił, że politycy PiS nie mają nic do ukrycia i będą się przed komisjami stawiali - dodał.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki