straż graniczna (strona 19 z 43)

Sekretne pomieszczenie za ścianą w domu. Straż Graniczna pokazała, co było w środku
1:01

Sekretne pomieszczenie za ścianą w domu. Straż Graniczna pokazała, co było w środku

Niespodziewany finał akcji na prywatnej posesji. Funkcjonariusze Straży Granicznej z Jeleniej Góry uzyskali informację, że na posesji 39-letniego mieszkańca powiatu kłodzkiego mogą znajdować się narkotyki i wyroby akcyzowe nielegalnego pochodzenia. Postanowiono to sprawdzić i w środę 27 września przeszukano pomieszczenia mieszkalne i gospodarcze pod wskazanym adresem. Wcześniejsze wieści potwierdziły się, jednak funkcjonariusze nie spodziewali się, że mężczyzna może ukrywać narkotyki i nielegalny towar w specjalnie zbudowanej skrytce. Straż Graniczna udostępniła nagranie z przeszukania i widać na nim, że za betonową ścianą wyłożoną płytkami łazienkowymi znajdywało się pomieszczenie, gdzie 39-latek przechowywał m.in znaczne ilości wyrobów tytoniowych bez polskich znaków skarbowych akcyzy o szacunkowej wartości ponad 100 tys. złotych. Co więcej, odkryto też karabin z osprzętem i 105 sztuk ostrej amunicji. "Mężczyzna został zatrzymany, a w trakcie prowadzonych czynności przyznał się, że przedmioty znalezione podczas przeszukania należą do niego. Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzą kłodzcy policjanci. Mieszkaniec powiatu kłodzkiego został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności" - brzmiało oświadczenie Straży Granicznej.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Pokazał życie na granicy z Białorusią. "Poligon Podlasie"
5:48

Pokazał życie na granicy z Białorusią. "Poligon Podlasie"

Napięcie związane z akcją służb Rosji i Białorusi na polskiej granicy nie ustaje. Mieszkańcy mówią o obawach i braku informacji na temat rozwoju sytuacji. - To "poligon Podlasie" - powiedział w programie "Newsroom" WP Tomasz Sajewicz, który odszedł z Polskiego Radia po wieloletniej pracy w roli korespondenta z Chin, a teraz mieszka w pobliżu granicy polsko-białoruskiej. Jak wyjaśnił, nad jego domem w pobliżu Hajnówki regularnie latają śmigłowce, a drogą jeżdżą opancerzone transportery (polskich służb - red.). - Mimo że mur jest, to do przekroczeń dochodzi. Ci ludzie są gdzieś w lesie, pomagają im aktywiści. Staż Graniczna ich szuka - relacjonował dziennikarz. Zaznaczył, że część mieszkańców ma po prostu dość regularnych kontroli samochodów, ale z drugiej strony zdaje sobie sprawę ze skali przemytu ludzi. - Tu się odbywają rajdy przemytników. Rozklekotane samochody jak z rajdu Paryż-Dakar z zamaskowanymi ludźmi - opowiadał Sajewicz. Podkreślał, że zależy mu na bezpieczeństwie państwa i ochronie granic Polski, ale - jak inni - ma obawy o to, co stanie się w najbliższych tygodniach. - Sytuacja wygląda nieciekawie. Wydaje mi się, że jest politycznie podbijana i eskalowana - komentował nasz rozmówca. - Większość mieszkańców żyje w lęku, czy przed wyborami znów nie zostaniemy zamknięci w pasie trzech kilometrów i "radźcie sobie sami" - mówił Tomasz Sajewicz o sytuacji w okolicach Hajnówki. Więcej w materiale wideo.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga