referendum (strona 15 z 59)

Propozycja dla prezesa PiS. Ekspert o "paranoi"
3:05

Propozycja dla prezesa PiS. Ekspert o "paranoi"

Prezes PiS Jarosław Kaczyński chce referendum ws. relokacji migrantów w Unii Europejskiej, choć opozycja mówi o zgodzie w tej kwestii, a eksperci wskazują, że głosowanie nic nie zmieni, a będzie kosztować. Nie wiadomo jeszcze, kiedy miałoby się odbyć referendum, ani jakie padnie w nim pytanie. - Nie, nie. Nie dam się wkręcić. Referendum jest matriksem na potrzeby wewnętrzne I polityczne, bo nie rozwiązuje problemu - stwierdził prof. Maciej Duszczyk, pytany o treść ewentualnego pytania. Ekspert ds. migracji i polityki integracyjnej ocenił, że problem relokacji nie istnieje, bo jest najmniej istotnym elementem nowego podejścia UE do tego zagadnienia. Analityk z Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego ostatecznie zgodził się na sformułowanie pytania na podstawie faktycznych zapisów unijnego paktu. - Pytanie, żeby było prawdziwe, powinno brzmieć tak: "Czy jeśli sytuacja w Polsce poprawi się na tyle, że będziemy w stanie przyjąć dodatkową liczbę uchodźców, którzy trafili do innych państw UE, jeśli Komisja Europejska stwierdzi, że Polska nie jest już pod presją migracyjną, a my sprawdzimy, że te osoby nie stanowią zagrożenia dla państwa polskiego, to zgadzasz się na przyjęcie kobiet z dziećmi, które uciekają przed bombami?" - powiedział prof. Duszczyk. - Pokazuję paranoję tego zabiegu, z którym mamy do czynienia - zastrzegł. - Nie jestem politykiem, od lat zajmuje się badaniem migracji. Czy to chodzi o przykrycie porażki "lex Tusk" czy sprawy kobiety, która umarła w szpitalu? - zastanawiał się nasz gość. Więcej w materiale wideo.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
"Zwariowali. Musi być duży strach". Prof. Duszczyk obnaża plan PiS
5:20

"Zwariowali. Musi być duży strach". Prof. Duszczyk obnaża plan PiS

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w Sejmie, że sprawa relokacji migrantów w UE "musi być przedmiotem referendum". - Relokacja jest najmniej istotnym elementem w nowym podejściu Komisji Europejskiej do migracji - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Maciej Duszczyk z Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego, pytany o zasadność referendum. Jak wyjaśnił, to właśnie dlatego we wpisie w mediach społecznościowych skomentował działania rządu PiS w tej sprawie stwierdzeniem: Zwariowali. Musi być duży strach przed utratą władzy”. Ekspert ds. migracji i polityki integracyjnej stwierdził, że w pakcie są inne zapisy, wprost niekorzystne dla naszego kraju, na których rząd powinien się skupić. Zdaniem prof. Duszczyka na podstawie przyjętego w ubiegłym tygodniu paktu, do Polski nie przyjedzie w ramach relokacji żadna osoba, bo wykluczają to procedury stosowane przez polskie służby. Ekspert podkreślił również, że nie można porównywać obecnej sytuacji migracyjnej w Polsce do tej z 2015 r. Ekspert wskazał, że zmieniła się polityka migracyjna państwa, a pracownicy ściągani są z wielu egzotycznych państw (m.in. na słynną już inwestycję pod Płockiem). - Próbuje się nas wepchnąć w dyskusję sprzed ośmiu lat w kompletnie innej sytuacji - ocenił prof. Maciej Duszczyk.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
Ostra wymiana zdań. Poszło o referendum w sprawie aborcji
5:57

Ostra wymiana zdań. Poszło o referendum w sprawie aborcji

Czy referendum w sprawie aborcji w ogóle się odbędzie i kto musi zatwierdzić decyzję o jego przeprowadzeniu? To pytania, z którymi mierzyła się w programie "Tłit" Paulina Hennig-Kloska. - Chciałbym wykazać, że referendum w sprawie aborcji nie będzie. Kto zarządza w Polsce referendum? - pytał prowadzący program Patryk Michalski. - Przy udziale marszałka Sejmu i rozpisuje to prezydent - stwierdziła błędnie posłanka Polski 2050. - Nie, Sejm bezwzględną większością głosów w obecności minimum 230 posłów - przypomniał jej dziennikarz. Posłanka Polski 2050 stwierdziła następnie, że nawet, jeśli ustawa liberalizująca prawo aborcyjne trafi na biurko prezydenta, "to zostanie odrzucona" i dlatego konieczne jest referendum. - Albo tę decyzję podejmie Sejm, albo społeczeństwo. W konstytucji wpisana jest demokracja bezpośrednia jako najwyższy mandat. Skoro politycy od 30 lat nie potrafią się porozumieć w kwestii aborcji, związków partnerskich, czy małżeństw jednopłciowych, to po prostu trzeba sięgnąć po najwyższy mandat - mówiła Hennig-Kloska. - Dając silny mandat, porządkujemy sprawę aborcji raz na zawsze. Prawica kiedyś wróci do władzy i nie będzie mogła wtedy łatwo tego zmienić, bo ciężko podnosi się rękę na mandat społeczny. Do tej pory na referendalne decyzje Polaków nikt ręki nie podnosił - dodała posłanka Hołowni.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Maciej Szefer Maciej Szefer