przemysław czarnek (strona 33 z 50)

Jakim ministrem jest Czarnek? Giertych nie przebierał w słowach
WIDEO

Jakim ministrem jest Czarnek? Giertych nie przebierał w słowach

W środę rozpoczął się nowy rok szkolny. Przy okazji tego wydarzenia zapytaliśmy w programie "Newsroom WP" byłego ministra edukacji Romana Giertycha o opinię na temat aktualnego szefa tego resortu, Przemysława Czarnka. Mecenas nie przebierał w słowach. - To wyjątkowo brutalny polityk PiS-u. Bezczelny, arogancki, który nie ma zielonego pojęcia o edukacji. Mam wrażenie, ze jest raczej funkcjonariuszem ideologicznym partii rządzącej niż ministrem, który zajmuje się realnymi problemami szkoły. Dzisiaj są nimi m.in. niskie pensje nauczycieli, które powodują odejścia z tego zawodu oraz przygotowania szkoły do kolejnej fali epidemii, które nie zostały w żaden sposób przeprowadzone - stwierdził Giertych. Zapytany o to, dlaczego prezes PiS zgodził się, aby resortem edukacji i nauki zarządzała taka osoba, mecenas odpowiedział, że "ma wrażenie, że ostatnimi laty Jarosław Kaczyński lubi chamów w swoim otoczeniu". - To jest dziwne, bo kiedyś tak nie było, a teraz im bardziej ktoś jest chamskim i brutalnym w stosunku do opozycji, im ktoś prezentuje większy brak kultury osobistej, chociażby pani Krystyna Pawłowicz powołana do Trybunału pani Przyłębskiej, tym bardziej jest promowany przez pana Kaczyńskiego. To są rzeczy zatrważające, bo obniżają poziom debaty publicznej - stwierdził. Upomniany przez prowadzącego, czy podnoszenie poziomu debaty publicznej nie powinno oznaczać wyeliminowania tego typu określeń, bronił swojego zdania. - Polityk powinien mówić prawdę. Jeśli ktoś zachowuje się w ten sposób jak Krystyna Pawłowicz to nie nazwać tego zachowania chamstwem, byłoby kłamstwem - wyjaśnił.
Koniec z nauką zdalną? Nauczyciele nie wierzą Czarnkowi
WIDEO

Koniec z nauką zdalną? Nauczyciele nie wierzą Czarnkowi

- Obawiam się, że w dużym stopniu jest to myślenie życzeniowe. Wszyscy byśmy bardzo chcieli, żeby było okej, natomiast musimy być przygotowani na taką sytuację, w której koronawirus nie posłucha naszych życzeń i naszych marzeń i trzeba będzie jednak szkołę zamykać - powiedziała dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie. Danuta Kozakiewicz odniosła się w ten sposób do wypowiedzi ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka, w których oceniał, że w tym roku szkolnym uczniów najprawdopodobniej nie czeka powrót do nauki zdalnej. - Fakt, że słyszymy optymistyczne teorie, nie zwalnia nas z odpowiedzialności za przygotowywania się na nieco gorsze - dodała. Dyrektorka wyraziła nadzieję, że nawet jeśli konieczny będzie powrót do ostrzejszych restrykcji, to w najgorszym razie nauka będzie się mogła odbywać w trybie hybrydowym, który przynajmniej raz na jakiś czas daje nauczycielowi możliwość kontaktu z uczniem. Danuta Kozakiewicz podkreśliła też w rozmowie z Wirtualną Polską, że choć wszyscy cieszą się na powrót do nauki stacjonarnej, to jednak ponowne przestawienie się na ten tryb będzie wymagało od wszystkich trochę wysiłku. Zapewniła, że w szkole podstawowej, którą zarządza, dalej będą przestrzegane wszystkie zasady sanitarne, takie jak dezynfekcja pomieszczeń i rąk, zachowywanie dystansu czy noszenie maseczek. - Do tych zasad bezpieczeństwa "antycovidowego" dochodzą jeszcze szczepienia, którymi zajmujemy się właśnie w tej chwili - dodała. Jak zauważyła, uczniowie szkół podstawowych w większości nie są zaszczepieni, choć mogą być nosicielami COVID-19.
Maciej Zubel Maciej Zubel
Anna Zalewska studzi emocje ws. Przemysława Czarnka
WIDEO

Anna Zalewska studzi emocje ws. Przemysława Czarnka

Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego startuje ogólnopolska akcja przeciw reformie forsowanej przez ministra edukacji Przemysława Czarnka. Inicjatorzy kampanii "Wolna Szkoła" ostrzegają, że rząd chce wprowadzić w polskim szkolnictwie "atmosferę donosów, kontroli i strachu". Alarmują, że chce odebrać samorządom i rodzicom wpływ na szkołę oraz zwracają uwagę na plan, by zwiększyć rolę kuratorów oświaty, podległych rządowi. Czy obawy te są uzasadnione? - Nie, nie są uzasadnione. Każda decyzja ministra edukacji jest oceniana wielokrotnie. Ponieważ dotyczy to 4,5 mln uczniów, ponad 600 tys. nauczycieli, to są również i emocje, zupełnie niepotrzebnie nakręcane przez różnego rodzaju organizacje i stowarzyszenia - komentowała była minister edukacji, europosłanka PiS Anna Zalewska w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Proszę pamiętać o tych emocjach, o tym hejcie, który był podczas reformy edukacji. Nic, absolutnie nic z tych złych zapowiedzi organizacji, stowarzyszeń i związków się nie sprawdziło - podkreśliła. Zalewska odniosła się również do pomysłu zwiększenia roli kuratorów. W jej ocenie wynika on z rozmów, które toczyły się przez wiele miesięcy po strajku nauczycieli. - Związki zawodowe sugerowały, że kurator musi mieć większy wpływ na dyrektora. W projekcie ustawy mowa jest tylko o niewielkiej części nowej kompetencji kuratora, który będzie mógł decydować o zwolnieniu dyrektora, jeśli będą nierealizowane zalecenia z nadzoru pedagogicznego. Nie wkraczamy w kompetencje samorządu. My tutaj musimy być absolutnie razem - stwierdziła była minister edukacji.
Natalia Durman Natalia Durman
Fatalny sondaż dla Przemysława Czarnka. Anna Zalewska tłumaczy
WIDEO

Fatalny sondaż dla Przemysława Czarnka. Anna Zalewska tłumaczy

Jak Polacy oceniają Przemysława Czarnka w roli ministra edukacji i nauki? Zapytaliśmy o to w badaniu zrealizowanym przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna dla Wirtualnej Polski. "Zdecydowanie pozytywnie" wiceszefa MEiN ocenia zaledwie 6 proc. wszystkich respondentów. Odpowiedź "raczej pozytywnie" wskazało 10 proc. badanych. Opinię o ministrze edukacji "raczej negatywną" ma 13 proc. ankietowanych, a "zdecydowanie negatywną" aż 39 proc. badanych Polaków. Co na to była minister edukacji, europosłanka PiS Anna Zalewska? - Na te badania trzeba patrzeć przede wszystkim przez pryzmat bardzo trudnego roku, roku zdalnej edukacji, roku pandemicznego. Nastroje, oczekiwania i obawy są duże. Myślę, że przed ministrem kolejne lata, mam nadzieje, że zdrowy, stacjonarny rok szkolny, i okazja do tego, by już w sytuacji stacjonarnej edukacji móc zaprezentować wszystkie swoje pomysły, a przede wszystkim dbałość o polską szkołę, o uczniów i nauczycieli - komentowała w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Dopytywana, czy minister Czarnek nie poradził sobie w tym trudnym roku, powiedziała: "Myślę, że wszystko przebiegało tak, jak zostało to zaplanowane przez pana ministra, jak również przez Ministerstwo Zdrowia". - Mówię tylko o nastrojach. Te nastroje dotyczą nie tylko edukacji, ale w ogóle życia i oczekiwań, żeby czwarta fala była spłaszczona, żeby udało się realizować edukację poprzez stałe uczestnictwo w zajęciach, a nie zdalność czy hybrydowość - wyjaśniła Zalewska.
Natalia Durman Natalia Durman