Właściciel psów, które zagryzły człowieka, zmienił zdanie. Zapewnia, że zwierzęta polizały ofiarę już po jej śmierci
Ruszył proces właściciela psów, które w ubiegłym roku w gminie Jeziorzany zagryzły 48-latka. Mężczyzna odwołał swoje wcześniejsze zeznania, gdyż jak twierdził, był wówczas zestresowany. Teraz tłumaczy, że pilnował swoich zwierząt i nie były one agresywne.