Kryzys na granicy. Premier Morawiecki: Nigdy nie zgodzimy się, by ulec szantażowi
- Przede wszystkim jesteśmy zobowiązani do tego, by chronić własnej granicy. Wyobraźmy sobie, że byłaby nieszczelna - mogłoby dojść do tego, że pistolet przystawiony przez pana Łukaszenkę do naszych głów, mógłby wypalić - powiedział podczas konferencji prasowej w Bydgoszczy premier Mateusz Morawiecki, pytany o sytuację na granicy z Białorusią. Jak dodał, "szczerze współczuje migrantom, którzy stali się narzędziem w rękach Alaksandra Łukaszenki".