Tysiące Polaków w Wielkiej Brytanii znalazło się w potrzasku
Brytyjscy kierowcy są wściekli. Źli i zrozpaczeni są przede wszystkim zmotoryzowani obcokrajowcy, żyjący w Wielkiej Brytanii. Test z pracy w warunkach COVID-19 oblała kompletnie DVLA (Driver and Vehicle Licensing Agency), odpowiednik polskiego wydziału komunikacji. Instytucja nie poradziła sobie z pracą zdalną. W efekcie ludzie czekają miesiącami na nowe prawo jazdy, a ci, którzy powierzyli urzędnikom swoje paszporty, są uwięzieni na Wyspach.