prawo aborcyjne (strona 2 z 3)

Strach Kaczyńskiego. "Bardzo niewygodne dla PiS"
WIDEO

Strach Kaczyńskiego. "Bardzo niewygodne dla PiS"

Prezes PiS Jarosław Kaczyński uznał problem z przypadkami śmierci ciężarnych kobiet w polskich szpitalach za urojony i celowo nagłaśniany przez media. - To jest ewidentnie kwestia bardzo niewygodna dla PiS, które zdaje sobie sprawę z tego, co się wydarzyło po wyroku Trybunału Konstytucyjnego - kojarzonego przez opinię publiczną z działaniami PiS, jakkolwiek by nie zaklinać tej rzeczywistości - oceniła w programie "Newsroom" WP prof. Anna Pacześniak. Politolog z Uniwersytetu Wrocławskiego nie wykluczyła jednak, że skala nowych protestów mogła zaskoczyć prezesa PiS, bo temat aborcji nie istnieje przecież w prorządowych mediach. - Odrodzenie tych tematów jest dla Jarosława Kaczyńskiego dużym niebezpieczeństwem, w związku z tym reaguje alergicznie - powiedziała politolog. Zaznaczyła, że sprawa przerywania ciąży "wisi" nad Polską sceną polityczną od 30 lat, kiedy prawo zostało zaostrzone. Zdaniem prof. Pacześniak kwestia wraca, bo w dorosłe życie wchodzą kolejne roczniki, których dotyczy. - Widzą konsekwencje tego rygorystycznego prawa - wskazała. Oceniając doniesienia o ponownym wejściu prezesa PiS do rządu, prof. Pacześniak uznała, że jest to możliwe. Jednocześnie nazwała z kolei piętrową plotką doniesienia o szerszych zmianach w rządzie Mateusza Morawieckiego, bo - jej zdaniem - nikt w Zjednoczonej Prawicy nie będzie chciał tracić intratnych stanowisk tuż przed wyborami. Więcej w materiale wideo.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
Strajk Kobiet znów na ulicach Polski. "Bezpieczna aborcja w Polsce istnieje"
WIDEO

Strajk Kobiet znów na ulicach Polski. "Bezpieczna aborcja w Polsce istnieje"

Rok po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. zaostrzenia prawa aborcyjnego po raz kolejny na ulicach pojawił się Ogólnopolski Strajk Kobiet. Protesty zorganizowano w całym kraju. Manifestujący sprzeciw wobec orzeczenia TK pojawili się również w Warszawie. - Od 15 lat z koleżankami pomagamy i wspieramy osoby w Polsce, które potrzebują bezpiecznej aborcji. Mimo tego, co mówią media i co się opowiada, bezpieczna aborcja w Polsce istnieje. Ma ona kształt m.in. tabletek aborcyjnych, które można zamówić przez internet od aktywistycznych organizacji zagranicznych - mówiła jedna z działaczek. Poinformowano, że przez ostatni rok w ramach inicjatywy Aborcja Bez Granic wydano 700 tys. zł na zabiegi aborcyjne. - To są wasze wpłaty i darowizny. Bardzo za to dziękujemy. Skontaktowało się z nami 8457 osób. To nie jest mało - mówili ze sceny aktywiści. Swoją historię opowiedziała też osoba, która sama dokonała aborcji. - Chciałem powiedzieć, że bardzo doceniam działalność Aborcji Bez Granic. W moim przypadku musiałem udać się do Francji. Wymagało to ode mnie porozumiewania się z ludźmi, którzy totalnie nie mówili po angielsku, czytania dokumentów, których nie rozumiałam i wyłudzenia od państwa francuskiego zabiegu, ponieważ nie miałem pieniędzy na opłacenie go. Powinniśmy pamiętać, że to nie jest piekło tylko kobiet, ponieważ osoby queerowe i transpłciowe też mogą zajść w ciąże. Jestem tego żywym przykładem. Pamiętajcie o nas - mówił ze sceny protestujący.
Radosław Opas Radosław Opas