powódź (strona 41 z 129)

Potężne burze i ulewy wywołały powódź. Kryzysowa sytuacja w Parku Yellowstone w USA

Ulewne deszcze oraz burze występujące w ostatnich dniach nad Parku Yellowstone, spowodowały ogromne zniszczenia. Pojawiły się lawiny błotne, powodzie oraz podmycia mostów przez wezbrane wody rzek. Parker Manning z Terre Haute w stanie Indiana, posiadający domek letniskowy niedaleko parku, mógł z bliska obserwować podnoszącą się wodę rzeki, która niosła ze sobą zniszczenie. Opublikował nagranie, na którym udało mu się uchwycić moment porwania domu przez rwący nurt rzeki, który stał blisko brzegu. Sytuacja miała miejsce w poniedziałek 13 czerwca. Dom dosłownie popłynął w całości wraz z nurtem. – To były szokujące widoki. Widziałem całe, ogromne drzewa płynące w dół rzeki. Również części budynków, a nawet całe budynki! - powiedział Manning agencji informacyjnej The Associated Press. Park został zamknięty dla odwiedzających do odwołania, mimo że właśnie teraz zaczął się sezon turystyczny. Największe szkody wystąpiły w północnej części parku oraz w miejscowościach położonych tuż obok Yellowstone w południowej Montanie. Cooke City również zostało odcięte przez wody powodziowe, a ewakuacje ogłoszono również dla mieszkańców Livingston. Powódź odcięła dostęp drogowy do Gardiner w Montanie. Jest to miasteczko liczące ok. 900 mieszkańców, położone w pobliżu zbiegu rzek Yellowstone i Gardner, tuż przy ruchliwym, północnym wejściu do Yellowstone. Urzędnicy obliczają straty spowodowane przez burze i ulewy. Na pewno minie sporo czasu, zanim Park Yellowstone będzie znowu dostępny dla turystów.
Małopolska walczy z podtopieniami. Będą odszkodowania? Wojewoda o "powszechnej betonozie"
3:36

Małopolska walczy z podtopieniami. Będą odszkodowania? Wojewoda o "powszechnej betonozie"

Intensywne opady deszczu, które przetoczyły się nad województwem małopolskim, przyniosły liczne podtopienia. - Cały czas w urzędzie działa zespół zarządzania kryzysowego. Patrzymy z niepokojem - komentował w programie "Newsroom" WP wojewoda małopolski Łukasz Kmita. - Dzisiaj [w środę - przyp. red.] jest taka obawa, że jeszcze deszcz będzie padać mocniej. IMGW wskazała na trzeci, najwyższy poziom zagrożenia na terenie Małopolski. Szczęśliwie od jutra sytuacja ma się normalizować, ale zwracam uwagę na jedną rzecz: nawet najmniejsze opady mogą być groźne. W Małopolsce ziemia jest tak mocno nasiąknięta wodą, że już niemal jej nie przyjmuje. W 100 procentach ta woda spływa. Kluczową kwestią są także małe zbiorniki retencyjne. Ta powszechna betonoza panująca w kraju jest szkodliwa i powoduje, że dochodzi do zalania ulic i budynków - tłumaczył polityk. Prowadzący Mateusz Ratajczak dopytywał, czy przewidziane są ewentualne odszkodowania dla mieszkańców. - O tym także rozmawialiśmy podczas spotkania zespołu zarządzania kryzysowego. Jesteśmy gotowi niemal natychmiast wypłacić pomoc, szybkie zasiłki w kwocie do 6 tys. złotych. Ta pomoc spływa z Urzędu Wojewódzkiego do danego samorządu. Ośrodek Pomocy Społecznej wypłaca te środki. W przypadku większych zniszczeń jest nawet możliwość udzielenia wsparcia do 100 tys. złotych, a gdyby były całkowite zniszczenia nieruchomości nawet 200 tys. złotych - zadeklarował Kmita.