Cztery wesela i pogrzeb, czyli polityczne podsumowanie roku [OPINIA]
Publicyści, którzy wyciągnęli najkrótsze zapałki, głowią się właśnie, jak ciekawie przedstawić kończący się rok. Tymczasem nie ma sensu silić się na oryginalność. Każdy wie, że najważniejsze było to, że Tusk wygrał, PiS przegrał, Hołownia ma talent, Kosiniak wszedł, a Mentzen pomagał wejść innym.