polityka (strona 100 z 191)

Powrót Gowina. Ekspert mówi o "niezłym slalomie"
2:40

Powrót Gowina. Ekspert mówi o "niezłym slalomie"

Jarosław Gowin wrócił do polityki. Czy będzie jakimś alternatywnym rozwiązaniem na polskiej scenie politycznej? - To nie jest aż takie proste. Nie udało się tego zorganizować wiosną 2020 roku, był taki moment sprzeciwu na fali wyborów kopertowych, kiedy pojawiła się opcja, co było potwierdzane w rozmowach kuluarowych, żeby zrobić zmianę władzy w Polsce w oparciu o ugrupowanie Gowina. Teraz to już jest chyba niemożliwe - stwierdził w programie "Newsroom" w WP prof. Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Gdyby tak było zaraz po 2020 roku, to tak, ale tam był powrót do obozu władzy, do stanowiska wicepremiera. Były jakieś nadzieje, że ten układ będzie trwał, później się okazało, że to wszystko się sypie, że jest konflikt o aborcję, konflikt o Unię Europejską, konflikt o Polski Ład. Ta lekcja z wiosny 2020 roku niczego Kaczyńskiego ani Morawieckiego nie nauczyła, okazało się, że po prostu wszystko idzie w tę samą stronę. No, ale Jarosław Gowin postawił latem 2020 roku na powrót, na to, że z Kaczyńskim i Morawieckim uda się jakoś ułożyć tę relację, ale nie udało się - dodał. - To nie jest moment, żeby formułować jakiś spójny przekaz, być pogodzonym z sobą i tym z lat 2007-2013, kiedy był ministrem u Donalda Tuska, i tym z lat 2015-2020, i tym sobą z lat 2020-2021. To już jest niezły slalom pomiędzy różnymi opowieściami o Polsce. Ta opowieść może będzie mieć jakichś swoich zwolenników, ale nie wydaje się, żeby to było masowe. To nie jest powrót do roli jakiegoś rozgrywającego, tak jak w roku 2020 - stwierdził prof. Jarosław Flis.
Violetta Baran Violetta Baran
PiS ma nadal większość w Sejmie. Donald Tusk się mylił?
2:52

PiS ma nadal większość w Sejmie. Donald Tusk się mylił?

W środę wieczorem większością zaledwie 13 głosów Sejm odrzucił veto Senatu w sprawie "lex Czarnek”. Oznacza to, że ustawa reformująca polskie szkolnictwo wejdzie w życie. - Donald Tusk się pomylił w kwestii większości sejmowej? Mówił, że premier Mateusz Morawiecki nie ma większości sejmowej, a tu dwa ważne głosowania i dwa wygrane - pytał Mateusz Ratajczak w programie "Newsroom" WP Krystynę Szumilas, posłankę PO i byłą minister edukacji. - Ustawa "lex Czarnek" została wrzucona, bez uprzedzenia, w ostatnim momencie (…). PiS najpierw przetestował swoją większość w Sejmie, sprawdził, czy ci, z którymi rozmawiał (…) są i będą za tą ustawą głosować. Prawo i Sprawiedliwość testuje większość do każdego głosowania - zauważyła Krystyna Szumilas. Dodała też, że to nie jest "stabilna większość", ale głosy zbierane przed każdym głosowaniem. - Ta większość się może kiedyś wykruszyć (…) - wyjaśniała posłanka PO. - Taka większość zbierana (…) polegająca na tym, że kolejnym posłom obiecujemy coś, co zrobimy w momencie, kiedy zagłosują za daną ustawą, to nie jest większość, o którą chodzi w parlamencie. Krystyna Szumilas zauważyła, że taka sytuacja wskazuje na niestabilność władzy, która nie jest w stanie powiedzieć rano, czy wieczorem będzie miała większość. (…) Taka większość nie służy państwu i tworzeniu prawa - dodała.