polexit (strona 3 z 8)

Polityk prawicy ironizuje z opozycji. "Czary-mary, hokus-pokus"
WIDEO

Polityk prawicy ironizuje z opozycji. "Czary-mary, hokus-pokus"

W świetle ostatnich zawirowań wokół orzeczenia polskiego Trybunału Konstytucyjnego ws. nadrzędności polskiego prawa nad unijnym, wśród polskiej i światowej opinii publicznej coraz więcej zaczęto mówić o potencjalnym polexicie. Czy taki scenariusz jest rzeczywiście możliwy? Jak twierdzi poseł Solidarnej Polski Jacek Ozdoba, nie widzi on przyszłości Polski poza wspólnotą europejską. - Uważam, że ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest tak naprawdę pójściem w drugą stronę, przeciw polexitowi dlatego, że jeżeli byłoby tak, że polska konstytucja pozwala na realizowanie polityki, która nie znajduje podstawy prawnej w polityce traktatowej, to mielibyśmy sytuację, że Bruksela jutro zdecydowałaby o czymś, czego Polacy skrajnie nie chcą. I wtedy nie mają instrumentów do tego, żeby się bronić, bo nie ma tak naprawdę żadnych reguł i nie ma ram prawnych, jest anarchizacja prawa – stwierdził polityk Solidarnej Polski. Ozdoba odniósł się także do sprzecznej, podawanej przez różne źródła liczby uczestników niedzielnej manifestacji w obronie obecności Polski w Unii Europejskiej zwołanej przez Donalda Tuska. - To, że jest taka propaganda, to, że ludzi się po prostu oszukuje brutalnie, że jest jakiś polexit, że o tym się w ogóle mówi, no to już jest zabieg dość sprytny. Nie będę czarował, że takie „czary-mary, hokus-pokus” (…) – zironizował gość programu "Newsroom" WP Jacek Ozdoba.
"Szaleńcze marzenia Kaczyńskiego". Neumann mówi, kto straci na polexicie
WIDEO

"Szaleńcze marzenia Kaczyńskiego". Neumann mówi, kto straci na polexicie

- Jeżeli będziemy milczeć, jeżeli będziemy w ciszy przyjmować te szaleńcze marzenia Kaczyńskiego, to rzeczywiście możemy się obudzić tak, jak dzisiaj budzą się Brytyjczycy i mają problemy z zakupem paliwa - mówił w programie "Newsroom WP" Sławomir Neumann z PO, nawiązując do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Jego zdaniem, gdyby Polska również opuściła Wspólnotę, to jako pierwsi straciliby na tym rolnicy. - Ludzie do pewnego momentu dają się okłamywać i oszukiwać. Wczoraj Jarosław Kalinowski, jeden z liderów PSL-u, mówił wyraźnie podczas wiecu (na Placu Zamkowym - red.), że rolnicy byli pierwszą grupą zawodową, która zyskała na wejściu do Unii Europejskiej, zyskała ogromne pieniądze w dotacjach, w dopłatach bezpośrednich. I dzisiaj będzie pierwszą grupą, która najbardziej straci na wyjściu Polski z UE - podkreślił. Dodał, że do polexitu nie dojdzie tylko wówczas, gdy większość Polaków "stanie razem i powie temu szaleństwu dość". Neumann przypomniał o propozycji PO, aby do Konstytucji wpisać, że decyzję o wyjściu z UE parlament może podjąć większością 2/3 głosów (a nie, jak obecnie, bezwzględną większością). - Jeżeli Mateusz Morawiecki pisze w mediach społecznościowych, że wyprowadzanie Polski z UE to fejk, to niech da na to dowód. Niech pokażą, że tego nie chcą i niech poprą ten projekt - oświadczył poseł.
Maciej Zubel Maciej Zubel
Maja Ostaszewska na placu Zamkowym: "Czuję się Polką, Europejką"
WIDEO

Maja Ostaszewska na placu Zamkowym: "Czuję się Polką, Europejką"

W niedzielę odbył się ogólnopolski protest w obronie obecności Polski w Unii Europejskiej. W związku z prounijną manifestacją zorganizowaną przez byłego szefa Rady Europejskiej i obecnego szefa Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska, w Warszawie na placu Zamkowym zgromadziły się tysiące osób z całej Polski. Podczas protestu, poza szefem PO, wystąpili m.in. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska, były premier Leszek Miller oraz Maja Ostaszewska, która w emocjonalnym przemówieniu nawiązała do czasów swojego dzieciństwa. - Dziękuję, że wiecie, jak to jest ważne, żeby tu być. Jakiś czas temu pewien dziennikarz zadał mi pytanie, czy czuję się bardziej Polką, czy Europejką. Nie ma we mnie zgody na tak postawione pytanie, na rozdzielność zawartą w tym pytaniu. Czuję się Polką-Europejką. Moją ojczyzną jest Polska w Europie. Urodziłam się w 1972 roku, a więc owszem, z perspektywy dziecka pamiętam szary, biedny kraj. Kraj, w którym ludzie się bali, w którym nie było ich stać na podstawowe rzeczy, w którym królowała cenzura, w którym my - dzieci, baliśmy się, czy nasi rodzice i ich przyjaciele nie zostaną aresztowani za to, w co wierzą – powiedziała aktorka. Jak dodała, doskonale pamięta czasy niepewności oraz brak wielu możliwości, które młodzi Polacy mają obecnie dzięki członkostwu Polski w Unii Europejskiej. - Pamiętam kraj, w którym ani ja, ani moi koledzy nie mieliśmy marzeń o stypendiach, studiach zagranicznych i pamiętam potem tę wielką radość, kiedy odzyskiwaliśmy wolność, prawo do bycia sobą, tę wielką radość, kiedy wstąpiliśmy do Unii Europejskiej – przyznała aktorka podczas przemówienia do zgromadzonych na placu Zamkowym.