pis (strona 58 z 380)

IPN pod kontrolą PiS? "Jest podporządkowany całkowicie"
5:22

IPN pod kontrolą PiS? "Jest podporządkowany całkowicie"

W lipcu 2021 roku szefem Instytutu Pamięci Narodowej został Karol Nawrocki. Jego kandydatura przeszła przez Sejm bez większych problemów. Prawo i Sprawiedliwość wsparły Konfederacja oraz kilkoro posłów m.in. z Polskiego Stronnictwa Ludowego czy Kukiz'15. W 2024 r. Nawrocki został kandydatem na prezydenta popieranym przez PiS. Prof. Grzegorz Motyka, członek Kolegium IPN-u był gościem w programie "Newsroom" WP. Prowadzący program zapytał historyka, czy dzisiaj IPN jest niezależną instytucją? - Dzisiaj a właściwie od ośmiu lat, IPN jest podporządkowany całkowicie grupie politycznej PiS-u. Temu służyły zmiany ustawy z 2016 roku, które doprowadziły do właściwie całkowitego przejęcia przez obóz Zjednoczonej Prawicy tej ważnej dla polskiej pamięci polityki historycznej instytucji - odparł prof. Motyka. Gość programu podkreślił, że ze smutkiem patrzy na te zmiany. - IPN, który dysponuje budżetem prawie 600 mln zł, nigdy jeszcze nie był tak bogatą instytucją. I jeszcze nigdy jego głos w przestrzeni publicznej nie znaczył tak mało - mówił dalej profesor. Podkreślił, że pod względem naukowym powstaje tam coraz mniej ważnych prac. Tłumaczył, że nie jest tak, że one nie powstają wcale, ale "duża część z nich nie ma wartości". Prowadzący dopytywał o bezpośrednie wpływy na Instytut. - Właściwie cała polityka historyczna jest podporządkowana polityce historycznej Prawa i Sprawiedliwości - przyznał prof. Motyka.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
PKW boi się, że usłyszy zarzuty? "Dokładnie"
5:55

PKW boi się, że usłyszy zarzuty? "Dokładnie"

Sprawa subwencji PiS dalej zostaje nierozwiązana. W środę minister finansów Andrzej Domański zwrócił się do Państwowej Komisji Wyborczej o wykładnię uchwały z 30 grudnia, dotyczącej sprawozdania finansowego komitetu PiS. Prowadzący program "Tłit" WP Patryk Michalski pytał ministrę ds. równości Katarzynę Kotulę, "jak wyjść z tego impasu". - Prawo i Sprawiedliwość doprowadziło do takiego chaosu prawnego, że dzisiaj rzeczywiście trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby wszystko odbyło się zgodnie z prawem i żeby nikt nie mógł nam i ministrowi finansów zarzucić, że omijamy czy łamiemy prawo, bo my wszystko chcemy robić zgodnie z literą prawa - odparła Kotula. Prowadzący dopytywał, co będzie, jeśli zgodnie z nową uchwałą PKW, szef resortu finansów będzie musiał wypłacić pieniądze PiS-owi. - To jest decyzja ministra, ale też wiem, że mądre głowy siedzą dzisiaj nad tym, co może się wydarzyć i piszą scenariusz zgodnie z prawem - stwierdziła. Oceniła także, że uchwała PKW z 30 grudnia ma "zerową moc prawną", ponieważ punkt drugi wyklucza się z punktem pierwszym. - Wydanie z siebie uchwały, która właściwie pisze każdy możliwy scenariusz i odsunięcie od siebie odpowiedzialności za podjęcie tej decyzji na rzecz tego, żeby minister finansów tę decyzję podejmował, w bardzo złym świetle stawia szefa PKW. - powiedziała ministra. W programie zwrócono także uwagę na to, że dwóch członków PKW wskazanych przez Koalicję Obywatelską wstrzymało się od głosu. Tłumaczyli, że decyzja była konsekwencją ich zdania o nielegalności Izby Kontroli. - Bycie członkiem takiej instytucji nakłada na tych członków pewnego rodzaju odpowiedzialność - mówiła Kotula. - Może oni się boją, że PiS wróci do władzy i wtedy usłyszą zarzuty - zasugerował dziennikarz. - Dokładnie. Chciałam powiedzieć, że być może zabrakło odrobiny odwagi do tego, żeby podjąć decyzję jasną i klarowną, i taką, która byłaby dla wszystkich zrozumiała - odparła. Szefowa departamentu równości zauważyła, że to PiS podjął decyzję o tym, jak ma wyglądać skład PKW. - Więc to dzisiaj PiS mogłoby mieć do siebie pretensje o tę zmianę, bo to była próba upolitycznienia PKW - stwierdziła.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul