WAŻNE
TERAZ

Ostatnie pożegnanie Łukasza Litewki. Tłumy przed kościołem

pis (strona 54 z 380)

IPN pod kontrolą PiS? "Jest podporządkowany całkowicie"
WIDEO

IPN pod kontrolą PiS? "Jest podporządkowany całkowicie"

W lipcu 2021 roku szefem Instytutu Pamięci Narodowej został Karol Nawrocki. Jego kandydatura przeszła przez Sejm bez większych problemów. Prawo i Sprawiedliwość wsparły Konfederacja oraz kilkoro posłów m.in. z Polskiego Stronnictwa Ludowego czy Kukiz'15. W 2024 r. Nawrocki został kandydatem na prezydenta popieranym przez PiS. Prof. Grzegorz Motyka, członek Kolegium IPN-u był gościem w programie "Newsroom" WP. Prowadzący program zapytał historyka, czy dzisiaj IPN jest niezależną instytucją? - Dzisiaj a właściwie od ośmiu lat, IPN jest podporządkowany całkowicie grupie politycznej PiS-u. Temu służyły zmiany ustawy z 2016 roku, które doprowadziły do właściwie całkowitego przejęcia przez obóz Zjednoczonej Prawicy tej ważnej dla polskiej pamięci polityki historycznej instytucji - odparł prof. Motyka. Gość programu podkreślił, że ze smutkiem patrzy na te zmiany. - IPN, który dysponuje budżetem prawie 600 mln zł, nigdy jeszcze nie był tak bogatą instytucją. I jeszcze nigdy jego głos w przestrzeni publicznej nie znaczył tak mało - mówił dalej profesor. Podkreślił, że pod względem naukowym powstaje tam coraz mniej ważnych prac. Tłumaczył, że nie jest tak, że one nie powstają wcale, ale "duża część z nich nie ma wartości". Prowadzący dopytywał o bezpośrednie wpływy na Instytut. - Właściwie cała polityka historyczna jest podporządkowana polityce historycznej Prawa i Sprawiedliwości - przyznał prof. Motyka.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
PKW boi się, że usłyszy zarzuty? "Dokładnie"
WIDEO

PKW boi się, że usłyszy zarzuty? "Dokładnie"

Sprawa subwencji PiS dalej zostaje nierozwiązana. W środę minister finansów Andrzej Domański zwrócił się do Państwowej Komisji Wyborczej o wykładnię uchwały z 30 grudnia, dotyczącej sprawozdania finansowego komitetu PiS. Prowadzący program "Tłit" WP Patryk Michalski pytał ministrę ds. równości Katarzynę Kotulę, "jak wyjść z tego impasu". - Prawo i Sprawiedliwość doprowadziło do takiego chaosu prawnego, że dzisiaj rzeczywiście trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby wszystko odbyło się zgodnie z prawem i żeby nikt nie mógł nam i ministrowi finansów zarzucić, że omijamy czy łamiemy prawo, bo my wszystko chcemy robić zgodnie z literą prawa - odparła Kotula. Prowadzący dopytywał, co będzie, jeśli zgodnie z nową uchwałą PKW, szef resortu finansów będzie musiał wypłacić pieniądze PiS-owi. - To jest decyzja ministra, ale też wiem, że mądre głowy siedzą dzisiaj nad tym, co może się wydarzyć i piszą scenariusz zgodnie z prawem - stwierdziła. Oceniła także, że uchwała PKW z 30 grudnia ma "zerową moc prawną", ponieważ punkt drugi wyklucza się z punktem pierwszym. - Wydanie z siebie uchwały, która właściwie pisze każdy możliwy scenariusz i odsunięcie od siebie odpowiedzialności za podjęcie tej decyzji na rzecz tego, żeby minister finansów tę decyzję podejmował, w bardzo złym świetle stawia szefa PKW. - powiedziała ministra. W programie zwrócono także uwagę na to, że dwóch członków PKW wskazanych przez Koalicję Obywatelską wstrzymało się od głosu. Tłumaczyli, że decyzja była konsekwencją ich zdania o nielegalności Izby Kontroli. - Bycie członkiem takiej instytucji nakłada na tych członków pewnego rodzaju odpowiedzialność - mówiła Kotula. - Może oni się boją, że PiS wróci do władzy i wtedy usłyszą zarzuty - zasugerował dziennikarz. - Dokładnie. Chciałam powiedzieć, że być może zabrakło odrobiny odwagi do tego, żeby podjąć decyzję jasną i klarowną, i taką, która byłaby dla wszystkich zrozumiała - odparła. Szefowa departamentu równości zauważyła, że to PiS podjął decyzję o tym, jak ma wyglądać skład PKW. - Więc to dzisiaj PiS mogłoby mieć do siebie pretensje o tę zmianę, bo to była próba upolitycznienia PKW - stwierdziła.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Koalicja Konfederacji z PiS? "Bosak byłby lepszym premierem niż Tusk"
WIDEO

Koalicja Konfederacji z PiS? "Bosak byłby lepszym premierem niż Tusk"

Trwa dyskusja, czy minister finansów Andrzej Domański powinien wypłacić PiS subwencję w związku z decyzją PKW o przyjęciu sprawozdania finansowego partii. Według wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka Andrzej Domański powinien przelać pieniądze na konto PiS. - Procedury prawne trzeba szanować - przekonywał polityk Konfederacji. - Ja się bardzo cieszę, że Krzysztof Bosak wnikliwie analizuje przepisy, opinie prawne - mówił w programie "Tłit" WP poseł PiS Krzysztof Szczucki. Krzysztof Bosak w innym wystąpieniu nazwał Rafała Trzaskowskiego "fanatykiem ideologicznym". - Trzeba Polski bronić przed takimi radykałami - stwierdził polityk Konfederacji. Gość programu mówił, że on interpretuje słowa wicemarszałka Sejmu jako poparcie kandydata PiS Karola Nawrockiego w ewentualnej drugiej turze wyborów. - Ja uważam, że współpraca między naszymi obozami jest bardzo wskazana - stwierdził Szczucki. Jednak zaprzeczył, żeby aktualnie były prowadzone jakieś rozmowy między partiami. - Gdyby była możliwość odsunięcia tego złego rządu 13 grudnia od władzy, to bym się nie zastanawiał. Koalicja nie tylko z Konfederacją, ale także z innymi partiami - mówił poseł PiS. - Premier Krzysztof Bosak to możliwy scenariusz? - zapytał prowadzący Michał Wróblewski. - Tak daleko idących scenariuszy nie mogę snuć, bo nie ma ku temu żadnych podstaw w postaci arytmetyki parlamentarnej, ale na pewno byłby to lepszy premier niż Donald Tusk - podsumował Szczucki.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
PiS czeka na decyzję Domańskiego. Poseł PiS: współczuję mu
WIDEO

PiS czeka na decyzję Domańskiego. Poseł PiS: współczuję mu

Wciąż trwa dyskusja na temat subwencji dla Prawa i Sprawiedliwości. Wiele autorytetów prawnych zabiera w tej sprawie głos. Jedni uważają, że minister finansów Andrzej Domański powinien wypłacić pieniądze, inni natomiast, że nie. Prowadzący program "Tłit" WP Michał Wróblewski przytoczył słowa ministrów z kancelarii premiera, jak i samego Donalda Tuska, którzy twierdzą, że Domański podejmie decyzję zgodną prawem i ta nie spodoba się politykom PiS. - On nie podejmie decyzji zgodnej z prawem, bo sam powiedział, że wykona decyzję PKW, a tutaj się okazuje, że nie chce jej wykonać. On podejmie decyzję zgodną z wolą Donalda Tuska - skomentował gość programu poseł PiS Krzysztof Szczucki. Prowadzący dodał, że Domański swoją decyzję ma opierać na uchwale z sierpnia ubiegłego roku. Wówczas PKW odrzuciła sprawozdanie PiS, co miało skutkować pozbawieniem partii subwencji na trzy lata oraz utratą 10 mln złotych dotacji. - To tak nie działa, bo może my będziemy opierać się na regulaminie Sejmu nie tym obecnym, tylko tym z 1998 roku, bo z jakiegoś powodu on będzie korzystniejszy dla opozycji - powiedział polityk PiS. Stwierdził także, że "bardzo współczuje ministrowi Domańskiemu". - Jeszcze na dobre nie zdążył się zapoznać z uchwałą PKW, a Donald Tusk już rozstrzygnął na Twitterze, że pieniądze nie będą wypłacone - mówił Szczucki. Dziennikarz zapytał także, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość już zgłosiło zawiadomienia do prokuratury w tej sprawie, skoro minister nie podjął jeszcze żadnej decyzji. Poseł PiS tłumaczył, że "brak decyzji jest już jakąś decyzją". Według niego Domański powinien niezwłocznie te środki wypłacić. - Czujemy się w obowiązku zawiadomić ten organ, że pan minister nie dopełnia swoich obowiązków i jeszcze ludzie pracujący z nim w Ministerstwie Finansów - dodał.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Nieprawidłowości w RCL? Poseł PiS sam chce zrzec się immunitetu
WIDEO

Nieprawidłowości w RCL? Poseł PiS sam chce zrzec się immunitetu

Przed świętami rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak poinformowała, że Adam Bodnar skierował do Sejmu wnioski o uchylenie immunitetów Janowi Krzysztofowi Ardanowskiemu i Krzysztofowi Szczuckiemu. W przypadku Szczuckiego prok. Adamiak przekazała, że w czasie, gdy był prezesem Rządowego Centrum Legislacji, w powołanym Wydziale Edukacji i Komunikacji zatrudnił wskazane przez siebie osoby z pominięciem trybu konkursowego. Dodatkowo te osoby nie pracowały na rzecz RCL, a zamiast tego "świadczyły pomoc panu posłowi w jego kampanii wyborczej, organizując spotkania i podejmując czynności promocyjne". W programie "Tłit" WP poseł PiS zabrał głos w tej sprawie. - Ja chcę jak najszybciej oczyścić swoje imię i mam nadzieję, że prokurator lub sąd uczciwie wysłucha tego, co mam do powiedzenia i sprawa zostanie raz na zawsze zamknięta - mówił Szczucki. Prowadzący program Michał Wróblewski dopytywał, czy polityk ma zamiar zrzec się immunitetu. - Skłaniam się do tego, prawdopodobnie tak będzie. Dopiero w tym tygodniu dostałem wniosek o uchylenie mojego immunitetu, więc jestem jeszcze w trakcie jego analizy - odparł gość programu. Tłumaczył, że i tak chce tę sprawę wyjaśnić, więc "angażowanie do tego całego Sejmu nie ma sensu". Odnosząc się do zarzutów, Szczucki stwierdził, że "absolutnie jest to nieprawdą". - To jest taka teza, że rzekomo pracownicy RCL nic nie robili, co jest absolutnie nieprawdą. Ten osławiony wydział, o którym tyle się mówi, organizował liczne szkolenia, warsztaty, seminaria - dodał.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul