piotr zgorzelski (strona 5 z 10)

Był podsłuchiwany z Giertychem. Użył mocnych słów
WIDEO

Był podsłuchiwany z Giertychem. Użył mocnych słów

Adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek byli inwigilowani przy pomocy oprogramowania szpiegującego Pegasus. Podsłuchiwano m.in. rozmowy Giertycha z Donaldem Tuskiem, ale też np. z wicemarszałkiem Sejmu z PSL Piotrem Zgorzelskim. - Spodziewałem się podsłuchiwania polityków. Oczywiście nie jest sympatycznie, jeżeli pan się dowiaduje, że zainfekowano panu w ten sposób telefon, że idzie pan na spotkanie prywatne, czy w intymnych sytuacjach okazuje się, że nie jest pan sam, bo jakiś zwyrodnialec, który chce zaspokoić swoją chorą ciekawość, słucha pana, podgląda pana... Prywatność została przekroczona (...). Komuś w chorej głowie powstał pomysł, żeby za pomocą systemu dedykowanego przestępcom i terrorystom podsłuchiwać współobywateli - komentował Zgorzelski w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Pytany, kogo ma na myśli, używając słowa "zwyrodnialec", odparł: "Dowiemy się wszystkiego. Wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija. Ta władza też przeminie i będą komisje śledcze". Zgorzelski przypomniał, że minister Mariusz Kamiński miał prawomocny wyrok skazujący za przekroczenie uprawnień. - Jeśli ktoś raz przekroczył uprawnienia, nie ma stuprocentowej pewności, że nie będzie miał pokusy zrobić tego drugi raz - podkreślił. - Wolne sądy są coraz bardziej w interesie PiS, bo będą przed nimi stawali (...). Kropla drąży skałę. Ta władza kruszeje - podsumował Zgorzelski.
Natalia Durman Natalia Durman
"Kuriozum!". Zgorzelski oburzony wyrokiem TK
WIDEO

"Kuriozum!". Zgorzelski oburzony wyrokiem TK

Przepis Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, w zakresie, w jakim przyznaje Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka kompetencje do oceny legalności wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, jest niezgodny z konstytucją - orzekł Trybunał Konstytucyjny. Wyrok komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL). - Trybunał Konstytucyjny stał się trzecią izbą parlamentu, wysmażane są takie wyroki, jakie życzy sobie partia władzy. Jeśli dziś kwestionuje się prawo człowieka do możliwości odwoływania się do ETPC, to już jest jakieś kuriozum - stwierdził. - Trybunał Konstytucyjny zamiast obywateli, broni władzę przed obywatelami. To konstatacja najgorsza z możliwych. Grupa sędziów pisowskich utraciła atrybut niezależności, są bardziej kabaretem konstytucyjnym niż TK, nie mają nic wspólnego z autorytetem, jaki był budowany przez lata w tej instytucji - dodał. Zgorzelski odniósł się również do decyzji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego ws. sędziego Piotra Gąciarka. Został on zawieszony w czynnościach służbowych, a jego pensja została obniżona o 40 proc. za to, że we wrześniu odmówił orzekania w jednym składzie z sędzią powołanym przez nową Krajową Radę Sądownictwa. - Gdybyśmy poszli razem do Izby Dyscyplinarnej, założyli togi i wydali wyrok, to miałby on taką samą moc jak tych kabareciarzy, przebierańców, którzy tam są. Bo to są przebierańcy, nie sędziowie. Pan i ja, siedząc tam, byśmy wydawali lepsze wyroki - oznajmił Zgorzelski.
Natalia Durman Natalia Durman
Zgorzelski poruszony doniesieniami WP ws. Mejzy. "Aż trudno mi mówić"
WIDEO

Zgorzelski poruszony doniesieniami WP ws. Mejzy. "Aż trudno mi mówić"

"Firma Łukasza Mejzy obiecywała leczyć umierających na raka i stwardnienie rozsiane, chorych na Alzheimera, Parkinsona oraz inne nieuleczalne przypadłości. Obecny wiceminister sportu osobiście jeździł i przekonywał rodziców chorych dzieci, że terapia jego firmy je wyleczy. Cena wyjściowa - 80 tys. dolarów. Metoda, którą zachwalał, nie ma medycznego potwierdzenia" - napisaliśmy w Wirtualnej Polsce. Artykuł Szymona Jadczaka i Mateusza Ratajczaka odbił się szerokim echem - zarówno w mediach, jak i wśród polityków. Dotąd głosu w sprawie nie zabrał ani premier, ani rzecznik rządu. - To nie do zaakceptowania. To przekracza normy humanitaryzmu, człowieczeństwa. Nie można ludziom w desperacji dawać nadzieję na coś, czego samemu się wie, że nie jest się w stanie spełnić. To najbardziej mnie mierzi i mrozi, że przekroczona została granica człowieczeństwa, że ktoś potrafi w ten sposób postępować. Nie jestem w stanie tego zrozumieć - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL). - Jestem tak poruszony, że trudno mi mówić. Pan Bóg czuwa, że ten pan poszedł do PiS i to nie jest nasz problem - dodał. - Jeśli ktoś jest wiceministrem w rządzie i nie ma kompletnie reakcji rządu i partii rządzącej, to pokazuje, że ta partia jest nastawiona tylko na władzę, a wszystko, co złe, jest dla niej niewidoczne - stwierdził Zgorzelski. Jak dodał, "nie wyrzucają Mejzy z rządu, bo nie będą mieli 230 głosów".
Natalia Durman Natalia Durman
Zgorzelski odpowiada Braunowi. Cięta riposta
WIDEO

Zgorzelski odpowiada Braunowi. Cięta riposta

Podczas środowych obrad Sejmu po raz kolejny doszło do incydentu z udziałem posła Konfederacji Grzegorza Brauna. Zanim wszedł na mównicę, wicemarszałek Piotr Zgorzelski (PSL-Koalicja Polska) upomniał go, że nie stosuje się do regulaminu Sejmu, ponieważ nie ma założonej na twarzy maseczki. Po Braunie głos zabrał poseł Wojciech Maksymowicz z ruchu Polska2050 i zgłosił publicznie uwagę, że poseł Konfederacji, pomimo upomnienia, łamie regulamin Sejmu. Ostatecznie Braun został wykluczony z obrad. "Na pokaz, na mównicy, dla kamer zamaskowanie przejściowo nie obowiązuje, ale poza tym 'magicznym kręgiem' autotresura posłów trwa i ma swoich zaangażowanych prymusów - dziś w roli lizusa-skarżypyty prof. Maksymowicz, a w roli przedszkolanki p. Zgorzelski" - napisał potem na Twitterze. Co na to Zgorzelski? - Jeśli mnie obsadza Grzegorz Braun w roli przedszkolanki, to sam jest chyba niegrzecznym i niemądrym przedszkolakiem - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - To nie chodzi o to, że 'magiczne miejsce', gdzie nie ma wirusa... Chodzi o to, że są ludzie w pewnym wieku, z różnymi schorzeniami, którzy mimo wszystko siedzą w tych maseczkach i jak przychodzą na mównicę, od której jest kilka metrów do kolejnej osoby, żeby na te 30 czy 70 sekund mogli tę maseczkę zdjąć - wyjaśnił. - Jest to cyniczne, jest to hipokryzja, robią to celowo. Specjalnie Braun siedzi po to, by mu zwrócić uwagę, żeby go wykluczyć, żeby mógł zrobić konferencję prasową, żeby mógł to napisać. (...) Trzeba go po prostu piętnować - stwierdził Zgorzelski.
Natalia Durman Natalia Durman
Mocne wystąpienie Mateusza Morawieckiego. Piotr Zgorzelski komentuje
WIDEO

Mocne wystąpienie Mateusza Morawieckiego. Piotr Zgorzelski komentuje

Sejm nie uchylił rozporządzenia prezydenta dotyczącego wprowadzenia stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią. Na posiedzeniu pojawił się premier Mateusz Morawiecki. Uzasadniając wprowadzenie stanu wyjątkowego, uderzył w dotychczasowe działania opozycji w trakcie kryzysu polsko-białoruskiego. - Dawniej, szanowni państwo, takie działania traktowane były jak zdrada narodowa. Dziś wierzę, że to jest po prostu naiwność, głupota, chęć zbicia kapitału politycznego na tym nieszczęściu, które się tam dzieje - mówił premier. Co na to wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL)? - W wymiarze politycznym to było wystąpienie triumfatora, który w sposób cyniczny mówi: daliście nam paliwo do wygrania tej rozgrywki, ponieważ aktywiści środowisk lewicowych biegali nieroztropnie po granicy, co dawało asumpt - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - My dlatego się wstrzymaliśmy, że podobnie jak obóz "pokłóconej prawicy" diagnozujemy zagrożenie jako poważne, ale jego źródło definiujemy gdzie indziej. Nie w garstce ludzi, która jest do opanowania, tylko w tym, że mamy pewność, że nasza granica była testowana na okoliczność szmuglu ludźmi. I tutaj jest zadanie dla premiera Morawieckiego, dla naszych przedstawicieli w UE, by w końcu tego bandytę Łukaszenkę postawić przed Trybunałem Stanu. To międzynarodowy terrorysta - podkreślił Zgorzelski.
Natalia Durman Natalia Durman