piotr zgorzelski (strona 4 z 10)

Szykuje się katastrofa w gospodarce. "Ceny za energię nami wstrząsną"
WIDEO

Szykuje się katastrofa w gospodarce. "Ceny za energię nami wstrząsną"

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski w programie "Tłit" Wirtualnej Polski stwierdził, że szykuje się katastrofa w gospodarce europejskiej w związku z cenami energii, które wstrząsną fundamentami gospodarek. - Ale są państwa i rządy, które o tym pomyślały wcześniej, np. rząd w Hiszpanii, który wynegocjował z Komisją Europejską ustanowienie urzędowych cen energii na poziomie 40 euro za jeden megawat w stosunku do 90, gdy taka cena była na rynku - dodał polityk. Zdaniem Zgorzelskiego rząd powinien zadbać nie tylko o rynek indywidualnego odbiorcy. Gość WP poinformował, że złożony został projekt ustawy o zamrożenie cen energii na poziomie 2022 roku, aby nie szybowały one w górę. - Cena jednej megawatogodziny energii osiąga już 1800 zł, a gazu 800 zł. Która firma to wytrzyma? My rozmawiamy z przedsiębiorcami. Oni mówią, że przechodzą już na tryb nocny oraz sobotnio-niedzielny, bo taryfa jest tańsza. Nikt o nich nie myśli - podkreślił rozmówca Patrycjusza Wyżgi. - Jesteśmy ugrupowaniem, które o nich pomyślało (..) Będę dziś pytał, czy do pakietu trzech ustaw (...) nie można dołączyć wsparcia dla przedsiębiorców - podkreślił. Na pytanie, czy fabryki w Polsce będą pracować nocą, gość WP odparł, że "tak mówią przedsiębiorcy". - Chcą utrzymać zatrudnienie, nie mogąc zapłacić tak wysokich cen energii, które wzrosły czterokrotnie, przechodzą na tryb nocny i weekendowy. To są fakty - kontynuował Piotr Zgorzelski.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Tak opozycja usunie Glapińskiego? PSL ma sposób
WIDEO

Tak opozycja usunie Glapińskiego? PSL ma sposób

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL) przedstawił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski opinię prawną sporządzoną na jego zlecenie przez konstytucjonalistę, prof. Jacka Zaleśnego, na temat działań prezesa NBP Adama Glapińskiego. Według Zgorzelskiego, z opinii tej "jednoznacznie wynika, że prezes Glapiński złamał art. 222 Konstytucji". - W myśl tego artykułu jest bezwzględny zakaz finansowania przez NBP deficytu budżetowego. Tymczasem ten deficyt budżetowy został sfinansowany przez Narodowy Bank Polski poprzez wykupienie tzw. "obligacji covidowych", co jest ewidentnym naruszeniem tego artykułu - przekonywał wicemarszałek Sejmu. Jego zdaniem, za naruszenie tego przepisu można postawić Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, a już samo wszczęcie postępowania w tej sprawie obligowałoby prezesa NBP do opuszczenia swojego stanowiska. Zgorzelski zaznaczył, że z uwagi na obecny skład Trybunału Stanu, postawienie Glapińskiego przed tym organem byłoby możliwe dopiero po wygranych przez opozycję wyborach. Polityk PSL odniósł się też do słów Donalda Tuska, który podczas jednej z konwencji mówił, że jeśli PO wygra wybory, to "wyprowadzi Glapińskiego z NBP". - Nie podoba mi się takie podejście, bo nawet jeżeli jesteśmy wściekli, wkurzeni na to, co wyprawia ta władza, to jednak jako partie demokratyczne na opozycji musimy poruszać się w ramach konstytucyjnych i obowiązujących przepisów prawa, a wyprowadzenie Glapińskiego "za kołnierz" nie mieści się w żadnym przepisie - komentował gość WP.
Maciej Zubel Maciej Zubel
Kaczyński namaścił następcę? "Mamy kolejnego delfina"
WIDEO

Kaczyński namaścił następcę? "Mamy kolejnego delfina"

- Szef MON Mariusz Błaszczak z całą pewnością zastąpi mnie znakomicie - powiedział w TVP prezes PiS Jarosław Kaczyński, który ustąpił z funkcji wicepremiera. - Sądzę też, że zastąpi mnie pod każdym względem, także jeżeli chodzi o wszystkie funkcje - dodał. Jego słowa komentował w programie "Tłit" WP wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL-Koalicja Polska). - Mamy kolejnego delfina. Basen się nie zmienia, tylko do basenu wskoczył kolejny delfin. To jest coś, co Kaczyński uwielbia. Te delfiny pływające w pisowskim basenie już się tak nienawidzą, że najchętniej by się pozagryzały na samym początku gry - stwierdził. Co to znaczy dla Mateusza Morawieckiego? - To znaczy duże rozedrganie wewnętrzne. Moim zdaniem premier Morawiecki dzisiejszą noc miał dosyć ciężką. Do tej pory mógł uważać się za następcę Kaczyńskiego, ale od wczorajszego wieczoru doszedł mu jeszcze jeden konkurent - tłumaczył Zgorzelski. - Kaczyński porozstawiał ich na szachownicy i teraz będzie jak ten kot z myszką się bawił. Każdy z nich będzie zabiegał o wpływy, każdy będzie niepewny swojej przyszłości, co jest najlepszą sytuacją z punktu widzenia tego "króla-slońce", który mówi: państwo to ja - kontynuował. Polityk PSL odniósł się też m.in. do wypowiedzi Kaczyńskiego o Tusku. - Sądzę, że Donald Tusk przygotowuje coś w rodzaju wojny domowej w Polsce, że ten szok wynikający z utraty władzy doprowadził do jakichś zmian psychicznych i snucia planów, które z demokracją i praworządnością nie mają kompletnie nic wspólnego - stwierdził prezes PiS. - Mój Boże, co za demokrata! Co za obrońca praworządności! - ironizował Zgorzelski. - Gdyby nie było Tuska, to chyba by go sobie wymyślili, zrobili figurki i każdy by sobie w gabinecie postawił - stwierdził.
Natalia Durman Natalia Durman
PiS zaszantażował Solidarną Polskę? "Wykorzystali wniosek o odwołanie Ziobry"
WIDEO

PiS zaszantażował Solidarną Polskę? "Wykorzystali wniosek o odwołanie Ziobry"

Dziś kolejny dzień obrad w Sejmie. Piotr Zgorzelski z PSL przekazał, że najważniejsze w agendzie jest m.in. zmiana Konstytucji, która "dla PiS-u jest tak ważna, aby usankcjonować zadłużanie budżetu państwa w nieskończoność". - I tak to się dzieje bez zmiany w Konstytucji, więc nie będziemy do tego podchodzić poważnie - zaznaczył wicemarszałek Sejmu. Posłowie zajmą się również sprawami kredytów. Gość WP przyznał, że w koalicji nie ma sporów dot. pomocy kredytobiorcom. - Każdy chce tym ludziom pomóc. My cały czas mówiliśmy, że nawet z punktu dobrego funkcjonowania państwa i prawa to powinno być tak, że negatywne zjawiska, które dotykają dwie strony kontraktu, czyli tych, którzy biorą i dają kredyt, powinny być obciążone ryzykiem po 50 proc. - wyjaśnił rozmówca Michała Wróblewskiego. - Tymczasem proporcje są zgoła odmienne, bo kredytobiorcy wzięli na siebie cały ciężar. Są dramaty rodzinne - dodał wicemarszałek Sejmu. Piotr Zgorzelski odniósł się także do planowanych zmian w Konstytucji. Jego zdaniem to "furtka dla PiS-u". - Z tymi, co łamią Konstytucję, nie zmienia się Konstytucji - zaznaczył polityk. Piotr Zgorzelski dodał, że jego formacja popiera projekt Andrzeja Dudy dot. likwidacji Izby Dyscyplinarnej. Według oceny Zgorzelskiego PiS wykorzystało wniosek o odwołanie Zbigniewa Zbiory do szantażu Solidarnej Polski, aby przywrócić podstawowe założenia prezydenckie projektu.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Nowy rząd z Jarosławem Gowinem? Nie powiedział "nie"
WIDEO

Nowy rząd z Jarosławem Gowinem? Nie powiedział "nie"

Lider Porozumienia Jarosław Gowin w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" zapewnił, że zrobi wszystko, by obecna opozycja po kolejnych wyborach rządziła w Polsce. Co na to wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL? Czy wyobraża sobie rząd z Gowinem? - Mam dużą wyobraźnię. Jarosław Gowin był już w naszym rządzie PO-PSL. Później był w rządzie PiS i teraz za te wszystkie złe rzeczy, które PiS zrobił, ten rząd krytykuje. Więc najpierw niech sobie poukłada tę narrację - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Zgorzelski podkreślił zarazem, że "oczywiście koledzy z Porozumienia są wartościowymi posłami". - Jarosław Gowin ma swoje doświadczenie i myślę, że każda aktywność, każdego środowiska, także kolegów z Porozumienia, jest cenna, żeby zbudować ofertę dla wyborców - wskazał. - Ci, którzy dzisiaj są jeszcze w pakiecie wyborczym PiS, ale coraz bardziej szeroko otwierają oczy i mówią: "Halo, halo! Czy to jest ta sama partia, na którą głosowaliśmy? Czy to tak naprawdę miało być?", oni nie przejdą do Lewicy, oni nie przejdą do Platformy, oni mogą tylko przejść do środowiska konserwatywno-centrowego, jakim jest Koalicja Polska, jakim z pewnością jest Porozumienie Jarosława Gowina, jakim jest ugrupowanie Szymona Hołowni. Te trzy frontowe ugrupowania mogą zdecydować, czy PiS będzie miał trzecią kadencję, czy nie. Nie Platforma i nie Lewica - stwierdził Zgorzelski.
Natalia Durman Natalia Durman
UE pod ostrzałem. "Ciamciaramciam wobec bandyty"
WIDEO

UE pod ostrzałem. "Ciamciaramciam wobec bandyty"

Były premier Rosji Dmitrij Miedwiediew odniósł się na Twitterze do decyzji Niemiec ws. wstrzymania certyfikacji Nord Stream 2. Przestrzegł, że niedługo Europejczycy będą musieli zapłacić 2000 euro za 1000 metrów sześciennych gazu ziemnego. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL). - Dywersyfikacja jest jak najbardziej wskazana i popierana przez nas. Kierunek, w którym idzie Unia Europejska, odnawialne źródła energii, które w dużym stopniu uniezależniłyby nas od dostaw gazu, szczególnie rosyjskiego, to także jest dobry kierunek - stwierdził. - Niemcy przeżywają wielką rozpacz, rozczarowanie Putinem. Swoje relacje z Rosją budowali na antyamerykańskości i Rosja hołubiła w nich tę antyamerykańskość, dając tym uczuciom ujście w szlaku do Moskwy, gdzie znajdowali zrozumienie. Niemcy zostały potraktowane przez Putina bardzo ostro. Chociaż UE, moim zdaniem, niepotrzebnie zostawiła taki komfort dla Niemców, że mogą sami zdecydować co z NS2. W ogóle uważam, że UE jest za miękka, za mało jest sankcji, one są niewystarczające. Jest takie "ciamciaramciam" wobec bandyty - kontynuował Zgorzelski. UE postępuje zbyt miękko. Wypowiedzi przedstawicieli UE, w tym pana odpowiedzialnego za politykę międzynarodową, rozczarowują. Nie można z takim agresorem postępować tak miękko, bo on tę miękkość wykorzysta i przekuje na własną stronę. Potrzebne są zdecydowane sankcje, nie ich stopniowanie - podkreślił wicemarszałek. - Świat zachodni nie jest przygotowany do walki z takim agresorem - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman