Marcin Makowski: Seksizm prezydenta Legionowa to nie ”wypadek przy pracy”. To efekt patologii lokalnych układów władzy
Roman Smogorzewski, choć bardzo by chciał, nie jest ofiarą ”brudnej politycznej wojny”. Jego godny wąsatego wuja na weselu seksizm, to efekt bierności własnego środowiska wobec wpływów lokalnego barona, który w Legionowie zgromadził majątek stawiający go na podium najbogatszych prezydentów w Polsce.