WAŻNE
TERAZ

Miszalski odwołany - oficjalna frekwencja

nielegalni migranci (strona 5 z 7)

Wielka grupa migrantów ruszyła na granicę. Nagranie z Białowieży
0:56

Wielka grupa migrantów ruszyła na granicę. Nagranie z Białowieży

Nielegalni migranci dalej próbują przedostać się przez granice polsko-białoruską. Straż Graniczna opublikowała nagranie z przejścia granicznego w Białowieży, gdzie ogromna grupa migrantów próbowała przedostać się na polską stronę. Kamera uchwyciła moment, na którym widać, jak cudzoziemcy pokonują rzekę graniczną Przewłoka i zatrzymują się przed ogrodzeniem z drutu kolczastego. Jeden z mężczyzn trzymał w ręce długi kawałek drewna, jednak nie użył go przeciwko polskim strażnikom. W stronę mundurowych poleciały kamienie i gałęzie. Natychmiastowa reakcja służb sprawiła, że migranci w pewnym momencie odpuścili i zawrócili w stronę Białorusi. Grupa uchodźców wróciła później po godz. 22, ale znów musieli oni uznać wyższość Straży Granicznej, która nie pozwoliła na przekroczenie naszej granicy. "Około godz. 15.00 19 czerwca grupa około 70 migrantów próbowała przedostać się, przez graniczną rzekę Przewłoka, nielegalnie na terytorium Polski. Cudzoziemcy rzucali w stronę polskich patroli kamieniami. Funkcjonariusze Straży Granicznej wraz z żołnierzami Wojska Polskiego i Policjantami skutecznie zapobiegli próbie przekroczenia granicy wbrew przepisom. Kolejna próba siłowego przekroczenia granicy tego samego dnia, tym razem przez grupę liczącą kilkadziesiąt osób, miała miejsce około godz. 22.30. Migranci zachowywali się agresywnie. Po raz kolejny odparto atak i cudzoziemcy wycofali się w głąb Białorusi" - wyjaśniła sytuację Straż Graniczna.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Nielegalni migranci uciekali przez staw. Wpadli w Lubuskiem
2:00

Nielegalni migranci uciekali przez staw. Wpadli w Lubuskiem

Zaskakujący finał policyjnej kontroli w Lubuskiem. Policjanci z drogówki w Krośnie Odrzańskim podjęli pościg za kierowcą forda, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej w Radnicy. Służby udostępniły nagranie z tego zdarzenia. Na początku można zauważyć pędzącą osobówkę ulicami miasta. Następnie kierowca zjeżdża w Czetowice, gdzie wjechał w ślepą drogę i porzucił auto w zaroślach. Następnie uciekł, a z auta wybiegły kolejne osoby, które ruszyły w stronę stawu. Jak się później okazało, wszyscy uciekinierzy z pojazdu byli nielegalnymi migrantami, chcącymi uciec przed polskimi funkcjonariuszami. Policja była wyposażona w drona, dlatego operator bezzałogowca śledził każdy ruch uchodźców. Po kilkunastu minutach grupa wiedziała, że nie ma szans i oddała się w ręce mundurowych. "W pewnym momencie policjanci mając ich w zasięgu wzroku, zobaczyli jak będąc po szyję w wodzie chowają się w trzcinach na środku stawu. Próba uniknięcia zatrzymania zakończyła się niepowodzeniem. Wszyscy czterej wyszli z wody o własnych siłach i poddali się. Po zatrzymaniu zostali doprowadzeni do komendy, gdzie zapewniono im odzież oraz wyżywienie. W toku dalszych czynności ustalono, że zatrzymani to obywatele Jemenu, Syrii oraz Afganistanu w wieku 17-36 lat, którzy usłyszeli już zarzut przekroczenia wbrew przepisom granicy państwa z Białorusi do Polski oraz usiłowania przekroczenia granicy państwa z Polski do Niemiec" - wyjaśniła policja.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
"Agresywne metody" francuskich służb. Łódź migrantów zaczęła nabierać wody
1:41

"Agresywne metody" francuskich służb. Łódź migrantów zaczęła nabierać wody

Nietypowe zachowanie francuskich służb na wodach kanału La Manche. Agencja AP udostępniła nagranie organizacji Lighthouse Reports, na którym dochodzi do incydentu z francuską policja, która stosuje "agresywne metody", by powstrzymać migrantów przed przepłynięciem kanału La Manche. Migranci próbowali przedostać się na pontonie do Wielkiej Brytanii. Nagle pojawili się Francuzi, którzy mieli wykonać kilka agresywnych manewrów na wodzie, powodując wysokie fale, przez co woda wdarła się do środka pontonu migrantów. Jak podała AP, mundurowi mieli również uderzyć w ponton, a także wyciągając gaz pieprzowy, grożąc jego użyciem. Kevin Saunders, były szef w brytyjskich siłach granicznych ds. imigracji, powiedział telewizji Sky News, że choć materiał filmowy może "nie wyglądać dobrze", był w rzeczywistości próbą ratowania życia osób próbujących niebezpiecznej przeprawy. - Wygląda na to, że Francuzi próbują zmusić tę łódź do powrotu, ponieważ gdyby tego nie zrobili, prawdopodobnie istniałoby więcej niż 50 proc. szans, że by zatonęła - wyjaśnił brytyjski ekspert. Aktualnie toczone jest postępowanie, by wyjaśnić zachowanie francuskich funkcjonariuszy, które prowadzi Lighthouse Reports wraz z dziennikami Le Monde, Der Spiegel i The Observer, ponieważ istniało realne ryzyko stworzenia zagrożenia życia na wodach międzynarodowych. Świadkowie, którzy przekazali materiał z interwencji zwrócili uwagę na "agresywne metody" francuskiej policji i straży przybrzeżnej.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki