nielegalni migranci (strona 6 z 7)

Kontrola na polsko-niemieckiej granicy. Zatrzymali tira, z pozoru był pusty
0:41

Kontrola na polsko-niemieckiej granicy. Zatrzymali tira, z pozoru był pusty

Udana akcja polsko-niemieckiego patrolu w pobliżu granicy. Funkcjonariusze Straży Granicznej ze Świecka i niemieccy policjanci zatrzymali na autostradzie A2 tira, którym kierował obywatel Białorusi. Ku zdziwieniu służb naczepa była pusta, a na jej początku była podwójna ściana. Ten szczegół wzbudził wśród funkcjonariuszy podejrzenia, dlatego zadecydowano się tam zajrzeć. Straż Graniczna udostępniła nagranie z akcji zatrzymania i widać na nim, że z początku wszystko wyglądało normalnie. Białorusin dał się wylegitymować, otworzył naczepę i myślał, że jest już po wszystkim. Po dokładnym zbadaniu podejrzanej ściany odkryto za nią aż 21 nielegalnych migrantów. "Okazało się, że w części ładunkowej pojazdu, w specjalnie skonstruowanej skrytce (za podwójną ścianą), ukrywało się 21 cudzoziemców (17 obywateli Syrii, 3 obywateli Iranu oraz obywatel Iraku). Nie posiadali dokumentów uprawniających ich do wjazdu i pobytu w Polsce. Wobec wszystkich wszczęto postępowania w sprawie zobowiązania do powrotu" - przekazała Straż Graniczna. Co więcej, kierowca tira został zatrzymany i przebywa w tymczasowym areszcie. Usłyszał zarzut udzielenia pomocy cudzoziemcom w usiłowaniu przekroczenia wbrew przepisom polsko-niemieckiej granicy. Za pomocnictwo w przekroczeniu granicy państwowej wbrew przepisom we współdziałaniu z innymi osobami 33-latkowi grozi kara pozbawienia wolności do lat 3.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Niemcy mają dość. Więcej deportacji i patroli przy granicy z Polską
2:35

Niemcy mają dość. Więcej deportacji i patroli przy granicy z Polską

Nielegalni migranci zalewają Niemcy. Przy granicy z Polską kolejny raz zwiększyły się wspólne patrole policji i Straży Granicznej. Służby chcą skuteczniej wyłapywać uchodźców, nielegalnie wkraczających na terytorium m.in Brandenburgii. Agencja AP wybrała się do przygranicznego miasta Forst, by pokazać, jak wygląda teraz codzienność na polsko-niemieckiej granicy. Na udostępnionym nagraniu można zauważyć, że niektóre grupy uchodźców swobodnie poruszają się po ulicach, próbując nie wzbudzać podejrzeń. Niektórzy wybierają inny sposób, pokonując kilometry przez lasy i pola. Nic jednak nie uchodzi uwadze niemieckim służbom, które walczą z rosnącą liczbą incydentów. - Odnotowaliśmy wzrost nielegalnej migracji w ostatnich tygodniach. Jesteśmy gdzieś w górnym dwucyfrowym zakresie, nawet do 100 migrantów dziennie, czasami więcej. Mamy siły wsparcia z całych Niemiec, które pomagają nam radzić sobie z tą sytuacją – podkreślił w rozmowie z AP policjant federalny Frank Malack. Jak dodał niemiecki funkcjonariusz, wielu imigrantów jest przemycanych z Polski do Niemiec dzięki przewoźnikom. Jednak przemytnicy coraz częściej porzucają imigrantów na pustkowiach, przez co ich szanse na bycie niezauważonymi automatycznie się zmniejszają. - Znajdujemy ich również w pojazdach. Ta grupa ludzi została porzucona po polskiej stronie, przeszła przez most kolejowy, a następnie została złapana - wyjaśnił policjant. Jak podaje AP, niemiecki rząd opracował przepisy, które mają ułatwić deportację osób, którym odmówiono azylu. Ma to być jeden z pomysłów na rozwiązanie rosnącego problemu. Schroniska dla uchodźców szybko zapełniły się, kiedy osoby ubiegające się do azyl dołączyły ponad miliona wojennych uchodźców z Ukrainy. Lokalne władze proszą rząd federalny o dodatkowe środki na walkę z nielegalną imigracją.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Akcja na granicy z Niemcami. Finał kontroli polskiego auta
1:17

Akcja na granicy z Niemcami. Finał kontroli polskiego auta

Oprócz szturmowania wschodniej granicy Polski przez nielegalnych migrantów, służby mają coraz więcej pracy w zachodniej części kraju. Na polsko-niemieckim obszarze przygranicznym działania kontrolne przyczyniły się do zatrzymania kolejnych cudzoziemców. We wtorek 10 października we wspólnej akcji udział brali funkcjonariusze Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej (placówki w Tuplicach i Zgorzelcu) razem z członkami Policji Federalnej Niemiec z Forst i Ludwigsdorf. W trakcie działań zatrzymano m.in. jeden pojazd z polskimi tablicami, w którym było kilku migrantów wraz z przewoźnikiem. Straż Graniczna udostępniła zdjęcia z wtorkowej akcji i widać na nich, że większość z cudzoziemców jest zaskoczona całą sytuacją. "Wspólne polsko-niemieckie działania pozwoliły wykryć i zatrzymać 43 nielegalnych migrantów pochodzących z Syrii i Turcji oraz 6 cudzoziemców z Ukrainy, Tadżykistanu i Uzbekistanu, podejrzanych o udzielanie pomocy w transgranicznym przerzucie migrantów przez Polskę do Europy Zachodniej. Zdecydowana większość zatrzymanych cudzoziemców dotarła na terytorium naszego kraju przez tzw. szlak bałkański. Podróżowali samochodami osobowymi z zamiarem przedostania się do Niemiec" - wyjaśniono w oświadczeniu polskiej Straży Granicznej. Jak podkreślają służby, efekty prowadzonych przez polskie i niemieckie służby graniczne wspólnych działań kontrolnych świadczą o zasadności kontynuowania takich akcji i wskazują na potrzebę dalszego zacieśniania współpracy transgranicznej służb obu państw.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Wojsko na granicy. O sytuacji w Polsce głośno za oceanem
1:08

Wojsko na granicy. O sytuacji w Polsce głośno za oceanem

Kolejne siły Wojsk Lądowych wspierają Straż Graniczną na granicy z Białorusią. Agencja Reutera wybrała się z kamerą do Usnarza Górnego na Podlasiu i udostępniła właśnie materiał nagrany 3 września. Wideo pokazuje, że żołnierze odbywają służbę w zakresie ochrony szczelności granicy polsko-białoruskiej, nie dopuszczając do jej przekroczenia przez nielegalnych migrantów, jednocześnie zapewniając bezpieczeństwo mieszkańcom nadgranicznych miejscowości. Wskazuje na to m.in. ich uzbrojenie i wyposażenie w ostrą amunicję, czy także wojskowe pojazdy opancerzone. Reuters przypomina, że to właśnie w Usnarzu Górnym pod koniec 2021 r. doszło do pierwszych nielegalnych przejść przez polską granicę, gdy dyktator Białorusi, Aleksandr Łukaszenka rozpoczął grę Władimira Putina przed atakiem Rosji na Ukrainę. "Lokalizacja ta ma historyczne znaczenie ze względu na związek z kryzysem migracyjnym w 2021 r., kiedy to Polska doświadczyła znacznego wzrostu nielegalnej imigracji" - przekazali dziennikarze z Kanady. Tymczasem we wtorek szef MON, Mariusz Błaszczak potwierdził, że wojsko zostanie wysłane również na granicę ze Słowacją, gdzie będzie miało takie samo zadanie, jak na granicy z Białorusią. Błaszczak wyjaśnił tę decyzję tym, że względem minionego roku nielegalna migracja i liczba ujawnionych migrantów na terenie Słowacji wzrosła niemal o "tysiąc procent".
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki