michał wójcik (strona 3 z 10)

Mandaty po byłych szefach CBA pozostaną nieobsadzone? Polityk PiS nie ma wątpliwości

- Czy PiS będzie uważało, że wszystkie ustawy przegłosowane przez Sejm bez udziału dwóch polityków PiS są nieważne, a więc prezydent powinien odmawiać ich podpisania? - z takim pytaniem Patryk Michalski zwrócił się do gościa wydania specjalnego porannego programu Wirtualnej Polski posła PiS, byłego wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika. - Uważam, że Sejm liczy 460 posłów, że bezprawnie marszałek Hołownia stwierdził wygaśnięcie mandatów dwóch parlamentarzystów - i mam nadzieję, że ten wątek będzie przedmiotem postępowania prokuratorskiego, złożyłem w tej sprawie zawiadomienie. To oznacza, że Sejm będzie nienależycie reprezentowany - ocenił Wójcik. Dopytywany, czy to - w związku z ustawą budżetową - może prowadzić do rozwiązania parlamentu, stwierdził, że jego zdaniem tak się może stać. Na uwagę, że mandaty poselskie po Wąsiku i Kamińskim mogą zostać obsadzone przez innych kandydatów PiS, którzy startowali z tych samych list, co zatrzymani byli szefowie CBA, odparł, że nie sądzi, by tak się stało. - Na miejsce prawidłowo wybranych parlamentarzystów, na których głosowały dziesiątki tysięcy ludzi, nie można tak sobie pstryknąć i zamienić ich na kogoś innego. To nie jest zabawa, to jest bardzo poważna sprawa - stwierdził Michał Wójcik.
Opcje
Wąsik i Kamiński w więzieniu. Polityk PiS boi się o ich bezpieczeństwo
2
3:57

Wąsik i Kamiński w więzieniu. Polityk PiS boi się o ich bezpieczeństwo

- Ja nie jestem spokojny o ich bezpieczeństwo, muszę to powiedzieć otwarcie. Uważam, że się przygotowywał Tusk do tej całej akcji z ekipą rządzącą od jakiegoś czasu. Niedawno został odwołany szef Służby Więziennej, z ogromnym, wieloletnim doświadczeniem, odwołany został także jego zastępca, bardzo doświadczony człowiek - stwierdził w wydaniu specjalnym porannego programu Wirtualnej Polski poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Na pytanie prowadzącego program Patryka Michalskiego, co ma na myśli, odparł, że "nie jest spokojny, bo widzi jaka minister nadzoruje służbę więzienną". - Ja wiem, co ja robiłem, jak nadzorowałem, bo były różne trudne sytuacje. Po nocach nie spałem, będąc w konsultacji z generałami, z szefami jednostek penitencjarnych, żeby nic się nie stało. Nie sądzę, żeby pani minister dzisiaj nie przespała nocy - ocenił poseł PiS. Pytany, czy wybiera się na widzenie z Kamińskim i Wąsikiem odparł, że "będzie próbował dostać się do wnętrza". - Dlaczego nie, mam prawo jako parlamentarzysta - stwierdzil były wiceminister sprawiedliwości. - Moim zdaniem mamy dzisiaj do czynienia z tyranem i tyranią, mamy do czynienia z mrocznymi czasami. Ale jest też jedna dobra informacja. Jak wrócimy do władzy poniosą odpowiedzialność za to. Ja to panu obiecuję - dodał. - To jest groźba wobec polityków większości? - zapytał prowadzący program. - To nie jest groźba, to jest nakreślenie tego, co się będzie działo. Bo na naszych oczach, w ciągu kilkunastu tygodni zniszczona została demokracja - odparł poseł PiS Michał Wójcik.
Patryk Michalski

P. Michalski

Opcje
Gosiewska pytana o sukcesy Ziobry. Mówiła o innym ministrze
4:18

Gosiewska pytana o sukcesy Ziobry. Mówiła o innym ministrze

W tym tygodniu głosowanie ws. odwołania Zbigniewa Ziobry w funkcji ministra sprawiedliwości. Patryk Michalski w programie "Tłit" pytał wicemarszałek Sejmu Małgorzatę Gosiewską z PiS, czy będzie bronić Ziobry z obowiązku czy z przekonania. - Jesteśmy jedną rodziną. W każdej rodzinie bywają spory, ale są rzeczy priorytetowe. Dla nas najważniejsze jest, by dalej zmieniać kraj, wzmacniać Polskę, dbać o Polaków, a przyszłym roku wygrać wybory. Taka wygrana jest możliwa tylko, gdy do wyborów pójdziemy razem. Trudna sytuacja jest w rzeczywistości kreowanej przez opozycję i opozycyjne media. Można się różnić, ale ważne, by w sytuacjach najważniejszych iść razem - stwierdziła Małgorzata Gosiewska. Patryk Michalski przytoczył słowa Zbigniewa Ziobry z wywiadu dla tygodnika "Sieci", w którym minister sprawiedliwości oskarżył premiera Mateusza Morawieckiego o coraz większe przekazywanie władzy z Warszawy do Brukseli, a także o słowa wiceministra środowiska Jacka Ozdoby, który kilka tygodni temu mówił w programie "Tłit" o paśmie porażek premiera Morawieckiego. - Młody polityk może zbyt wiele powiedział. To nie jest tak. To są pewne różnice. Z naszej strony też czasami padają słowa krytyki w kontekście reformy wymiaru sprawiedliwości, czy skuteczności tych reform. To są różnice, które nie zmieniają faktu, że jesteśmy razem, tworzymy wspólny rząd i, mam nadzieję, dotrwamy do wyborów, które wygramy. Bronimy każdego ministra, ponieważ to oni tworzą wspólny rząd obozu patriotycznego. Nie cieszę się z tego tytułu, że opozycja będzie gadać głupoty - mówiła wicemarszałek Sejmu. Patryk Michalski zapytał ją o trzy sukcesy Zbigniewa Ziobry. Małgorzata Gosiewska wymieniła osiągnięcia innego ministra z Solidarnej Polski. - Panie redaktorze, nie jestem ministrem sprawiedliwości. Na pewno je (sukcesy - red.) ma. Z mojego punktu widzenia jeden zasadniczy, czyli działania pana ministra Michała Wójcika w zakresie ochrony polskich obywateli, polskich dzieci w kontekście różnych działań wymiaru sprawiedliwości i porywania i na mocy decyzji sądów oddawania polskich dzieci za granicę. Ten proces udało się zatrzymać - powiedziała Małgorzata Gosiewska.
Patryk Michalski

P. Michalski

Opcje
Najpierw impreza z ministrami potem protest? Rzecznik "Solidarności" odpowiada
2
4:27

Najpierw impreza z ministrami potem protest? Rzecznik "Solidarności" odpowiada

W czwartek "Solidarność" ma protestować w Warszawie pod hasłem "Marsz Godności". Kilka dni przed manifestacją związkowcy bawili się w Bytomiu z członkami rządu. Na zdjęciu udostępnionym przez Borysa Budkę z PO widać szefa związku Piotra Dudę z wicepremierem Jackiem Sasinem i ministrem Michałem Wójcikiem. Agnieszka Kopacz-Domańska pytała o to w programie "Newsroom WP" Marka Lewandowskiego, rzecznika NSZZ "Solidarność". - To jest to, czego nikt nie chce przyjąć do wiadomości. "Solidarność" nie protestuje przeciwko rządowi. To nie jest protest przeciwko komuś, tylko protest o coś. To protest o realizację postulatów, które naszym zdaniem rząd realizuje niewłaściwie - powiedział Marek Lewandowski. Prowadząca dopytywała o fotografowanie się z politykami, przeciwko którym będzie się niedługo protestować. - Proszę oddzielić osoby, premiera, pana Sasina i innych, od problemów, które mamy do rozwiązania. To nie jest protest przeciwko rządowi. To jest protest merytoryczny. Wie pani jaka jest różnica między nimi a Borysem Budką i Donaldem Tuskiem? Jak wprowadzali wydłużenie wieku emerytalnego i chcieliśmy referendum, to wyrzucili nasze podpisy do kosza, a nas nazwali pętakami. PiS czy Zjednoczona Prawica nie pozwala sobie na to. Nie jest cudownie. Pani redaktor, za dobre chwalimy, za złe ganimy. Przywróciliśmy wiek emerytalny, wprowadziliśmy stawkę godzinową, ograniczyliśmy handel w niedziele, wprowadziliśmy cały system płacy minimalnej w ochronie zdrowia nawet dla pracowników niemedycznych. Właśnie dlatego, że jesteśmy niezależną organizacją, mamy swoje postulaty, jesteśmy największą i najlepiej zorganizowaną grupą społeczną w Polsce, do realizacji naszych postulatów używamy różnych narzędzi. Tu się nie dogadaliśmy przy stole. Korzystamy z kolejnego narzędzia demokracji, czyli protestu. Państwo przyzwyczaili nas, że protesty to "gwiazdki" PiS i inne wulgaryzmy. My tak nie funkcjonujemy. Oddzielamy ludzi od problemów do rozwiązania - tłumaczył Marek Lewandowski, rzecznik "Solidarności".
Rafał Mrowicki

R. Mrowicki

Opcje