michał wójcik (strona 4 z 10)

Drastyczne podwyżki. Minister odpiera zarzuty. Padło nazwisko Tuska
WIDEO

Drastyczne podwyżki. Minister odpiera zarzuty. Padło nazwisko Tuska

- Jeśli chodzi o prąd, pokazujemy, gdzie jest przyczyna tych podwyżek. To jest Unia Europejska. Nie ma co do tego wątpliwości. Byłem gorącym orędownikiem tego, żeby pokazywać na rachunkach, ile UE daje narzutów, ile zabiera w tej cenie prądu. I proszę sobie wyobrazić, że to jest 60 proc. - mówił minister w KPRM Michał Wójcik (Solidarna Polska) w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Dlaczego dzisiaj jest problem galopującej inflacji? Bo jest system ETS (Europejski System Handlu Emisjami - red.). Co mamy zrobić, żeby nie galopowały ceny? Zawiesić ETS. Taki jest pomysł Solidarnej Polski. Bo można być w Unii i nie być w systemie ETS - przekonywał. - Kto się zgadzał na to, żeby być w tym systemie? Tak się składa, że Platforma Obywatelska. Kto się zgadzał na liberalizację rynku gazu, jeżeli chodzi o biznesowych odbiorców? Tak się składa, że Donald Tusk - kontynuował Wójcik. - Źródła podwyżek, jeżeli chodzi o gaz, jeżeli chodzi o odbiorców biznesowych, to są decyzje, które były podejmowane w czasach naszych oponentów. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości - stwierdził. - Przygotowaliśmy tarcze osłonowe. To są miliardy złotych. Tego w czasach Tuska by nie zrobiono, a my to zrobiliśmy. Obniżka VAT, obniżka akcyzy, działania osłonowe dla rodzin, które są uboższe… Nie jest tak, że my sobie siedzimy wygodnie w fotelu i patrzymy na to, że Timmermans szaleje ze swoją ekipą w UE i nie chce się zgodzić na zawieszenie ETS - mówił Wójcik. - Chcemy szukać koalicji państw UE, żeby ten ETS zawiesić albo żeby wyjść w ogóle z tej polityki klimatycznej - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Wrzucił zdjęcie Pegasusa. Minister tłumaczy
WIDEO

Wrzucił zdjęcie Pegasusa. Minister tłumaczy

"To Pegasus, który kupiłem. W latach 90-tych" - napisał na Twitterze wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. Do wpisu dołączył zdjęcie konsoli do gier Pegasus, popularnej w Polsce właśnie w latach 90-tych. Tweet Wosia to reakcja na poniedziałkową publikację "Gazety Wyborczej". Dziennik napisał, że Pegasus został niezgodnie z prawem zakupiony ze środków Funduszu Sprawiedliwości dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Woś określił te doniesienia mianem "kapiszonu" i "odgrzewanego kotleta". Co na to minister w KPRM Michał Wójcik z Solidarnej Polski? - To, co napisał pan minister Woś, jest prawdą. To są informacje, które były znane już 4 lata temu, kiedy odpowiadam na interpelację jednego z parlamentarzystów i dokładnie opisuję to, co państwo mogliście przeczytać w "Wyborczej" w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin - to, co opozycja sygnalizuje od kilkudziesięciu godzin. To wszystko było omawiane - było omawiane na komisjach finansów publicznych, było omawiane w detalach, więc trudno mówić, że to są jakieś rewelacje - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Nie mam informacji, jakiego sprzętu używają służby specjalnie, nie mogę mieć takiej informacji. Natomiast wiem na pewno, że działania podejmowane przez nas, przekazanie 25 mln z Funduszu Sprawiedliwości do CBA, było legalne - podkreślił Wójcik. - Jeżeli sprzęt jest stosowany przez służby, to po to, by wykrywać przestępstwa. Żeby cokolwiek można było zastosować, jakikolwiek sprzęt, musi to być zgodne z przepisami, z procedurą karną. Jestem pewien w 100 proc., że w żadnym z przypadków, kiedy podsłuch był zakładany, nie zrobiono tego w sposób łamiący przepisy prawa - oznajmił minister.
Natalia Durman Natalia Durman
"Gdzie tu logika?". Minister oburzony decyzją TSUE ws. Polski
WIDEO

"Gdzie tu logika?". Minister oburzony decyzją TSUE ws. Polski

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie przepisów, na podstawie których Trybunał Sprawiedliwości UE nałożył kary na Polskę ws. kopalni Turów i Izby Dyscyplinarnej SN. Tymczasem TSUE orzekł, że delegowanie sędziów przez ministra sprawiedliwości jest niezgodne z prawem unijnym. Do decyzji odniósł się w programie "Tłit" Wirtualnej Polski minister w KPRM Michał Wójcik z Solidarnej Polski. - Dziwię się bardzo instytucjom unijnym i TSUE, że w tej bardzo trudnej sytuacji jesteśmy atakowani na kolejnych polach. W sytuacji, kiedy na granicy z Białorusią doszło do eskalacji konfliktu, TSUE nagle wydaje wyrok, że im się nie podobają zasady delegowania. To jest bardzo ciekawa historia, bo w 2009 roku badał to w Polsce TK i stwierdził, że absolutnie nie narusza to niezawisłości sędziowskiej - także i pełny skład Sądu Najwyższego. A TSUE decyduje: nie - ich zdaniem narusza, bo tak uważają. Gdzie tu logika w tym wszystkim? - komentował. - To jest wina UE, że jest taki atak, a nie nasza, że się przed nim bronimy. Bardzo dobrze, że się bronimy - wskazał. Pytany, czy propozycje zmian w strukturze sądów były konsultowane z premierem Mateuszem Morawieckim i czy popiera je kierownictwo PiS, oznajmił: "Oczywiście, jak najbardziej". - Oczywiście, żeby przeprowadzić reformę wymiaru sprawiedliwości, to musi być także konsultacja polityczna, i ta konsultacja odbyła się, i odbywa się w tej chwili, jeśli chodzi o kolejne ustawy, które będą wdrożone. To naturalne. Jesteśmy jednak koalicją - wyjaśnił. Jak przekazał Wójcik, projekty o sądownictwie powszechnym "na pewno" zostaną złożone w tym roku w Sejmie.
Natalia Durman Natalia Durman
Kontrowersyjna ustawa. Minister odpiera zarzuty
WIDEO

Kontrowersyjna ustawa. Minister odpiera zarzuty

W nocy z wtorku na środę w Sejmie odbyła się debata nad nowelizacją ustawy o ochronie granicy. Nie brakowało mocnych słów, krzyków z ław sejmowych i spięć między politykami. Opozycja zarzuca rządzącym, że ci tylnymi drzwiami, poza konstytucyjnym trybem, wprowadzają stan nadzwyczajny. Co na to minister w KPRM Michał Wójcik? - Ci, którzy to zarzucają, widać, że nie mają odpowiedzialności. Uważam, że w tym ekstraordynaryjnym czasie, w wyjątkowej sytuacji, musimy reagować. Ta ustawa, w moim przekonaniu, nie łamie konstytucji. Trzeba reagować, a nie mówić o tym, że trzeba chronić Polskę. Tak to każdy może powiedzieć - ripostował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Pytany, dlaczego zaledwie garstka posłów obozu rządzącego była obecna na drugim czytaniu ustawy, wskazał, że "drugie czytanie było bardzo późno" i "może to jest powodem". Dlaczego więc obrady odbyły się w nocy? - Ja nie jestem osobą, którą organizuje. To jest po stronie parlamentu. To jest poza nami - wskazał. Nowelizacja zakłada, że w obszarze przygranicznym będą mogli pracować dziennikarze. Odbywać ma się to jednak na specjalnych zasadach. - Gdybyście państwo mieli możliwość w pełni realizować swoje zadania, musielibyśmy wszędzie państwa wpuścić, w każde miejsce. Tak się nie da. Funkcjonariusze muszą mieć swobodę wykonywania działań. To nie jest kino. Tak nie może być - argumentował Wójcik. - Szanujemy państwa pracę, ale musimy zostawić sobie przestrzeń do reagowania - podkreślił.
Natalia Durman Natalia Durman
Spór o Turów. Minister Michał Wójcik: Beskidy zostały zatrute przez Czechów
WIDEO

Spór o Turów. Minister Michał Wójcik: Beskidy zostały zatrute przez Czechów

Kolejna tura negocjacji ws. Turowa skończyła się fiaskiem. Minister klimatu Michał Kurtyka twierdzi, że stało się tak z powodu "eskalacji żądań" czeskiej strony. Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński wyjawił, że strona czeska zaczęła domagać się wprowadzenia klauzuli uniemożliwiającej wypowiedzenie porozumienia. Strona czeska przekonuje, że taka klauzula była od początku negocjacji. Kto mówi prawdę, a kto kłamie? - Ja wierzę ministrowi polskiego rządu - stwierdził gość programu "Newsroom" w WP, minister - członek Rady Ministrów Michał Wójcik. - Rozmowa z Czechami jest bardzo trudna, za kilka dni odbędą się tam wybory. Babisz walczy o to, żeby utrzymać władzę za wszelką cenę. Raczej wątpię, by dzisiaj Czesi wycofali się ze swoich żądań. To oni złożyli skargę, a potem wniosek o to, żebyśmy płacili kary. Oczami wyobraźni widzę, co się może dziać w przyszłości. Jestem ze Śląska, wiem jak Beskidy zostały zatrute strasznie, między innymi właśnie przez Czechów - mówił Wójcik. - To jest błąd, absolutny błąd. Nawet jeśli dotkniemy kwestii ochrony środowiska, bardzo wymądrza się na ten temat minister ochrony środowiska w Czechach, to z tego, co wiem, ekolodzy bardziej go atakują nie z powodu Turowa, ale z powodu rzeki, w której zostały zatrute ryby. To była głośna sprawa, on obiecywał różne rzeczy, ale słowa nie dotrzymał. Do wyborów nie będzie rozstrzygnięcia, chociaż chciałbym, żeby naszym negocjatorom się udało - stwierdził Michał Wójcik.
Violetta Baran Violetta Baran
Michał Wójcik o wpisie Donalda Tuska: chyba pretenduje do roli Napoleona
WIDEO

Michał Wójcik o wpisie Donalda Tuska: chyba pretenduje do roli Napoleona

"Folwark zwierzęcy po polsku, czyli jak dwa wieprze na rozkaz kaczora miały przy pomocy jednej krowy odwrócić uwagę od stada tłustych kotów. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci jest przypadkowe" - napisał w czwartek na swoim profilu na Twitterze lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. - Chyba jakiś niż przeżywa pan przewodniczący Donald Tusk, bo decyduje się najpierw na sponiewieranie swoich posłów i wrzucenie tłita o teściowej, a dzisiaj pisze o jakichś wieprzach - stwierdził w programie "Newsroom" w WP minister - członek Rady Ministrów Michał Wójcik. - To się nie mieści w ramach normalnego dyskursu politycznego. Tak nie powinno być. Opozycja jest potrzebna, potrzebna jest konstruktywna rozmowa, czasami może ona być bardzo ostra. Czasami tak jest, bo taki mamy czas, jest ten dyskurs, mamy różne zdania, dyskutujemy różne opcje. Natomiast to jest obraźliwe i z tego, co wiem, to nawet wczoraj były prezydent Bronisław Komorowski jasno też powiedział, że jednak tak nie powinno się pisać. Co ja mogę powiedzieć? Ubolewam. Taka jest kondycja polskiej opozycji. Donald Tusk zaskakuje nas tego rodzaju wpisami. Odnosiłem się do tego wczoraj w jednym z programów, mówiąc, że pretenduje chyba do roli Napoleona, a kim był Napoleon w "Folwarku Zwierzęcym", to każdy sobie może przeczytać, ale to już tylko prześmiewcza uwaga - dodał.
Violetta Baran Violetta Baran
Wójcik o opozycji: Zapędzili się w kozi róg
WIDEO

Wójcik o opozycji: Zapędzili się w kozi róg

Podczas poniedziałkowej dyskusji ws. stanu wyjątkowego, szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski stwierdził, że PiS-owi nie chodzi o "bezpieczeństwo Polek i Polaków, tylko o cyniczne utrzymanie się przy władzy". Do jego słów odniósł się w programie "Newsroom WP" Michał Wójcik z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. - Jeżeli dla członków opozycji Komisja Europejska jest takim wielkim autorytetem, to dlaczego nie wsłuchują się w głos urzędników KE, którzy wspierają rząd Polski w ochronie granic? - zapytał Wójcik. Jak przekonywał, minister spraw wewnętrznych dokładnie wytłumaczył, jaka gra toczy się na styku granic Polski i Białorusi. - Jestem zdruzgotany tym głosowaniem, to jedno z najważniejszych głosowań, które przejdzie do historii Polski. My będziemy do niego wracali. W momencie rozchwianej sytuacji, trudnej, kiedy trzeba chronić naszych granic, obywateli i suwerenności, znajduje się sto kilkadziesiąt osób, które głosują za tym, żeby nie wprowadzać stanu wyjątkowego, bo oni uważają inaczej. Nie mieści mi się to w głowie. Uważam, że jesteśmy w trudnej sytuacji politycznej, a szaleńcy w opozycji zapędzili się w kozi róg i wszystko głosują na odwrót niż obóz władzy. Jednak w tym przypadku nawet sondaże pokazują, że nie ma to poparcia Polaków. Polacy boją się o swoje bezpieczeństwo i przyklaskują temu, co robi obóz władzy. Opozycja kompletnie się pogubiła - stwierdził.