media (strona 8 z 63)

Marsz Miliona Serc. O wydarzeniach z Warszawy głośno w USA
WIDEO

Marsz Miliona Serc. O wydarzeniach z Warszawy głośno w USA

Za nami gorąca polityczna niedziela, o której zrobiło się głośno także na świecie. Podczas gdy politycy z PiS zorganizowali wiec wyborczy w Katowicach, ludzie z całej Polski przyjechali do Warszawy, aby wziąć udział w opozycyjnym Marszu Miliona Serc. Czterokilometrowa trasa między rondami Dmowskiego i Radosława była wypełniona tysiącami Polaków. Niezwykłe obrazki z miejsca wydarzenia szybko obiegły media, gdzie wskazywano na ogromną liczbę osób biorących udział w inicjatywie Koalicji Obywatelskiej. Tłumy obecne na marszu sprawiły, że o Warszawie głośno było m.in. w USA. Amerykańska agencja Associated Press opublikowała nagrania, na których można usłyszeć najważniejsze wypowiedzi lidera KO Donalda Tuska. Amerykanie pokazali również fragment przemowy prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. - Chcemy Polski, w której to kobieta decyduje o swoim zdrowiu i o swoim życiu - nawiązywał do polityki aborcyjnej PiS, prezydent Warszawy. "Tysiące ludzi zebrało się w niedzielę w Warszawie, aby poprzeć "Marsz Miliona Serc" prowadzony przez byłego przewodniczącego Rady Europejskiej i kandydata Koalicji Obywatelskiej, Donalda Tuska. Tusk ma nadzieję, że zgromadzi poparcie w nadchodzących wyborach parlamentarnych" - tak dziennikarze AP podsumowali wielki marsz opozycji. Do tej pory nie podano jednak dokładnej liczby uczestników. Tusk przemówił do uczestników zgromadzenia na początku i na końcu manifestacji, twierdząc, że "jest nas więcej niż milion". Natomiast rzeczniczka stołecznego ratusza Monika Beuth-Lutyk w rozmowie z Polsatem poinformowała, że niedzielny marsz to "największa demonstracja w historii Warszawy".
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Media z USA o marszu 4 czerwca. "Setki tysięcy Polaków przeciwko PiS"
WIDEO

Media z USA o marszu 4 czerwca. "Setki tysięcy Polaków przeciwko PiS"

"Ogromny marsz antyrządowy, w którym setki tysięcy Polaków maszerują przeciwko partii rządzącej" – tak wydarzenia z niedzieli 4 czerwca w stolicy Polski skomentowała amerykańska agencja Associated Press. Na miejscu wielkiego marszu byli jej wysłannicy. Dzięki temu zdjęcia z Warszawy dotarły do wszystkich najważniejszych redakcji na świecie. Jak podała AP, "obywatele wyrazili swój gniew wobec prawicowej partii rządzącej PiS, która doprowadziła do erozji norm demokratycznych i wywołała obawy, że naród podąża za Węgrami i Turcją drogą do autokracji". Amerykanie podali, że w marszu 4 czerwca udział wzięło nawet pół miliona osób. W materiale wideo przytoczono wypowiedzi lidera PO Donalda Tuska, który mówił o fali, której nikt nie zatrzyma i olbrzymie, który się obudził. - Mam dość rządzących, chcę mieszkać w kraju europejskim, wolnym i demokratycznym, gdzie szanowane są prawa mniejszości, prawa kobiet, a gdzie nie rządzi Kościół. Idę tu dla swojej córki i wnuczki – powiedziała w rozmowie z AP Kinga, jedna z uczestniczek marszu. Amerykańskie medium podkreśliło, że rządzące w Polsce Prawo i Sprawiedliwość odwraca wiele osiągnięć dokonanych od czasu wyjścia Polski spod rządów komunistycznych w 1989 roku. W kontekście PiS przypomniano również kilka interwencji Stanów Zjednoczonych, m.in. w sprawie ograniczania wolności mediów przez rząd w Polsce.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski